Teresa Godlewska biografia kobiety niezwykłej

Teresa Godlewska

Teresa Godlewska, 66 powodów do szczęścia, zapraszamy na spotkanie z autorką, wtorek, 28 maja godzina 17:00

We wtorek 28 maja o godzinie 17:00 odbędzie się spotkanie z Panią Teresą Godlewską, autorką książki “66 powodów do szczęścia”. Niezwykłe i burzliwe życie autorki może być tematem interesującego scenariusza filmowego. Pani Teresa, rocznik 1931, ziemianka urodzona w Druskiennikach dzieciństwo i młodość spędziła w Gdyni. W wieku 37 lat wyruszyła w świat. Odwiedziła 66 państw. Widziała sporą część naszej planety i pomimo znakomitego początku Jej podróż pokazała również najciemniejsze głębiny strachu i nędzy.

Wstęp wolny, serdecznie zapraszamy!

Teresa Godlewska

Gdynia wielu narodowości

Gdynia wielu narodowości

16 maja, na godz. 17:30 zapraszamy do Biblioteki Wiedzy na kolejne spotkanie naszego gdyńskiego cyklu prowadzonego przez Krzysztofa Chalimoniuka.

Historia Gdyni to nie tylko rozwój, architektura i gospodarka, ale również dzieje ludzi. Zarówno tutejszych, jak i przybyszy, dla których miasto to stało się domem. Do Gdyni przybywali zarówno mieszkańcy innych regionów Polski, jak i obywatele innych krajów. W większości byli to przypływający do gdyńskiego portu marynarze. Jednak te odwiedziny, choć liczne, najczęściej nie pozostawiły po sobie trwałych śladów.

Dramatyczne wydarzenia, które rozgrywały się na świecie, sprawiły, że Gdynia stała się domem również dla licznych obcokrajowców. Tak było w okresie międzywojennym, w czasie wojny, jak i w latach późniejszych. Począwszy od 1926 roku, aż do dnia dzisiejszego spotkać można w Gdyni mieszkających tu przedstawicieli różnych narodów.

Właśnie im poświęcone będzie kolejne ze spotkań organizowanych w Bibliotece Wiedzy. Poznamy historie przybycia i życia codziennego przedstawicieli tych mniejszości. Dowiemy się, kim byli, czym się zajmowali, jakie były radości i smutki mieszkańców Gdyni – przybyszy często z odległych stron.

Czwartek, 16 maja, godzinie 17:30, Biblioteka Wiedzy, Gdynia ul.Świętojańska 141.

Spotkanie prowadzi dr Krzysztof Chalimoniuk z Biblioteki Wiedzy, Redaktor Naczelny Rocznika Gdyńskiego.

Wstęp wolny.

Serdecznie zapraszamy

Akademia Głosów Tradycji z Galionem 2023

Galiony 2023 AGT

Akademia Głosów Tradycji laureatem Gdyńskich Galionów 2023 w kategorii „Debiut Artystyczny”

W poniedziałek 13 maja 2024 roku w Muzeum Miasta Gdyni zostali wyłonieni laureaci Gdyńskich Galionów za rok 2023 – Nagrody Artystycznej Miasta Gdyni. W tym roku po raz pierwszy statuetki wręczała niedawno wybrana nowa Prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek.

Akademia Głosów Tradycji za debiutancką płytę „Po słońcu” została laureatem Gdyńskich Galionów 2023 w kategorii „Debiut Artystyczny”

Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

Galiony 2023 AGT

Konsularna Gdynia

Biblioteka Gdynia
Biblioteka Gdynia

W czwartek 11 kwietnia, godzina 17:30, zapraszamy do Biblioteki Wiedzy na kolejne spotkanie poświęcone historii Gdyni.

W Bibliotece Wiedzy, filii Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdyni przy ul. Świętojańskiej 141 odbędzie się spotkanie poświęcone historii gdyńskich placówek konsularnych. W trakcie spotkania nastąpi też otwarcie projektu zatytułowanego “KONSULARNA GDYNIA”. Jego efektem będzie publikacja, której wydanie planowane jest na jesień 2025 r. Przedstawione w niej zostaną wszystkie placówki konsularne, funkcjonujące w Gdyni począwszy od lat 20 XX w. a skończywszy na działających współcześnie w mieście.

Czwartek, 11 kwietnia, godzinie 17:30, Biblioteka Wiedzy, Gdynia ul.Świętojańska 141.

Spotkanie prowadzi dr Krzysztof Chalimoniuk z Biblioteki Wiedzy, Redaktor Naczelny Rocznika Gdyńskiego.

Wstęp wolny.

Serdecznie zapraszamy

Łączki i inne ładne obrazki – wystawa Krzysztofa Wieczorka

Krzysztof Wieczorek Perlatti

W czwartek, 11 kwietnia o godzinie 18:00 zapraszamy na wernisaż wystawy Krzysztofa Wieczorka pod tytułem “Łączki i inne ładne obrazki”

Zapraszamy wszystkich do Galerii Towarzystwa Miłośników Gdyni na wystawę malarstwa Krzysztofa Wieczorka. Artysta stosuje ciekawe techniki malarskie i formy artystyczne, często zaskakuje sposobem prezentacji swoich prac.

Wernisaż wystawy odbędzie się w czwartek, 11 kwietnia o godzinie 18:00 w Galerii Towarzystwa Miłośników Gdyni, ul.Władysława IV 51.

Wstęp wolny i obowiązkowy 🙂

Serdecznie zapraszamy.

Krzysztof Wieczorek Perlatti

Chciał zamordować swą żonę

W nocy ubiegłej to jest z soboty na niedzielę niejaki Holcher z Oksywia wrócił do domu w nieco podchmielonym stanie.

Nic dziwnego, że żona mu czyniła wyrzuty. Zamiast przyjąć zasłużone wyrzuty spokojnie i ułożyć się w łóżku, znany jako awanturnik mąż, chwycił za rewolwer i wymierzył broń przeciw żonie. Kobieta przestraszona zdążyła na czas wybiec z pokoju i tym sposobem uniknęła niechybnej śmierci, gdyż mąż wściekły, wystrzelił za nią aż 6 razy. Kule utkwiły w drzwiach i ścianach. Sąsiedzi, zaalarmowani krzykiem przestraszonej kobiety, przywołali policję, która awanturnikowi odebrała broń jeszcze nabitą i spisała protokół. Nie wiadomo czy żona awanturnika skorzysta z opieki prawa. W każdym razie winna go za niedozwolone noszenie broni spotkać dobra nauczka.

Gazeta Gdańska 1927, nr 13, s. 7

Dwa zamachy samobójcze jednego dnia przy ul. Świętojańskiej w Gdyni

Onegdaj popołudniu w cukierni Lisieckiego, przy ul. Świętojańskiej wydarzył się niesamowity wypadek. Jeden z gości, jak się później okazało rzeźnik Jerzy Tynkowski, ni stąd ni zawąd poderżnął sobie brzytwą żyły u rąk.

Tynkowski przyszedł do cukierni w stanie podchmielonym. prawdopodobnie wiec zamach samobójczy był bezmyślnym odruchem spowodowanym nadmierna ilością wypitego alkoholu. Dziwnego “desperata” odstawiono do szpitala, gdzie udzielono
mu pomocy. Żadne niebezpieczeństwo życiu Jego nie grozi.
Również onegdaj wieczorem we własnem mieszkaniu w baraku Wandtkego przy ul. Świętojańskiej, targnęła się na życie zażywając większą ilość esencji octowej dwudziestokilkoletnia Stanisława Trzcińska Nieszczęśliwa przewieziono do szpitala Sióstr Miłosierdzi, gdzie mimo zastosowania zabiegów lekarskich około godz. 11 wieczorem zmarła. Przyczyną rozpaczliwego kroku były niesnaski rodzinne.

“Dziennik Poznański” 1933, 8 kwietnia, s. 6

Gdynia wspaniale spłaca swoje długi

Obrady nad preliminarzem budżetowym

Na posiedzeniu Rady Miejskiej uchwalony został budżet zwyczajny m. Gdyni. Po stronie dochodów — 6.647.320 zł, po stronie wydatków — 6.538.000. Komisarz Rządu mgr Sokół podczas obrad nad preliminarzem budżetowym, wygłosił przemówienie które w streszczeniu podajemy poniżej:
Od początku istnienia portowego miasta Gdyni — po raz pierwszy przedkładam Panom do uchwalenia preliminarz budżetowy zwyczajny w terminie ustawą przewidzianym.
Jak Panowie wiedzą ze sprawozdań Komisji Rewizyjnej — gospodarkę zwyczajną mamy zrównoważoną.
Chciałbym tu jeszcze podkreślić, że cyfry zapreliminowane są realne, a dla potwierdzenia tych słów podaję, że budżet na rok 1936-37 przewidywał 8.100.000 zł wydatków, które wykonałem na sumę 8.000.000 zł czyli w 98% preliminarza. Analogiczny okres 1937-38 wykazuje cyfrę 9.400.000 zł w preliminarzu. a wykonanie zamyka się sumą 8.500.000 zł czyli wydatki zrealizowane w 91%.
Dochody budżetowe zaś przedstawiały się następująco: na rok 1936-37 preliminowano 8.900.000 zł a osiągnięto 8.700.000 zł czyli 98%, na rok 1937-38 preliminowano 9.500.000 zł a osiągnięto 9.800000 — czyli, że dochody zrealizowano w 103% w stosunku do przewidywanego wykonanie budżetu za 9 miesięcy roku 1938 39 potwierdza również tę regułę.
Ponadto rok 1938-39 przyniósł półformalne przejęcie długów gwarantowanych przez Skarb Państwa. Odbyło się to — jak już Panowie wiedzą — w ten sposób, że obsługa tych długów znajduje się za zgodą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Skarbu, poza budżetem miasta Gdyni, stanowiąc zupełnie osobno zrównoważoną całość. Gmina do obsługi długów gwarantowanych absolutnie już nic nie dopłaca, albowiem splata ich następuje tylko wówczas, gdy Skarb Państwa uruchomi odpowiednio potrzebną co miesiąc sumę dotacji.
Większość zadłużenia, tj. 25 milionów złotych nie obciąża już zwyczajnej gospodarki miasta. Pozostałe 10 milionów złotych długów, ciążących na Gminie — być może — ulegnie redukcji, gdyż poczyniłem starania, aby pożyczki uzyskane przez miasto w Funduszu Pracy w kwocie 5.200.000 zł zostały przemianowane na dotacje. Gdyby więc starania nasze w tej sprawie zostały uwieńczone pomyślnym wynikiem, wówczas suma pożyczek długoterminowych nie prze, kroczy cyfry 5.000.000 zł. Uchwalenie inwestycyj bez ustalonego z góry pokrycia jest niewskazane, gdyż angażowanie się Gminy w roboty, nieodzowne wprawdzie, lecz nie oparte na programowym finansowaniu — narusza równowagę gospodarki zwyczajnej, co sprowadza się właściwie do pojęcia niedoboru budżetowego. Osobiście zaś nie mam zamiaru powiększać niedoborów budżetowych, ponieważ od momentu przyjścia do Gdyni postawiłem sobie za jedno z głównych zadań właśnie zlikwidowanie tego uciążliwego zadłużenia, co mi się przy udziale Panów prawie w całości udało. Z 17 milionów złotych niedoboru w r. 1933 — pod koniec r. 1938-39 pozostanie jego nie więcej jak półtora miliona złotych, a nawet i mniej c ile do tego czasu uda mi się skonwerto-wać niektóre pożyczki krótkoterminowe. Z tych przyczyn nie przedkładam Panom o-becnie do uchwalenia budżetu nadzwyczajnego. nie znaczv to jednak, że o tej sprawie nie mvślę. Przeciwnie — inwestycje, a więc zatrudnienie bezrobotnych, albo innymi słowy tworzenie nowych wartości majątkowych jest moją największą troską i spodziewam się, że jeszcze przed 1 kwietnia 1939 r. przedłożę Radzie Miejskiej do uchwalenia program inwestycyjny na r. 1939-40. który o-pracowałem na sumę około 6 milionów złotych.
Projektuję mianowicie wykonanie dalszej sieci dróg i ulic, regulacje rzeki Kaczej, rozbudowę sieci wodociągowo-kanalizacyjnej, dokończenie budowy szkoły w Cisowej i dalszą budowę trzech nowych szkół powszechnych, inwestycje elektryfikacyjne, dalszą rozbudowę łazienek w Orłowie, urządzenia sportowe, ośrodek zdrowia itp.
Przypuszczam, że o ile Władze Centralne nie zatwierdzą mego projektu w pełnej wysokości, to w każdym razie suma 4 milion? złotych stanowić będzie dolną granicę inwestycyj w roku 1939-40.

Dziennik Bydgoski, 1939, nr 26, s. 7

Tragedia byłej kasjerki Apteki pod Gryfem

Z powodu utraty posady, młoda dziewczyna popełniła samobójstwo


W sobotę w nocy z kanału przemysłowego w porcie gdyńskim wyłowiono zwłoki jakiejś młodej kobiety, znajdujące się już w stanie rozkładu. Przeprowadzono przez policję dochodzenia wykazały, że nieszczęśliwą była 22-letnia Weronika Rybakówna, zatrudniona poprzednio w charakterze kasjerki w Aptece pod Gryfem.
Rybakówna, urodzona w Pińsku, od kilku lat przebywała w Gdyni, zamieszkując na Starem Obłużu. Ostatnio pracowała we wspomnianej aptece, wykonywując swe czynności bez zarzutu. Tom bardziej boleśnie odczuła fakt nagłego wypowiedzenia jej posady i zwolnienia z pracy. Jakie były motywy tego zwolnienia, nic wiemy, gdyż na telefoniczne zapytanie nasze w tej sprawie, ktoś z personelu aptecznego w sposób bardzo niegrzeczny odmówił informacyj. Wobec tego pozostaje pole do różnych na ten temat domysłów.
Utrata posady wprawiła Rybakównę w stan głębokiej depresji duchowej, przyczem niejednokrotnie wobec swych bliskich dawała wyraz nurtującym ją ponurym zamiarom. Dn. 5 maja dziewczyna znikła. Wszelkie poszukiwania nie dały rezultatu i oto dopiero obecnie tajemnica tego zniknięcia została wyjaśniona. Rybakówna popełniła samobójstwo, rzucając się do morza. Zwłoki nieszczęśliwej złożono w kostnicy na Grabówku.

Tragedia byłej kasjerki apteki pod Gryfem, “Gazeta Gdańska” 1936, nr 125, s. 7

Przebrany za żebraka przemycał z Gdyni walutę

Sąd okręgowy w Gdyni rozpatrywał sprawę karną Majera Idtha vel Indyka, obywatela węgierskiego, któremu akt oskarżenia zarzuca przemyt waluty polskiej zagranicę.

W świetle przewodu sądowe go sprawa wygląda, jak następuje.
Po pewnym czasie Idtha prze brał się za żebraka i udał się na dworzec, celem wyjazdu do Gdańska. Na dworcu zadeklarował urzędnikowi celnemu 1 zł., w walucie polskiej i 50 fenigów gdańskich. Pieniądze te posiada! rzekomo z ofiar i oświadczył przytym, że nic nie rozumie po polsku. Ponieważ zachowanie jego było podejrzane, przeprowadzono rewizję.
W rękawie marynarki znaleziono zaszyte 21.000 zł. 20J doi. i 200 pengo. Węgra aresztowano. W śledztwie wyszły, na jaw szczegóły rewelacyjne. Okazało się, że jest on członkiem międzynarodowej szajki przemytników i został delegowany do Gdyni, celem zorganizowania na miejscu przemytu, gdyż policja wpadła na trop „centrali” warszawskiej. Całą bandę udało się zlikwidować. Jak się okazuje, szajka operowała ogromnymi sumami.
Sąd skazał oskarżonego Idtha na pół roku więzienia 50.000 złotych grzywny, oraz konfiskatę wykrytych u niego pieniędzy.

Dziennik Ilustrowany 1937, nr 30, s. 3

Kłopot policji z kobietą – olbrzymem

Po orgii na statku wyrzucono ją na brzeg

Onegdaj w godzinach wieczornych wezwana na ulicę Morską policja zastała niecodzienny widok. Na skwerku przed domem kolejowym spała snem sprawiedliwych wielkiego wzrostu kobieta i otaczał ją tłum ciekawych przechodniów. Jak się okazało, na krótko przed przybyciem policji, od strony podjazdu kolejowego nadeszła oryginalna trójka: kobieta — olbrzym nieco roznegliżowana i przy niej równie pijani jak i ona dwaj osobnicy. W pewnej chwili „wielkoludka” silnie szarpnęła się i obezwładniwszy po krótkiej walce swych towarzyszy, ułożyła się spokojnie na trawniku i natychmiast usnęła, nie dbając o tłum ciekawych widzów.
Przy pomocy kilku mężczyzn, policja na sprowadzony specjalnie wóz, załadowała pijaną do nieprzytomności kobietę i wraz z jej kompanami odwiozła ją do aresztu. Nazwiska kobiety, jak i nazwisk zatrzymanych marynarzy nie podajemy obecnie ze względu na toczące się śledztwo. Wiadomo jest jednak, że kobietę tę sprowadzono na jednym z zagranicznych statków, stojących w porcie, przy czym po sutej libacji, wyprawionej na cześć gościa nastąpiła orgia, w której udział wzięło kilku marynarzy oraz pijana do nieprzytomności olbrzymka.
Po odbytej libacji, wyrzucono kobietę ze statku, dając jej do asysty dwóch najtrzeźwiejszych marynarzy. Po spisaniu protokółu, przeprowadza się obecnie dochodzenie, czy zmaltretowana w ten sposób kobieta poszła na statek dobrowolnie czy też sprowadzona została podstępnie.

Dziennik Ilustrowany 1937, nr 82,s.8

Niezwykłe aresztowanie w Gdyni

Przyjaciółka pewnego restauratora poszukiwała zbirów celem zgładzenia swej rywalki

Na polecenie władz śledczych aresztowano tu Salomeę Kliksównę, siostrę zegarmistrza z ul. Portowej, oraz niejakiego Franciszka Olechnę, karanego już kilkakrotnie za różne przestępstwa.

Tło sprawy jest dość niezwykłe. Kliksówna utrzymywała swego czasu bliższe stosunki z właścicielem restauracji „Boston”. Franciszkiem Bolechowskim. Ostatnio stosunki te oziębły się a przyczyną miało być zainteresowanie się Bolechowskiego zatrudnioną w restauracji w charakterze bufetowej niejaką Wojciechowską. Powodowana zazdrością Kliksówna weszła w kontakt z Olechną, którego miała nakłaniać do wywabienia swej domniemanej rywalki z Gdyni i do wynajęcia zbirów celem jej zgładzenia.

Na poczet wynagrodzenia za spełnienie tej misji Kliksówna wpłaciła Olechnie 200 zł, które O. postarał się jak najszybciej utopić w alkoholu. Bolechowskiego, do którego lokalu Olechna uczęszczał, zastanawiał fakt, skąd osobnik takiego autoramentu miał naraz tyle gotówki. Pewnego razu Olechna w stanie podchmielonym wygadał się, jakie są jego i Kliksówny zamiary. Wówczas Bolechowski złożył doniesienie na policji, w wyniku czego niesamowita para znalazła się pod kluczem. S. B.

Kurjer Poznański 1933, nr 140, s. 2

Dyskretny młodzieniec ofiarą zemsty 2 kobiet

Niespodziewany atak dwóch gdynianek na Jana Zdybickiego

Na pl. Kaszubskim dwie kobiety napadły na 22-letniego Jana Zdybickiego, zam. w Małym Kacku. Zdybicki osaczony z dwu stron nie mógł uciekać. Kobiety, korzystając z bezradności młodzieńca, pobiły go dotkliwie tępymi narzędziami. Nieszczęśliwego Zdybickiego odprowadzono na stację Pogotowia Ratunkowego, gdzie lekarz nałożył mu opatrunki. Co było powodem tej niezwykłej napaści nie wiadomo, bowiem poszwankowany młodzieniec dyskretnie milczy.

Gazeta Gdańska 1939, nr 33, s. 9

O ratunek przed żoną

Zaskakujące spotkanie łódzkiego kupca Izaaka Rozenzweiga z mieszkanką Gdyni

Niezwykłą przygodę przeżył kupiec łódzki Izaak Rozenzweig. Przyjechawszy do Gdyni zobaczył nagle swoją żonę i zaczął wzywać ratunku. Przechodnie nie wiedząc co się stało i myśląc, że kupiec zachował się nieprzystojnie wobec damy, zaczęli go atakować i dopiero policjant wybawił go z opresji, doprowadzając oboje do komisariatu. Tu okazało się, że zaszła pomyłka. Dama nie była żoną kupca, ale mieszkanką Gdyni, łudząco podobną do małżonki pana Izaaka, z którą się rozwiódł przed rokiem i od tego czasu nie widział. Na odchodnym żona oświadczyła mu, że jeśli raz ją jeszcze w życiu zobaczy, to umrze. I stąd atak strachu na widok sobowtóra żony. Po wyjaśnieniu sprawy, oboje opuścili komisariat w największej zgodzie.

Dziennik Poznański 1939, nr 192, s. 3

Zapraszamy na Historie z pokładu do Biblioteki Wiedzy

Historie z pokładu Biblioteka Wiedzy

W czwartek 14 marca, na godzinę 17:30 zapraszamy do Biblioteki Wiedzy na kolejne spotkanie poświęcone historii Gdyni.

Historia Gdyni to nie tylko historia miasta. To również często zupełnie nieznane, pełne humoru, sensacji i dramatyzmu opowieści o przygodach goszczących w gdyńskim porcie statków, marynarzy i pasażerów. Właśnie im poświęcone będzie spotkanie w Bibliotece Wiedzy zatytułowane “Historie z pokładu”.

Jego uczestnicy poznają opowieści o tajemniczych morderstwach i sensacyjnych miłościach. Dowiedzą się o przemytnikach, uciekinierach, nielegalnych emigrantach. Będą świadkami handlu żywym towarem, strajków marynarzy, katastrof, ucieczek ze statków i wielu innych historii, których wiele, w ciągu stuletniej historii gdyńskiego portu, miało miejsce.

Spotkanie prowadzi dr Krzysztof Chalimoniuk z Biblioteki Wiedzy, Redaktor Naczelny Rocznika Gdyńskiego.

Czwartek, 14 marca, godzina 17:30, Gdynia ul.Świętojańska 141, wstęp wolny.

Pokaz filmów Jacka Dworakowskiego

Kino Jacka, pokaz filmów Jacka Dworakowskiego

Z okazji 98. urodzin Gdyni, Towarzystwo Miłośników Gdyni zaprasza na pokaz filmów Jacka Dworakowskiego w czwartek 22 lutego o godzinie 17 w siedzibie TMG w Gdyni ul.Władysława IV 51.

Z okazji 98. urodzin Gdyni Towarzystwo Miłośników Gdyni zaprasza na pokaz filmów Jacka Dworakowskiego (fotograf, filmowiec autor filmów dokumentalnych i książek o Gdyni, laureat Nagrody Artystycznej Prezydenta Gdyni GALION GDYŃSKI 2014). Projekcje filmów z cyklu – Z Gdynią w życiorysie, odbędą się w czwartek 22 lutego o godzinie 17:00, w siedzibie TMG przy ul. Władysława IV 51. W programie takie filmy jak: Wspomnienia Komandora, Bileter, Wacław Szczeblewski – artysta z Pomorza, Komendant.

Po projekcji odbędzie się spotkanie z autorem.

Serdecznie zapraszamy, wstęp wolny.