W Gdyni trwał impas wyborczy i słaba aktywność polityczna; poprawiły się kwestie pracownicze, narastały zagrożenia sanitarne, a miasto sprawnie obsługiwało wycieczki przy stabilnym bezpieczeństwie.
I. SYTUACJA OGÓLNA.
Kwestia wyborcza do Rady Miejskiej nie uległa od ubiegłego tygodnia większym zmianom. Rokowania prowadzone z Franciszkiem Grzegowskim jak do tego czasu wyników nie dały. Skład listy Zjednoczenia Gospodarczego definitywnie nie został jeszcze ustalony. [Józef] Główczewski zgłosił do Komisji Wyborczej własną listę, składającą się z kilku zaledwie osób. Powiększenie ilości członków Rady [Miejskiej] wprowadziło pewnego rodzaju odprężenie w stan, bądź co bądź, silnie podniecony i ogólnie nieżyczliwie usposobiony do Samorządu Miejskiego. W sprawie robotniczej interwencja Inspektora Pracy również dobrze zrobiła w Łuszczarni [Ryżu]. Z powyższego widać jak ważnym jest rola Inspektora Pracy w kompleksie zagadnień robotniczych w Gdyni. Uważam za swój obowiązek jeszcze raz podkreślić konieczność jak najszybszego utworzenia stanowiska Inspektora Pracy w Gdyni i właściwego obsadzenia tego stanowiska. W dziale sanitarnym znowuż mamy do zanotowania świeży wypadek duru brzusznego na „Budapeszcie”. Dowodzi to niestety, że obawy [Państwowego] Urzędu Bezpieczeństwa [i Porządku Publicznego] przed możnością rozwinięcia się w Gdyni chorób epidemicznych mają swoje uzasadnienie i traktowane być [po] winny realnie. Jeżeli przy obecnie sprzyjającej pogodzie i słońcu ustawicznie pojawiają się wypadki tyfusu, to moim zdaniem należy być przygotowanym na silniejsze rozszerzenie się epidemii w okresach deszczowych, gdy zakażona woda zaskórna napełni sobą studnię, z których wody używa się do potrzeb domowych. Nadesłanie nam aparatu dezynfekcyjnego uważam w chwili obecnej za jedną z najważniejszych konieczności. Sprawa spółdzielczości zmieniła się o tyle, że materiał podany w poprzednim sprawozdaniu uzupełnić mogę wiadomościami, że „Hollandsche Bauten Bank”, za pośrednictwem banków gdańskich, wyraził gotowość dostarczenia kredytów Urzędniczym Spółdzielniom Budowlanym w Gdyni na wybudowanie domów.
Przybyłe w dniu 18 bm. dwie wycieczki Polaków z[e] [Stanów Zjednoczonych] Ameryki, w ogólnej sumie około 300 osób, załatwione zostały dosyć szybko i sprawnie. Moim zdaniem Wydział Turystyczny magistratu o tyle nie zdał życiowego egzaminu, że nie zapewnił grupom, jadącym z Gdyni do Poznania zniżkowych biletów, przysługujących im na podstawie zarządzeń Polskich Kolei Państwowych. W jednym wypadku formalności te przeprowadzać musiałem osobiście, [a] w drugim, gdzie wycieczkowicze, mimo opieki Wydziału Turystycznego, nabyli bilety normalne na Wystawę [Krajową] do Poznania, uważałem za swój obowiązek interweniować, by kasa kolejowa natychmiast zwróciła niesłusznie nadebrane sumy, co też i zostało zrobione. Za nieracjonalne również uważam, by Polacy przybyli z Ameryki, jadący nie do Poznania, a bezpośrednio do Warszawy, czy województw wschodnich, którzy załatwili formalności paszportowe i celne, nie mogli wyjechać przed południem pociągiem pospiesznym do Warszawy, aby zatrzymano ich do godziny 21.40, o co starał się czynić Wydział Turystyczny, a czemu oparłem się stanowczo. Moim zdaniem bowiem nie należy dopuszczać do wytworzenia się tego rodzaju pojęć u członków wycieczek z Ameryki, że mimo wyjścia na ląd o godzinie 6.00 rano podstawiono wagony dopiero o godzinie 21.40. Compa[g]nie Genérale Atlantique i tym razem źle się zaprezentowała: Mimo bowiem zapowiedzianego wejścia statku do portu na godzinę 6.00, przedstawiciele linii zjawili się dopiero o godzinie 8[.00], a zamówieni przez nich numerowi o godzinie 7[.00]. Poza tym w Le H[e]vre na idący do Gdyni statek nie załadowano wszystkie kufry pasażerów. Jest to dowodem, że firma niezbyt troszczy się o swoich pasażerów. Po raz pierwszy Polacy z Ameryki przybyli z Londynu na statku „Polsko-Brytyjskiego Towarzystwa Okrętowego”, płynącym pod banderą polską. Zarówno pasażerowie I, II, [i] III klasy wyrażali się z dużym uznaniem o tej polskiej linii. We wszystkich wychodzących w Gdyni dziennikach przez cały tydzień naprawdę nie ma nic[zego], co by zasługiwało na podkreślenie. W ostatnich dniach zapytywano mnie o zdanie w sprawie założenia w Gdyni nowego pisma. Zająłem stanowisko, że na razie nie widzę celu powiększania ilości wychodzących w Gdyni dzienników. Nie mam bowiem gwarancji, że nowe pismo byłoby lepiej redagowane niż wszystkie cztery dotychczasowe.
III. RUCH POLITYCZNY.
Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem, mimo przysyłania na teren Gdyni swych posłów, nie prowadzi żadnej roboty twórczej. Panowie posłowie w czasie swej bytności w Gdyni nie uważają za obowiązek skomunikować się nawet z oficjalnym przedstawicielem BBWR na Gdyni, p[anem]. dyrektorem [Józefem] Kawczyńskim. Wystarcza im utrzymywanie kontaktu z p[anem]. Delegatem Rządu [Mieczysławem] Bilkiem, który w sprawach politycznych żadnego stanowiska nie zajmuje. Nie będę dalekim od prawdy gdy powiem, że Panowie posłowie [z] BB[WR] robią w Gdyni politykę osób, a nie politykę Bezpartyjnego Bloku [Współpracy z Rządem]. Inne ugrupowania polityczne również nie akcentują swej obecności. […]
IV. POLSKIE ZWIĄZKI I ORGANIZACJE SPOŁECZNE.
[…] W tych dniach odbyły się w Orłowie [Morskim] i Gdyni posiedzenia stałej Komisji Międzyministerialnej ds. rozwoju wybrzeża oraz portu i miasta Gdyni. Dnia 16 bm. odbyło się zebranie plenarne żywotnego Stowarzyszenia Polskiej Młodzieży Męskiej w Gdyni. Nadmorski Klub Motocyklistów w Gdyni [u]rządza co niedzielę i święta pewne imprezy, jak [np.] wyścigi i przejażdżki spacerowe. W dniu 14 bm. udekorowani zostali p[an]. inż. Romuald Pitera śląskim krzyżem za waleczność w Powstaniu Śląskim i brązowym krzyżem zasługi inspektor rybołówstwa p[an]. Augustyn Plichta. Związek Podoficerów Rezerwy [WP] odbył swe zebranie miesięczne w dniu 19 bm. Miejscowe związki sportowe okazują wielką działalność, odbywając stale ćwiczenia w Gdyni i okolicy. Od kilku już dni dokonuje znane przedsiębiorstwo filmowe „Lexfilm” z współpracą „Zjednoczenia aktorów filmowych” zdjęć filmowych do filmu pt. „Pod bandera miłości”.
V. SEKTY RELIGIJNE. Sprawozdanie negatywne.
VI. MNIEJSZOŚCI NARODOWE. Ważniejszych przejawów nie było.
VII. RUCH WYWROTOWY. Sprawozdanie negatywne.
VIII. RUCH ZAWODOWY.
W okresie sprawozdawczym zawodowe związki nie odbyły żadnych zebrań, a zawsze jeszcze zajmują się sprawą wyborów do Rady Miejskiej.
IX. STRAJKI. Sprawozdanie negatywne.
X. STAN BEZPIECZEŃSTWA.
W okresie sprawozdawczym sporządzono[:] 15 doniesień policyjnych za przekroczenie roz[po]rządzeń o ruchu kołowym, 20 za przekroczenie przepisów sanitarnych, 13 doniesień było za opilstwo, 15 wypadków kradzieży, 3 wypadki awantur połączone ze zbiegowiskiem ludzi, wydalono 1 cudzoziemca za nielegalny pobyt w Polsce, przekroczeń przepisów o czasie handlu było 7. W dniu 19 maja br. w godzinach obiadowych wybuchł pożar w baraku drzewnym przy ul. Portowej. Poważniejszych strat nie było, gdyż straż ogniowa w krótkim czasie pożar stłumiła.
XI. SYTUACJA NADGRANICZNA. Sprawozdanie negatywne.
XII. SZPIEGOSTWO I DYWERSJA. Sprawozdanie negatywne.
XIII. RÓŻNE Sprawozdanie negatywne.

