Polmin uruchomił w Gdyni nowoczesną stację bunkrową z dużymi zbiornikami i pompami, zapewniając sprawną obsługę statków.
Państwowa Fabryka Olejów Mineralnych “Polmin”“” w zrozumieniu potrzeb, jakie musi mieć każdy nowocześnie urządzony port, któryby zapewniał zaopatrzenie zawijających statków, przystąpiła w połowie zeszłego roku do budowy stacji bunkrowej paliwa płynnego i magazynów na oleje smarnicze okrętowe.
Stacja Bunkrowa paliwa płynnego „Polmin“ w Gdyni znajduje się na molo Rybackiem przy nabrz. Angielskiem.
W roku 1933 stacja bunkrowa była pomyślana jako stacja dla zaopatrywania w olej gazowy kutrów rybackich oraz małych motorowców i żagl. – motorowców polskich i zagranicznych, zawijających do portu po t. zw. mały bunker, nieprzekraczający jednorazowo 20 tonu. Ówczesne zbiorniki z zapasem oleju gazowego wynosiły Około 88 tonn.
Skutkiem dalszego rozwoju portu gdyńskiego i zwiększającej się frekwencji zawijających statków motorowych oraz licząc się z rozwojem polskiej flotyll motorowej, wybudowano w roku 1934 dwa zbiorniki o łącznej pojemności 1350 tonn oraz
przygotowano miejsce pod zbiornik trzeci, który będzie wybudowany z wiosną br., a którego pojemność będzie wynosić 500 tonn. Niezależnie od zbiorników głównych wybudowano zbiornik na wadze o pojemn. 15 tonn. Obecna pojemność wszystkich zbiorników, łącznie ze zbiornikami benzynowemi i naftowemi a przeznaczonemu również dla zaopatrywania statków wynosi 1323 tonn, a będzie wynosić z wiosną, roku bieżącego o 500 tonn więcej.
„Polmin“ zaopatruje również statki w specjalne oleje okrętowe. Magazyny na oleje okrętowe mogą pomieścić około 500 beczek t. j. 85.000 kg.
Wybudowanie stacji bunkrowej nastąpiło po głębokich studjach stacyj bunkrowych paliwa płynnego w portach bałtyckich z uwzględnieniem najnowszych urządzeń technicznych. Zbiorniki umieszczone są na płytach betonowych grubości 1,10 m., które
ze swej strony opierają się na 116 palach wbitych poniżej dna basenu portowego. Pozatem otoczone są wałem żelazo – betonowym, tworzącym basen o takiej pojemności, że na wypadek pożaru czy rozlania się produktu 80 zawartości zbiorników będzie mogła się pomieścić w cwałowaniu.
Specjalnie ciekawie pod względem technicznym przedstawia się budynek — pompownia. Labirynt rurociągów, pomalowanych na odpowiednie kolory, łącznie z elektrycznemi pompami daje możność pompowania na wszelkie możliwe kombinacje. Można pompować z cystern kolejowych, podjeżdżających pod samą stacją bunkrową do zbiorników, z zbiorników na okręt, pomiędzy zbiornikami w zbiornikach samych, (’sisanie z dołu zbiornika i tłoczenie do tego samego zbiornika w górnej części), z okrętów do zbiorników, względnie bezpośrednio z okrętów do cystern.
Sprawdzenie ilości wydanego produktu ze zbiorników na statek odbywa się przy bunkrze wielkim za pomocą odczytów ze skali; przy bunkrze małym wydaje się produkt ze zbiornika półtorawagonowęgo, umieszczonego na wadze automatycznej, która natychmiast podaje ilość wydanego towaru. Wydajność każdej pompy wynosi 160 tonn na godzinę z tem, że istnieje możność użycia równoczesnego wszystkich pomp. Ze względu na zamarzanie produktów w porze zimowej zainstalowano w każdym ze zbiorników rury grzejne centralnego ogrzewania, które są również doprowadzone do magistrali kolejowej i posiadają odpowiednie urządzenia celem podgrzewania produktów nadchodzących w cysternach.
Przewidziano również możność mieszania w zbiornikach produktów przez zainstalowanie odpowiednich kompresorów i tarcz rozbryzgowych.
Wspomnieć należy również p automatycznej sygnalizacji z chwilą opróżnienia cysterny, względnie całkowitego napełnienia zbiorników w celu zatrzymania motorów pomp.
Stacja bunkrowa jest oświetlona reflektorami i daje możność zaopatrzenia okrętu również w porze nocnej.
Głębokość przy wybrzeżu stacji bunkrowej wynosi 9 m., przez co naj większe nawet statki motorowe mogą tam dobijać.
Tak więc dzięki Państwowej Fabryce Olejów Mineralnych „Polmin“ powstała w porcie gdyńskim nowa placówka, która daje możliwość należytego obsłużenia stale wzrastającego ruchu statków motorowych // Gazeta Kaszubska. – 1936, nr 6, s. 3

