Strona głównaPort GdyniaRaporty portowe i miejskieRaport 14. Sprawozdanie za czas od 17 maja do 23 maja 1929...

Raport 14. Sprawozdanie za czas od 17 maja do 23 maja 1929 roku

Raport ukazuje stagnację inwestycyjną i problemy sanitarne Gdyni, napięcia społeczne i pracownicze, konflikty narodowościowe oraz złożoną sytuację wyborczą.

I. SYTUACJA OGÓLNA.
Na miejscowym rynku pracy ważniejsze zmiany nie zaszły. Nie zmienił się również stosunek pracujących do poszukujących pracy. W dziale robót miejskich przy budowie ulic, kanalizacji, wodociągów itp. inwestycji w dalszym ciągu nic się nie robi. Doroczny sezon letni jest już za pasem, a miasto w dalszym ciągu pozostaje o niezabrukowanych, ważniejszych arteriach komunikacyjnych, ulice [są] źle zamiatane, źle zlewane wodą z tumanami kurzu, a co gorsze, źle oczyszczane pod względem sanitarnym. Brak taboru do usuwania śmieci z podwórza, zawartości dołów kanalizacyjnych, nie pozwala na utrzymanie należytego stanu czystości w obrębie miasta. Przyczyną powyższych braków ma być brak pieniędzy. Jednakże, moim zdaniem, wiele tych bolączek można by załatwić nawet przy obecnym fata[l]nym stanie kasy miejskiej, gdyż w poszczególnych działach firmy polskie chcą dokonać szeregu inwestycji na warunkach kredytowych. Tak np. huty „Królewska” [w Chorzowie] i „Laura” [w Siemianowicach Śląskich] zaoferowały [gdyńskiemu] magistratowi dostarczenie kompletnego taboru do czyszczenia ulic i usuwania śmieci z podwórek oraz zawartości dołów kanalizacyjnych na kredyt dwuletni.
W dziale robót portowych i przeładunkowych w porcie praca rozwija się normalnie. Wobec ograniczenia do minimum robót na terenie miasta Gdyni i stosunkowo małej ilości zatrudnionych robotników, hotel robotniczy, wybudowany na Grabowie przez Ministerstwo Przemysłu i Handlu, nie spełnia swego zadania. Tym bardziej gdy weźmiemy pod uwagę [fakt], że brak łaźni, aparatu dezynfekcyjnego, pralni, spiżarni oraz odpowiednich magazynów przy powyższym hotelu doprowadził do zagnieżdżenia się w nim robactwa i nadał mu wygląd wewnątrz brudny [i] niehigieniczny. Przeciekający dach nie przyczynia się do lepszego stanu rzeczy. Zrozumiałym jest więc, że hotel w tych warunkach stał się siedliskiem dla poszukujących pracy w Gdyni i to poszukujących od 2 czy 3 miesięcy, a żyjących z żebraniny, czy [też] kradzieży i naturalnie za mieszkanie niepłacących. Z konieczności więc należało uciec się do przymusowego usunięcia z hotelu wszystkich tych, którzy nie płacąc, mieszkają przez czas dłuższy i nigdzie nie pracują. Przed dziesięcioma dniami firma „Klim i Ciszewski”, która budowała powyższy hotel i obecnie ukończyła naprawę uszkodzonej przez mrozy instalacji centralnego ogrzewania, miała dokonać próby wydajności grzejników, żądając całkowitego opróżnienia hotelu na przeciąg 3 dni. Gdym zgodził się na żądanie firmy wyznaczając jako pierwszy dzień próby 18 bm., firma pod pretekstem, że robotnikom nie wolno pracować w dzień, [za]żądała innego terminu [w] dzień 21 bm. Jednakże [do] próby nie przystąpiła, nie dając żadnej odpowiedzi. Doszły mnie słuchy, że firma rezygnuje z kaucji, gdyż przekonana jest o zbyt małej powierzchni palenisk i grzejników, zaś powiększenie instalacji znacznie przewyższyłoby kaucję wynoszącą 5 tysięcy kilkaset zł. W obecnym stanie hotel stać się może rozsadnikiem chorób i siedliskiem robactwa.
Przechodząc do kwestii wyborów do Rady Miejskiej, to ze strony magistratu do tego czasu żadnej akcji zmierzającej do pomyślnego wyniku wyborów nie przedsięwzięto. NPR prawica urządziła kilka zebrań zamkniętych, doprowadzając do utworzenia bloku wyborczego, w skład którego wchodzą: NPR, częściowo Zjednoczenie, gdyż [A.] Małecki robi frondę organizacji, Tow[arzystwo]. Robotników Chrześc[ijańskich], Towarzystwo Rzemieślników Chrześc[ijańskich]., Stowarzyszenie Drobnych Kupców, Stowarzyszenie Kupców Samodzielnych, Stowarzyszenie Restauratorów, Stowarzyszenie Przemysłowców, Cech Piekarski, Cech Rzeźnicki, Związek Rybaków i Związek Inwalidów Wojennych [RP]. Decydujące zebranie w tej kwestii w samym NPR ma się odbyć 25 bm. Tym niemniej przedstawiciele NPR, prosili mnie o przyjęcie ich w celu uwzględnienia ze mną akcji wyborczej.
Podkreślić muszę, że ten blok ma bardzo silne nastawienie przeciwko obecnemu kierunkowi w samorządzie miejskim. Przyczyny szukać należy w nadmiernym rozroście personelu urzędniczego w magistracie, w niegrzecznym i nietaktownym traktowaniu publiczności przez urzędników, w niewyznaczaniu godzin przyjęć dla stron, względnie nieprzestrzeganiu, by w godzinach oznaczonych strony można było [sprawy] załatwić oraz w szeregu drobnych drugorzędnych posunięć, które jednakże w całości wytwarzają silną opozycję ludności w stosunku do zarządu miastem. Opozycja i niezadowolenie jest nawet pomiędzy samymi członkami magistratu. W poszczególnych rozmowach oponenci ci jednak podkreślają, że opozycji ich w stosunku do samorządu nie można pod żadnym pozorem identyfikować z opozycją do rządu, przy czym ustosunkowanie ich do władz administracyjnych jest najzupełniej poprawne i lojalne.
W Łuszczarni Ryżu w Gdyni stosunki zaogniają się coraz bardziej. Przyczyna ich jest następująca: jako nad-młynarz zatrudniony jest niejaki Schoenegge obywatel Rzeszy, niewładający językiem polskim, w dodatku nieżyczliwie do Państwa Polskiego usposobiony. Dyrektorem na miejscu jest [Roman Sas-]Hordyński, obywatel austriacki. Wiedząc, że Schoenegge zmusza robotników do posługiwania się językiem niemieckim swego czasu odmówiłem mu prolongowania wizy, uprzedzając na miesiąc przedtem zarząd Łuszczarni. Dyrektor [Sas-]Hordyński jednakże wyjechał do Wydziału Przemysłowego w Województwie, który telegraficznie polecił mi prolongować wizę p[anu]. Schoenegge na rok. Do zarządzenia Wydziału Przemysłowego zastosowałem się. Ponieważ stosunek p[ana]. Schoenegge do robotników[-]Polaków nie zmienił się, doszło do ostrych konfliktów, przy czym poszczególni robotnicy zostali zwolnieni z pracy. Złożyli więc skargę zarówno do Inspektora Pracy, jak i do mnie. Przekazałem ją Komisariatowi Policji [Państwowej] do przeprowadzenia dochodzeń. W numerze 117 „Dziennika Gdyńskiego” jeden z robotników zamieścił artykulik pt.: „Hakata w ryżowni”. Dziś telefonicznie powiadomił mnie dyrektor [Sas-]Hordyński, że delegacja robotników zażądała natychmiastowego usunięcia autora odnośnego artykułu [-] inaczej zagroziła strajkiem. Dowodzi to jeszcze bardziej jakie nastroje zagnieździły się w Łuszczarni [Ryżu]. Moim zdaniem należy bezzwłocznie anulować telegraficzne zarządzenie Wydziału Przemysłu i Handlu i polecić p[anu]. Schoenegge opuścić Gdynię. W ten sposób zatarg zlikwiduje się sam przez się.
Wypowiedzenie przez organizacje robotnicze zbiorowej umowy, obowiązującej w porcie gdańskim, większego oddźwięku w Gdyni nie wywołało. Należy przypuszczać, że nie osłabi to tempa pracy w porcie. Dziś statkiem „Po-logne”, należącym do „Compa[g]nie Generalé Transatlantique” przybyło 130 Polaków z[e] [Stanów Zjednoczonych] Ameryki, celem zwiedzenia Polski i Powszechnej Wystawy Krajowej w Poznaniu. Między innymi znany na wybrzeżu kaszubskim redaktor [Kazimierz] Purwin postawił powyższej linii okrętowej następujące zarzuty: że zarówno w Nowym Jorku, jak i innych miastach ameryk[ańskich] informowano członków wycieczki, że przejazd okrętami tej linii do Gdyni trwać będzie 8 do 9 dni, przy czym w Le Havre okręty „Ile de France” i „Pologne” spotkały się. Tymczasem przejazd do Le Havre trwał 3 dni, a w tym porcie na „Pologne” czekano około 3 dni. I gdy jadących do Leningradu Żydów ulokowano w Le Havre w pierwszorzędnym hotelu, to wycieczkę polską, po przetrzymaniu [jej przez] szereg godzin w brudnych barakach, ulokowano w podrzędnych brudnych hoteliskach, przewożąc ją samochodami ciężarowymi i furgonami. Karmiono ich w Le Havre obrzydliwie, na zażalenia członków wycieczki w zarządzie odpowiedziano drwinami. Jedno i to samo łóżko na statku „Pologne” przydzielono sześciu osobom. Jadącą biletem I klasy Polkę[-]staruszkę przerzucono do III [klasy], żeby zrobić miejsce pasażerom do Leningradu. Różnicy w cenie biletu między I a III-klasą, ani w Le Havre, ani w Gdyni, zwrócić jej nie chciano. Powyższe skargi redaktora Purwina poparło szereg członków wycieczki.
Uważam, że nie należałoby nad tym przejść do porządku dziennego, tym bardziej, że przedstawicielem „Comp[agnie]. Generalé Transatlantique” w Gdyni jest osoba słabo władająca językiem polskim, [podczas] gdy na mocy umowy tej linii z Departamentem Emigracyjnym w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej, [po]winna ona biegle władać językiem polskim. Statkiem „Polonia” [linii] „Baltische American Line” dziś przybyła do Gdyni wycieczka złożona z 220 osób członków Polskiego Rzymsko-Katolickiego Zjednoczenia w Ameryce. Zarówno formalności portowe, jak [i] paszportowe [oraz] celne, załatwione zostały bardzo sprawnie i szybko tak, że o godzinie 12.00 wszystko było ukończone. Praktyka jednakże wykazuje, że w tych wypadkach samemu trzeba być obecnym, by wszelkie małe nieporozumienia na miejscu od razu likwidować.

II. PRZEGLĄD PRASY.
W numerze 116 „Gońca Nadwiślańskiego” umieszczony został artykuł Mieczysława Kotlińskiego pt. „Konferencja w magistracie”. Poza wyolbrzymieniem niektórych faktów i nieścisłością, odnośnie [do] osoby inż. [Tadeusza]
Piaskiewicza, artykuł ten niestety odzwierciedla stan rzeczy. Odpis odezwy Komitetu Morskiego i Powiatowego LM[i]R umieszczonej w numerze 117 „Dziennika Gdyńskiego” i [numerze] 90 „Gazety Morskiej”, odnośnie [do] rozrzuconych w Gdyni ulotek Związku Zawodowego Transportowców, a dotyczącej wypowiedzenia umowy zbiorowej w [WM] Gdańsku, przesłałem [Pomorskiemu] Urzędowi Wojewódzkiemu [w Toruniu] dziś.

III. RUCH POLITYCZNY.
W dniu 22 bm. poseł do Sejmu RP, [Franciszek] Mańkowski i poseł do parlamentu gdańskiego [Volstagu] – p[an]. [Antoni] Lendzion omawiali ze mną stanowisko Zjednoczenia w kwestii wyborów do Rady Miejskiej w Gdyni oraz szczegółowo przedstawiali mi stan organizacyjny Zjednoczenia na naszym terenie. Ponieważ przedstawiciel w Gdyni, [A.] Małecki angażuje się silnie w pracach NPR, poza tym jest powolnym narzędziem w rękach pracodawców, przez co szkodzi samej organizacji, zdecydowano go z Gdyni odwołać do Poznania. W najbliższym czasie, w porozumieniu z transportowcami, mają do Gdyni przybyć przedstawiciele PPS, z posłem [Zygmuntem] Żuławski na czele, celem zorganizowania tu oddziału PPS i wysunięcia własnej listy przy wyborach do Rady Miejskiej. Jeżeli się uwzględni, że Zjednoczenie nie ma w danej chwili żadnego nastawienia przeciwko pracodawcom, że szereg postulatów robotniczych w Gdyni do tego czasu nie jest załatwionych, że wobec nie przeniesienia do Gdyni Inspektoratu Pracy robotnicy nie mają zapewnionego bezpieczeństwa pracy, to należałoby wnioskować, że przy znanej bojowości PPS przeciwko pracodawcom może ona odnieść poważny sukces kosztem Zjednoczenia. NPR przy obecnych wyborach do Rady Miejskiej stara się ugruntować swe wpływy pomiędzy warstwami, pracującymi w Gdyni. Związek Transportowców, zasilony funduszami [z] zewnątrz, wynajął sobie lokal przy ul. Św. Wojciecha, gdzie kontynuować prace stara się jeden z dawnych marynarzy, Józef Woźniak. Brak mu jednakże ku temu należytego przygotowania, zarówno umysłowego, jak i organizacyjnego.

IV. POLSKIE ZWIĄZKI I ORGANIZACJE SPOŁECZNE.
Wśród klubów sportowych żywą działalność [wy]kazuje Klub Sportowy „Gryf”, który często urządza zawody lekkoatletyczne i mecze piłki nożnej. Również „Sokół” odbywa regularnie ćwiczenia w każde czwartki, wtorki i piątki. We wtorek dnia 21 bm. odbył się czwarty Zjazd Członków Związku Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych. W dniu 22 maja [br.] bawiło w Gdyni 17 attaché wojskowych państw akredytowanych przy rządzie polskim w Warszawie.

V. SEKTY RELIGIJNE. Sprawozdanie negatywne.

VI. MNIEJSZOŚCI NARODOWE. Ważniejszych przejawów nie było.

VII. RUCH WYWROTOWY. Sprawozdanie negatywne.

VIII. RUCH ZAWODOWY.
Zebranie Związku Przemysłowców Budowlanych. Oddział w Gdyni odbyło się w dniu 16 maja br. Wygłoszono referat fachowy o „Ruchomych rusztowaniach oraz o budownictwie w ogóle”. W dniu 17 bm. odbyło się zebranie Towarzystwa Przemysłowców Samodzielnych i Samodzielnych Rzemieślników. Na zebraniu odczytano sprawozdanie z zebrania Izby Rzemieślniczej w Grudziądzu. Inż. [Walenty] Kotliński wygłosił referat nt. gospodarki miejskiej i wyborów do Rady Miejskiej. Krytykowano zwłaszcza błędną gospodarkę miejską, która pozbawia ludzi chętnych inicjatywy prywatnej. Wiele skarg podnoszono na Wydział Budowlany. W końcu zachęcano wszystkich, by sprawdzali, czy figurują na liście wyborczej do Rady Miejskiej. Dnia 21 maja br. odbyli swe zebranie miejscowi fotografowie. Omawiano sprawy fachowe oraz sprawę wykonywania tegoż zawodu przez ludzi, nieposiadających odpowiednich kwalifikacji.

IX. STRAJKI. Sprawozdanie negatywne.

X. STAN BEZPIECZENSTWA.
W okresie sprawozdawczym [za]notowano[:] 7 wypadków kradzieży, 27 przekroczeń o ruchu kołowym i samochodowym, sporządzono 7 doniesień policyjnych za opilstwo i zakłócenie spokoju publicznego, 8 za przekroczenie przepisów budowlanych, 8 za nieporządki sanitarne, 6 za przekroczenie ustawy przemysłowej oraz 1 za opór władzy.

XI. SYTUACJA NADGRANICZNA. Sprawozdanie negatywne.

XII. SZPIEGOSTWO I DYWERSJA. Sprawozdanie negatywne.

XIII. RÓŻNE. Sprawozdanie negatywne.

Przeczytaj również

Najnowsze