
Kurier Gdyński
Tak naprawdę historia nazwy „Kurier Gdyński” rozpoczęła się w latach odległych, bo w czasach dwudziestolecia międzywojennego. Gdynianie mogli wówczas kupić dwie gazety ją zawierające. Były to: „Nowa Gazeta Gdańska – Kurier Gdyński” oraz „Głos Bałtycki – Kurier Gdyński – Niezależny Organ dla Handlu, Przemysłu i Żeglugi”. I choć niewiele miały wspólnego z dziś ukazującym się „Kurierem Gdyńskim”, dały mu zalążek nazwy.

Bliza kwartalnik artystyczny
Na temat pradziejów „Blizy” wiemy całkiem sporo. U źródeł pierwszego z prawdziwego zdarzenia pisma artystycznego w dziejach Gdyni leży inicjatywa Leszka Kopcia (wtenczas między innymi dyrektora Centrum Kultury w mieście), który zdobył dla niej życzliwość zarówno naczelnika Wydziału Kultury Włodimierza Grzechnika, jak i prezydenta Wojciecha Szczurka, i – co szczególnie ważne – zgodę znanego i cenionego prozaika Pawła Huellego na pełnienie funkcji redaktora naczelnego powstającego magazynu. Mniej więcej rok wcześniej brałem udział w badaniach SWOT związanych z kulturalną polityką miasta. W grupie twórców próbowaliśmy opisać jej mocne i słabe strony. Pamiętam dobrze wnioski z naszych prac. Wysoko, jeśli nie na samej górze, plasował się postulat stworzenia w Gdyni czasopisma artystycznego.





















