Spotkanie autorskie – dwie nowe książki wydane przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdyni

Są to książki poświęcone historii portu gdyńskiego – jednego z najważniejszych przedsięwzięć gospodarczych i symboli nowoczesnej Polski.

𝟐𝟓.𝟎𝟐 | 𝟏𝟖:𝟎𝟎 Najnowsze publikacje o Porcie Gdynia –
– spotkanie autorskie w Bibliotece Wiedzy

Podczas spotkania autorskiego w Bibliotece Wiedzy zaprezentowane zostaną dwie najnowsze  publikacje poświęcone dziejom i współczesności Portu Gdynia, ukazujące go zarówno w perspektywie źródłowej, jak i syntetycznej, obejmującej ponad sto lat historii. Obie książki wydane zostały przez  Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdyni przy wsparciu Zarząd Morskiego Portu Gdynia S.A. oraz we współpracy z Krajową Izbą Gospodarki Morskiej. Wydarzenie będzie okazją do rozmowy o genezie i rozwoju jednego z najważniejszych przedsięwzięć II Rzeczypospolitej – budowie nowoczesnego portu morskiego w Gdyni – oraz o jego miejscu w historii miasta i Polski.

Pierwsza z książek, „Port Gdynia 1920–1924. Źródła archiwalne do dziejów portu w Gdyni”, stanowi unikatowe opracowanie dokumentów, które pozwalają odpowiedzieć na pytanie, jak naprawdę narodził się Port Gdynia – nie w legendzie, lecz w oficjalnych aktach państwowych. Publikacja gromadzi kluczowe akty prawne, dokumenty rządowe i parlamentarne z lat 1920–1924, prowadząc czytelnika krok po kroku przez proces decyzyjny, który doprowadził do powstania nowoczesnego portu morskiego. Zamiast skrótowych interpretacji otrzymujemy dostęp do oryginalnych ustaw, rozporządzeń, wniosków rządowych oraz umów, stanowiących fundament jednej z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych II Rzeczypospolitej. Szczególną wartość symboliczną ma stenogram z posiedzenia Sejmu Ustawodawczego z 10 lutego 1920 roku – dnia „zaślubin Polski z Bałtykiem” – który łączy narodowy wymiar tego wydarzenia z realną, żmudną pracą legislacyjną nad stworzeniem suwerennego portu. Zebrane materiały ukazują proces instytucjonalizacji polskiej polityki morskiej: od pierwszych koncepcji i debat parlamentarnych, przez decyzje lokalizacyjne, aż po podpisanie umowy na budowę portu i określenie zasad finansowania inwestycji. Książka adresowana jest do badaczy historii politycznej, gospodarczej i prawnej, regionalistów oraz wszystkich zainteresowanych narodzinami nowoczesnej Polski nad Bałtykiem.

Druga publikacja, „Port Gdyński 1900–2026. Antologia tekstów Rocznika Gdyńskiego”, oferuje syntetyczne, a zarazem wielowątkowe spojrzenie na dzieje portu w perspektywie ponad stulecia. Przygotowana przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdyni we współpracy z Towarzystwem Miłośników Gdyni antologia stanowi wybór najważniejszych artykułów poświęconych tematyce portowej, publikowanych na łamach „Rocznika Gdyńskiego” w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat. Autorami tekstów są historycy, inżynierowie branży morskiej, architekci, wojskowi oraz badacze regionu, którzy analizują genezę powstania portu, zagadnienia techniczne jego budowy i funkcjonowania, realia okresu wojennego i powojennej odbudowy, a także problemy komunikacyjne, urbanistyczne i architektoniczne. Publikacja łączy walory monografii naukowej z przystępnością kompendium i albumu, a jej wartość podnosi bogaty materiał ilustracyjny obejmujący fotografie, plany, mapy, wykresy oraz przedruki z prasy międzywojennej i powojennej. Antologia ukazuje Port Gdynia nie tylko jako inwestycję infrastrukturalną, lecz jako przestrzeń pracy, ambicji i morskiej tożsamości miasta, stanowiącą fundament jego rozwoju gospodarczego i symbol nowoczesności.

Spotkanie w Bibliotece Wiedzy będzie okazją do przedstawienia kulis powstawania obu publikacji, rozmowy o znaczeniu źródeł archiwalnych w badaniach nad historią portu oraz refleksji nad rolą Portu Gdynia w budowaniu tożsamości miasta. Wydarzenie wpisuje się w misję popularyzowania wiedzy o Gdyni oraz upowszechniania zbiorów regionalnych, tzw. Gdynianów, gromadzonych przez Bibliotekę Gdynia. Spotkanie autorskie będzie nie tylko promocją książek, lecz także zaproszeniem do wspólnego odkrywania historii portu – od pierwszych decyzji legislacyjnych II Rzeczypospolitej po współczesne wyzwania i perspektywy jego rozwoju.

100 lat Gdyni – od rybackiej wsi do nowoczesnego miasta

100 Lat Gdyni Halina Wasielke-Cieślak

W 2026 roku Gdynia obchodzi jubileusz stulecia nadania praw miejskich – wydarzenia, które w 1926 roku przypieczętowało narodziny jednego z najważniejszych projektów II Rzeczypospolitej.

100 lat Gdyni to sto lat historii miasta to opowieść o śmiałej wizji, pracy tysięcy ludzi, dramatycznych doświadczeniach wojny oraz dynamicznej odbudowie i modernizacji. Jubileusz 100-lecia staje się nie tylko okazją do świętowania, ale także do refleksji nad tożsamością Gdyni i jej rolą w historii Polski.

Początki – decyzja o budowie portu

U źródeł powstania miasta leży decyzja o budowie nowoczesnego portu morskiego. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku Polska potrzebowała własnego, w pełni suwerennego okna na świat. Wybór padł na niewielką kaszubską wieś Gdynię. Budowa portu, zapoczątkowana w latach 20., była jednym z największych przedsięwzięć infrastrukturalnych młodego państwa. W krótkim czasie wokół nabrzeży i basenów portowych zaczęło wyrastać nowe miasto – planowane, nowoczesne, z charakterystyczną architekturą modernistyczną.

Nadanie praw miejskich 10 lutego 1926 roku symbolicznie rozpoczęło nowy etap w dziejach Gdyni. W ciągu zaledwie kilkunastu lat liczba mieszkańców wzrosła z kilku tysięcy do ponad stu tysięcy. Gdynia stała się symbolem sukcesu gospodarczego II Rzeczypospolitej i dowodem na skuteczność państwowej wizji rozwoju morskiego.

Wojna i odbudowa

Okres II wojny światowej przyniósł dramatyczne zniszczenia i wysiedlenia mieszkańców. Port i miasto zostały poważnie uszkodzone, a wielu gdynian utraciło życie lub zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Jednak już w pierwszych powojennych latach rozpoczęto odbudowę infrastruktury portowej i miejskiej. Gdynia ponownie stała się jednym z kluczowych ośrodków gospodarki morskiej Polski.

Gdynia współczesna – miasto otwarte i nowoczesne

Dziś Gdynia to nowoczesne miasto liczące ponad 240 tysięcy mieszkańców, dynamicznie rozwijające się w obszarach gospodarki morskiej, nowych technologii, kultury i edukacji. Port gdyński pozostaje jednym z najważniejszych portów Bałtyku, a miasto jest rozpoznawalne dzięki swojej architekturze modernizmu, licznym festiwalom i wydarzeniom kulturalnym oraz wysokiej jakości życia.

Obchody 100-lecia – program i znaczenie

Jubileusz stulecia obejmuje cykl wydarzeń kulturalnych, naukowych i społecznych. W programie obchodów znajdują się:

  • uroczyste sesje Rady Miasta i wydarzenia rocznicowe 10 lutego,
  • wystawy plenerowe i muzealne prezentujące historię miasta i portu,
  • publikacje jubileuszowe oraz projekty edukacyjne skierowane do młodzieży,
  • koncerty, festiwale i wydarzenia plenerowe integrujące mieszkańców,
  • inicjatywy społeczne i obywatelskie podkreślające lokalną tożsamość.

Szczególną rolę w jubileuszu odgrywają instytucje kultury, organizacje społeczne oraz środowiska naukowe i morskie. Obchody 100-lecia stają się przestrzenią dialogu międzypokoleniowego – łącząc wspomnienia najstarszych mieszkańców z wizją przyszłości prezentowaną przez młode pokolenie gdynian.

Pamięć i przyszłość

Stulecie Gdyni to moment podsumowania drogi od rybackiej osady do nowoczesnej metropolii morskiej. To również zobowiązanie do dalszego rozwoju w duchu odwagi, przedsiębiorczości i otwartości – wartości, które towarzyszyły miastu od początku jego istnienia.

Obchody 100-lecia są więc nie tylko świętem historii, lecz także manifestacją przyszłości – potwierdzeniem, że Gdynia pozostaje miastem z morza i marzeń, wciąż budującym swoją kolejną, już drugą setkę lat.

1920 – Sejm RP podejmuje decyzję o budowie portu morskiego w Gdyni jako strategicznej inwestycji odrodzonego państwa polskiego.

1921 – Rozpoczynają się pierwsze prace budowlane przy porcie tymczasowym.

1923 – Do Gdyni zawija pierwszy pełnomorski statek – francuski „Kentucky”, symbolicznie otwierając historię portu handlowego.

10 lutego 1926 – Gdynia otrzymuje prawa miejskie; liczy niespełna 10 tysięcy mieszkańców.

Lata 1926–1939 – Dynamiczny rozwój miasta i portu; Gdynia staje się jednym z najnowocześniejszych portów Bałtyku oraz symbolem sukcesu gospodarczego II Rzeczypospolitej. Powstają liczne budynki modernistyczne, które dziś stanowią unikatowe dziedzictwo architektoniczne.

1939 – Wybuch II wojny światowej; miasto zostaje zajęte przez Niemców i przemianowane na Gotenhafen. Rozpoczynają się wysiedlenia ludności polskiej.

1945 – Zakończenie działań wojennych; port i infrastruktura miejska są poważnie zniszczone. Rozpoczyna się odbudowa miasta.

Lata 50.–70. XX w. – Intensywny rozwój portu i przemysłu stoczniowego; Gdynia umacnia swoją pozycję jako ważny ośrodek gospodarki morskiej w Polsce.

1970 – Wydarzenia Grudnia ’70; tragiczne protesty robotnicze na Wybrzeżu zapisują się w historii miasta i kraju.

1989 – Przemiany ustrojowe w Polsce; Gdynia wkracza w okres transformacji gospodarczej i samorządowej.

Lata 90. – Modernizacja portu oraz rozwój sektora usług i przedsiębiorczości prywatnej.

2000–2010 – Dynamiczny rozwój infrastruktury miejskiej, inwestycje drogowe i kulturalne; umacnianie wizerunku Gdyni jako miasta nowoczesnego i przyjaznego mieszkańcom.

2015 – Gdyński modernizm zostaje uznany za Pomnik Historii, co podkreśla wyjątkową wartość architektoniczną miasta.

2020 – Setna rocznica rozpoczęcia budowy portu gdyńskiego.

2026 – Obchody 100-lecia nadania Gdyni praw miejskich; jubileusz staje się okazją do podsumowania stu lat rozwoju oraz wyznaczenia kierunków na kolejne dekady.

Stulecie Gdyni to historia niezwykłej dynamiki – od rybackiej wsi do nowoczesnego miasta portowego, którego tożsamość niezmiennie związana jest z morzem, przedsiębiorczością i odwagą w realizowaniu ambitnych wizji.

Zdjęcia Halina Wasielke-Cieślak

Gdynia dawniej i dziś – Halina Wasielke-Cieślak

Halina Wasielke-Cieślak

12 lutego o godz. 18.00 zapraszamy na multimedialny pokaz Haliny Wasielke-Cieślak pt. „Gdynia dawniej i dziś”, ukazujący przemiany, jakie dokonały się w mieście na przestrzeni lat.

Prezentacja stanowi zbiór wyjątkowych prac, tworzących zarazem poruszającą opowieść o Gdyni – mieście, które autorka darzy szczególną miłością i któremu poświęciła swoje artystyczne życie.

Galeria Towarzystwa Miłośników Gdyni ul.Władysława IV 51, Gdynia, 12.02.2026 godzina 18.

Wstęp wolny.

Baraki z ulicy Św. Wojciecha usunięte


Komisariat Rządu przeniósł na Chwarzno 33 baraki, znajd, się przy ul. Św. Wojciecha. Barakowicze otrzymali parcele wielkości 2—2.500 m. kw. oraz zapomogi w materiale budowlanym i przewózce. Również na ul. Żeromskiego rozebrano 25 baraków, z czego na Chwarzno idzie 17 rodzin. W ostatnich dniach uległy rozbiórce baraki, znajdujące się na ul. Pomorskiej w ilości 10 // Gazeta Kaszubska. – 1937, nr 157, s. 3

Uroczystość „Dnia Morza“ w Gdyni miała przebieg imponujący

Uroczyste obchody Dnia Morza w Gdyni z udziałem prezydenta Mościckiego, mszą, błogosławieństwem floty, defiladą i masowym napływem gości z całej Polski.

Wczorajszej niedzieli, 11-go lipca głosił także piękne i podniosłe, pełne odbyły się w Gdyni uroczystości, — związane z „Dniem Morza11 z udziałem Pana Prezydenta Rzplitej i wielotysięcznych rzesz gości ze wszystkich stron kraju. W ciągu soboty wszystkie pociągi przybywające do Gdyni, były przepełnione do ostatniego miejsca. Pociągi popularne przez cały dzień przywoziły turystów.
Szczególnie uroczysty przebieg miało powitanie dziesięciu weteranów z 1863 r. na dworcu kolejowym.
Weterani przybyli na „Dzień Morza11 oraz na uroczysty akt nazwania jednej z ulic Gdyni — ulicą Powstania Styczniowego. Przy ulicy tej staną w przyszłości koszary wojskowe.
Około godziny 10-tej rozpoczęły się główne uroczystości na molo południowym. Po przybyciu i owacyjnym powitaniu przez tłumy uczestników Pana Prezydenta Rzplitej, prof. Mościckiego, celebrował uroczystą Mszę św. połową Biskup Morski, J. E. Ks. dr. Okoniewski, który wygłosił także piękne i podniosłe, kazanie okolicznościowe. Po nabożeństwie przemówił w treściwych słowach prezes Zarządu Główn. L. M. i K. p. gen. Kwaśniewski Wielce podniosłym punktem programu było błogosławieństwo floty i całej flotylli pływającej, dokonane na pokładzie O. R. P. „Grom11 przez Ks. Biskupa. Następnie przemówił pięknie i treściwie wicepremier inż. E. Kwiatkowski, poczym połączone orkiestry i chóry wykonały hymn narodowy, następnie hymn Bałtyku.
Wspaniale wypadła rewia floty wojennej, którą odebrał Prezydent Rzplitej. — Rewii tej towarzyszyły dźwięki pieśni chórów „Polska flota niech nam żyje11 z akompaniamentem orkiestr. Również okazale wypadła defilada.
Dalsze punkty programu wypełnilniły zabawy lud., koncerty orkiestr i chórów, tańce regionalne, regaty morskie, korowody łodzi udekorowanych, ognie sztuczne itp. // Gazeta Kaszubska. – 1937, nr 157, s. 4

Port Gdynia 1920-1924. Źródła archiwalne do dziejów Portu w Gdyni

Jak naprawdę narodził się Port Gdynia?
Nie w legendzie, lecz w dokumentach.

Budowa portu w Gdyni to jedno z najważniejszych i najbardziej symbolicznych przedsięwzięć II Rzeczypospolitej. Tym razem jednak historia ta opowiedziana zostaje nie przez skróty i interpretacje, lecz przez oryginalne akty prawne, dokumenty rządowe i parlamentarne, które krok po kroku doprowadziły do powstania nowoczesnego portu morskiego.

Publikacja gromadzi kluczowe źródła z lat 1920–1924, ukazując drogę od pierwszych koncepcji suwerennego portu morskiego po podpisanie umowy na jego budowę. To wyjątkowa okazja, by zajrzeć za kulisy decyzji podejmowanych na najwyższych szczeblach państwa – w Sejmie RP, Radzie Ministrów i resortach odpowiedzialnych za gospodarkę, wojsko i infrastrukturę.

Zebrane dokumenty pozwalają prześledzić, jak idea niezależnego dostępu Polski do morza – zrodzona z niepewności związanej z Wolnym Miastem Gdańskiem – przekształcała się w konkretny projekt inwestycyjny, z jasno określonymi podstawami prawnymi, mechanizmami finansowania oraz instrumentami realizacji. Szczególną wartość symboliczną ma otwierający tom stenogram posiedzenia Sejmu Ustawodawczego z 10 lutego 1920 roku – dnia „zaślubin Polski z Bałtykiem” – który łączy narodowy mit z codzienną, żmudną pracą legislacyjną.

Publikacja odsłania proces instytucjonalizacji polskiej polityki morskiej: od wizji i debat parlamentarnych, przez decyzje lokalizacyjne, po stworzenie ram prawnych wielkiej inwestycji infrastrukturalnej. Normatywne i kancelaryjne dokumenty – ustawy, rozporządzenia, umowy i wnioski rządowe – tworzą spójną opowieść o tym, jak państwo budowało swoje „okno na świat”.

To książka adresowana do badaczy historii politycznej, gospodarczej i prawnej, regionalistów, historyków wojskowości oraz wszystkich, którzy chcą zrozumieć, jak rodziła się nowoczesna Polska nad Bałtykiem.

Przygotowano przy współpracy z Zarządem Morskiego Portu Gdynia S.A.

„Port Gdyński 1900–2026. Antologia tekstów Rocznika Gdyńskiego”

Od dziewięćdziesięciu lat Miejska Biblioteka Publiczna w Gdyni oraz od pół wieku Towarzystwo Miłośników Gdyni konsekwentnie realizują wspólną misję: upowszechnianie wiedzy o mieście – jego historii, tożsamości i współczesności. Działania te obejmują szerokie spektrum zagadnień: od gospodarki, kultury i architektury, przez komunikację, finanse i bezpieczeństwo, po kwestie związane z funkcjonowaniem portu – jednego z fundamentów rozwoju Gdyni.

Jednym z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych efektów tej działalności jest „Rocznik Gdyński” – wydawnictwo, które przez trzydzieści lat stało się trwałym elementem krajobrazu intelektualnego miasta. W niemal każdym z dotychczas opublikowanych tomów znalazły się teksty poświęcone tematyce portowej. Ich autorami byli przedstawiciele różnych środowisk: historycy, inżynierowie branży morskiej, architekci, wojskowi i badacze dziejów regionu. Port Gdynia pojawiał się w tych publikacjach zarówno jako główny temat, jak i kluczowy kontekst wydarzeń istotnych dla rozwoju miasta.

Na przestrzeni lat autorzy „Rocznika Gdyńskiego” analizowali genezę powstania portu, zagadnienia techniczne związane z jego budową i funkcjonowaniem, realia okresu wojennego i powojennej odbudowy, a także problemy komunikacyjne, urbanistyczne i architektoniczne. Zebrane teksty tworzą dziś niezwykle cenne, a zarazem wciąż aktualne źródło wiedzy, zasługujące na nowe, szersze udostępnienie.

Z tej potrzeby narodziła się publikacja „Port Gdyński 1900–2026. Antologia tekstów Rocznika Gdyńskiego”, przygotowana przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdyni we współpracy z Towarzystwem Miłośników Gdyni. Jej celem jest zebranie w jednym tomie najważniejszych „portowych” artykułów publikowanych na przestrzeni półwiecza oraz ukazanie dziejów Portu Gdynia w sposób przystępny, atrakcyjny i rzetelny. Antologia wpisuje się tym samym w ideę popularyzowania wiedzy o Gdyni oraz upowszechniania tzw. Gdynianów – materiałów zgromadzonych w zbiorach Biblioteki Gdynia.

Wybrane artykuły, powstałe na przestrzeni pięćdziesięciu lat, układają się w wielowątkową opowieść o porcie: miejscami lekką i anegdotyczną, innym razem dramatyczną, zawsze jednak fascynującą. Teksty zostały opracowane na nowo i opatrzone nowoczesną, atrakcyjną szatą graficzną. Publikację wzbogaca obszerny materiał ilustracyjny: fotografie czarno-białe i kolorowe, rysunki, plany, mapy oraz wykresy. Całość uzupełniają przedruki z prasy międzywojennej i powojennej, a także indeksy oraz kompendium wiedzy o ludziach i wydarzeniach związanych z portem.

Antologia łączy walory monografii – wysoki poziom merytoryczny i przystępny język – z elementami encyklopedii, kompendium i albumu. Wykorzystanie bogatego materiału archiwalnego nadaje publikacji wyjątkową wartość dokumentacyjną i atrakcyjną formę wizualną.

„Port Gdyński 1900–2026. Antologia tekstów Rocznika Gdyńskiego” to publikacja, która nie tylko porządkuje i dokumentuje dzieje portu, lecz także ukazuje jego znaczenie dla rozwoju Gdyni i historii Polski – jako przestrzeni pracy, nowoczesności, ambicji i morskiej tożsamości miasta.

Przygotowano przy współpracy z Zarządem Morskiego Portu Gdynia S.A.

Nowa linja Gdynia—Zachodnia Szwecja uruchomiona będzie w początku stycznia

Żegluga Polska uruchamia od stycznia dwutygodniową linię Gdynia–Gdańsk–Göteborg–Malmö, uzupełniając połączenia handlowe z zachodnią Szwecją.

Żegluga Polska, S. A. uruchamia z początkiem stycznia nowe połączenie linjowe pomiędzy Gdynią-Gdańskiem a portami szwedzkiemi Góteborg i Malmó, z zawijaniem w razie wystarczającej podaży ładunku, również do innych portów zachodnioszwedzkich, jak Halmstad, Helsingborg, Landskrona. Nowa linja będzie dwutygodniowa: pierwsze odjazdy z
Gdyni nastąpią 4-go i 18 stycznia. Statek na nową linję definitywnie jeszcze nie jes wtyznaczony, lecz będzie nim jeden z mniejszych statków; towarzystwa, wzgl. zafrachtowany statek szwedzki o nośności 400—500 ton DW. Nowa linja będzie służyć nietylko dla wymiany towarów między Polską a zachodnią Szwecją i Danją, lecz również jako linja dowozowa od i d poortu szwedzkiego Góteborga, który jest ważnym punktem wyjściowym i węzłowym szwedzkiej żeglugi zagranicznej. Powstaje więc jeszcze jedno stałe połączenie między głównemi portowemi ośrodkami Szwecji i Polski dla handlu zagranicznego i równocześnie Żegluga Polska uzupełnia ważną lukę w rozbudowywanej systematycznej sieci własnych linij dowozowych do ważniejszych portów północnej Europy.
Agentem nowej linji w Gdyni jest firma maklerska Polska Agencja Morska (MPAM) // Gazeta Kaszubska. – 1936, nr 3, s. 4

Echa napadu rabunkowego na zagrodę w Demptowie

Dwaj szoferzy z Gdyni stanęli przed sądem za zbrojną kradzież kur w Dęptowie; jeden z nich postrzelił dwie osoby. Zapadły wyroki więzienia.

W poniedziałek, dnia 30. 12. br. stanęli przed ‘Sądem Okręgowym w Gdyni Madycki Józef i Jakóbek lgnący, szoferzy z Gdyni, oskarżeni o to, że w nocy na 23 sierpnia 1935 r. w Dęptowie, zaopatrzeni w broń palną, skradli 6 kur na szkodę Kurzny Walentego. Pozatem Madycki postrzelił, ukrywszy się w kurniku, Adamkiewicza Czesława w piersi i Sosińskiego Bolesława w rękę. Sąd skazał Madyckiego na 3 lata więzienia i utratę praw na 3 lata, Jakóbka na I i 1/2 roku więzienia i utratę praw obywatelskich na 2 lata // Gazeta Kaszubska. – 1936, nr 2, s. 4

Napad rabunkowy przy ulicy Portowej w Gdyni

Głośną swego czasu była sprawa napadu rabunkowego, przy ulicy Portowej, którego dokonali Józef Szymkowiak, cukiernik i Stefan Osiński z Gdyni, na osobie marynarza ze statku zagranicznego Alfreda Olsena. Szymkowiak i Osiński zasiedli wczoraj w poniedziałek w wyniku dochodzeń na ławie oskarżonych. Szymkowiak oskarżony był o to, że w Gdyni w nocy na 3 listopada 1935 r. uderzył Alfreda Olsena pięścią w piersi i powalając go na ziemię, zabrał zegarek i 3 zł. gotówki. Osiński oskarżony był o to, że był pomocnym Szymkowiakowi, trzymając Olsena za kołnierz. Szymkowiaka skazano na 4 lata więzienia i utratę praw obywatelskich n przeciąg 5 lat, Osińskiego na 1 rok więzienia i utratę praw obywatelskich na przeciąg 2 lat // Gazeta Kaszubska. – 1936, nr 2, s. 4

Za udział w bójce grozi surowa kara

Sąd Okręgowy w Gdyni skazał czworo oskarżonych za bójkę z 4 IV 1935 r.; zapadły kary od 6 miesięcy do roku więzienia, częściowo w zawieszeniu.

W ubiegły poniedziałek, dnia 30 bm. zasiedli na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Gdyni Katarzyna Kamińska, Michał Martyka, Jan Kuźma, Leon Jaroszewicz, oskarżeni o to, że dnia 4 kwietnia 1935 r. w Gdyni wzięli udział w bójce, z której wynikło u Obuchowskiego uszkodzenie ciała, złamanie lewego podudzia, 4 ran tłuczonych nad prawem kolanem. Sąd po rozprawie wydał następujący wyrok: K. Kamińska skazuje się na 6 miesięcy więzienia, M. Martykę na 1 rok więzienia, Jana Kuźmę na 1 rok więzienia, Leona Jaroszewicza na 6 miesięcy więzienia, z zawieszeniem kary na 2 i 3 łata // Gazet Kaszubska. – 1936, nr 2, s. 4

ZJEDNOCZENIE PORTÓW MORSKICH

Pośrodku na fakturowanej powierzchni trzy stylizowane dźwigi i napis ZPM (emblemat Zjednoczenia Portów Morskich). Wzdłuż krawędzi napis ZJEDNOCZENIE PORTÓW MORSKICH.

Projektował i wykonał Józef Kawecki.

Plakietka lana w brązie w pracowni J. Kaweckiego w Gdyni w 1972 r., F 61 mm,
na zewnątrz otoczona zwojem biało-czerwonej linki, umieszczona na drewnianej podkładce F 90 mm z uszkiem do wstążki.

Emitent: Plakietka wydana z inicjatywy artysty-medaliera.

Projekt MEDALE PORTU GDYŃSKIEGO, realizowany we współpracy

z Zarządem Morskiego Portu Gdynia S.A.

Raport 14. Sprawozdanie za czas od 17 maja do 23 maja 1929 roku

Raport ukazuje stagnację inwestycyjną i problemy sanitarne Gdyni, napięcia społeczne i pracownicze, konflikty narodowościowe oraz złożoną sytuację wyborczą.

I. SYTUACJA OGÓLNA.
Na miejscowym rynku pracy ważniejsze zmiany nie zaszły. Nie zmienił się również stosunek pracujących do poszukujących pracy. W dziale robót miejskich przy budowie ulic, kanalizacji, wodociągów itp. inwestycji w dalszym ciągu nic się nie robi. Doroczny sezon letni jest już za pasem, a miasto w dalszym ciągu pozostaje o niezabrukowanych, ważniejszych arteriach komunikacyjnych, ulice [są] źle zamiatane, źle zlewane wodą z tumanami kurzu, a co gorsze, źle oczyszczane pod względem sanitarnym. Brak taboru do usuwania śmieci z podwórza, zawartości dołów kanalizacyjnych, nie pozwala na utrzymanie należytego stanu czystości w obrębie miasta. Przyczyną powyższych braków ma być brak pieniędzy. Jednakże, moim zdaniem, wiele tych bolączek można by załatwić nawet przy obecnym fata[l]nym stanie kasy miejskiej, gdyż w poszczególnych działach firmy polskie chcą dokonać szeregu inwestycji na warunkach kredytowych. Tak np. huty „Królewska” [w Chorzowie] i „Laura” [w Siemianowicach Śląskich] zaoferowały [gdyńskiemu] magistratowi dostarczenie kompletnego taboru do czyszczenia ulic i usuwania śmieci z podwórek oraz zawartości dołów kanalizacyjnych na kredyt dwuletni.
W dziale robót portowych i przeładunkowych w porcie praca rozwija się normalnie. Wobec ograniczenia do minimum robót na terenie miasta Gdyni i stosunkowo małej ilości zatrudnionych robotników, hotel robotniczy, wybudowany na Grabowie przez Ministerstwo Przemysłu i Handlu, nie spełnia swego zadania. Tym bardziej gdy weźmiemy pod uwagę [fakt], że brak łaźni, aparatu dezynfekcyjnego, pralni, spiżarni oraz odpowiednich magazynów przy powyższym hotelu doprowadził do zagnieżdżenia się w nim robactwa i nadał mu wygląd wewnątrz brudny [i] niehigieniczny. Przeciekający dach nie przyczynia się do lepszego stanu rzeczy. Zrozumiałym jest więc, że hotel w tych warunkach stał się siedliskiem dla poszukujących pracy w Gdyni i to poszukujących od 2 czy 3 miesięcy, a żyjących z żebraniny, czy [też] kradzieży i naturalnie za mieszkanie niepłacących. Z konieczności więc należało uciec się do przymusowego usunięcia z hotelu wszystkich tych, którzy nie płacąc, mieszkają przez czas dłuższy i nigdzie nie pracują. Przed dziesięcioma dniami firma „Klim i Ciszewski”, która budowała powyższy hotel i obecnie ukończyła naprawę uszkodzonej przez mrozy instalacji centralnego ogrzewania, miała dokonać próby wydajności grzejników, żądając całkowitego opróżnienia hotelu na przeciąg 3 dni. Gdym zgodził się na żądanie firmy wyznaczając jako pierwszy dzień próby 18 bm., firma pod pretekstem, że robotnikom nie wolno pracować w dzień, [za]żądała innego terminu [w] dzień 21 bm. Jednakże [do] próby nie przystąpiła, nie dając żadnej odpowiedzi. Doszły mnie słuchy, że firma rezygnuje z kaucji, gdyż przekonana jest o zbyt małej powierzchni palenisk i grzejników, zaś powiększenie instalacji znacznie przewyższyłoby kaucję wynoszącą 5 tysięcy kilkaset zł. W obecnym stanie hotel stać się może rozsadnikiem chorób i siedliskiem robactwa.
Przechodząc do kwestii wyborów do Rady Miejskiej, to ze strony magistratu do tego czasu żadnej akcji zmierzającej do pomyślnego wyniku wyborów nie przedsięwzięto. NPR prawica urządziła kilka zebrań zamkniętych, doprowadzając do utworzenia bloku wyborczego, w skład którego wchodzą: NPR, częściowo Zjednoczenie, gdyż [A.] Małecki robi frondę organizacji, Tow[arzystwo]. Robotników Chrześc[ijańskich], Towarzystwo Rzemieślników Chrześc[ijańskich]., Stowarzyszenie Drobnych Kupców, Stowarzyszenie Kupców Samodzielnych, Stowarzyszenie Restauratorów, Stowarzyszenie Przemysłowców, Cech Piekarski, Cech Rzeźnicki, Związek Rybaków i Związek Inwalidów Wojennych [RP]. Decydujące zebranie w tej kwestii w samym NPR ma się odbyć 25 bm. Tym niemniej przedstawiciele NPR, prosili mnie o przyjęcie ich w celu uwzględnienia ze mną akcji wyborczej.
Podkreślić muszę, że ten blok ma bardzo silne nastawienie przeciwko obecnemu kierunkowi w samorządzie miejskim. Przyczyny szukać należy w nadmiernym rozroście personelu urzędniczego w magistracie, w niegrzecznym i nietaktownym traktowaniu publiczności przez urzędników, w niewyznaczaniu godzin przyjęć dla stron, względnie nieprzestrzeganiu, by w godzinach oznaczonych strony można było [sprawy] załatwić oraz w szeregu drobnych drugorzędnych posunięć, które jednakże w całości wytwarzają silną opozycję ludności w stosunku do zarządu miastem. Opozycja i niezadowolenie jest nawet pomiędzy samymi członkami magistratu. W poszczególnych rozmowach oponenci ci jednak podkreślają, że opozycji ich w stosunku do samorządu nie można pod żadnym pozorem identyfikować z opozycją do rządu, przy czym ustosunkowanie ich do władz administracyjnych jest najzupełniej poprawne i lojalne.
W Łuszczarni Ryżu w Gdyni stosunki zaogniają się coraz bardziej. Przyczyna ich jest następująca: jako nad-młynarz zatrudniony jest niejaki Schoenegge obywatel Rzeszy, niewładający językiem polskim, w dodatku nieżyczliwie do Państwa Polskiego usposobiony. Dyrektorem na miejscu jest [Roman Sas-]Hordyński, obywatel austriacki. Wiedząc, że Schoenegge zmusza robotników do posługiwania się językiem niemieckim swego czasu odmówiłem mu prolongowania wizy, uprzedzając na miesiąc przedtem zarząd Łuszczarni. Dyrektor [Sas-]Hordyński jednakże wyjechał do Wydziału Przemysłowego w Województwie, który telegraficznie polecił mi prolongować wizę p[anu]. Schoenegge na rok. Do zarządzenia Wydziału Przemysłowego zastosowałem się. Ponieważ stosunek p[ana]. Schoenegge do robotników[-]Polaków nie zmienił się, doszło do ostrych konfliktów, przy czym poszczególni robotnicy zostali zwolnieni z pracy. Złożyli więc skargę zarówno do Inspektora Pracy, jak i do mnie. Przekazałem ją Komisariatowi Policji [Państwowej] do przeprowadzenia dochodzeń. W numerze 117 „Dziennika Gdyńskiego” jeden z robotników zamieścił artykulik pt.: „Hakata w ryżowni”. Dziś telefonicznie powiadomił mnie dyrektor [Sas-]Hordyński, że delegacja robotników zażądała natychmiastowego usunięcia autora odnośnego artykułu [-] inaczej zagroziła strajkiem. Dowodzi to jeszcze bardziej jakie nastroje zagnieździły się w Łuszczarni [Ryżu]. Moim zdaniem należy bezzwłocznie anulować telegraficzne zarządzenie Wydziału Przemysłu i Handlu i polecić p[anu]. Schoenegge opuścić Gdynię. W ten sposób zatarg zlikwiduje się sam przez się.
Wypowiedzenie przez organizacje robotnicze zbiorowej umowy, obowiązującej w porcie gdańskim, większego oddźwięku w Gdyni nie wywołało. Należy przypuszczać, że nie osłabi to tempa pracy w porcie. Dziś statkiem „Po-logne”, należącym do „Compa[g]nie Generalé Transatlantique” przybyło 130 Polaków z[e] [Stanów Zjednoczonych] Ameryki, celem zwiedzenia Polski i Powszechnej Wystawy Krajowej w Poznaniu. Między innymi znany na wybrzeżu kaszubskim redaktor [Kazimierz] Purwin postawił powyższej linii okrętowej następujące zarzuty: że zarówno w Nowym Jorku, jak i innych miastach ameryk[ańskich] informowano członków wycieczki, że przejazd okrętami tej linii do Gdyni trwać będzie 8 do 9 dni, przy czym w Le Havre okręty „Ile de France” i „Pologne” spotkały się. Tymczasem przejazd do Le Havre trwał 3 dni, a w tym porcie na „Pologne” czekano około 3 dni. I gdy jadących do Leningradu Żydów ulokowano w Le Havre w pierwszorzędnym hotelu, to wycieczkę polską, po przetrzymaniu [jej przez] szereg godzin w brudnych barakach, ulokowano w podrzędnych brudnych hoteliskach, przewożąc ją samochodami ciężarowymi i furgonami. Karmiono ich w Le Havre obrzydliwie, na zażalenia członków wycieczki w zarządzie odpowiedziano drwinami. Jedno i to samo łóżko na statku „Pologne” przydzielono sześciu osobom. Jadącą biletem I klasy Polkę[-]staruszkę przerzucono do III [klasy], żeby zrobić miejsce pasażerom do Leningradu. Różnicy w cenie biletu między I a III-klasą, ani w Le Havre, ani w Gdyni, zwrócić jej nie chciano. Powyższe skargi redaktora Purwina poparło szereg członków wycieczki.
Uważam, że nie należałoby nad tym przejść do porządku dziennego, tym bardziej, że przedstawicielem „Comp[agnie]. Generalé Transatlantique” w Gdyni jest osoba słabo władająca językiem polskim, [podczas] gdy na mocy umowy tej linii z Departamentem Emigracyjnym w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej, [po]winna ona biegle władać językiem polskim. Statkiem „Polonia” [linii] „Baltische American Line” dziś przybyła do Gdyni wycieczka złożona z 220 osób członków Polskiego Rzymsko-Katolickiego Zjednoczenia w Ameryce. Zarówno formalności portowe, jak [i] paszportowe [oraz] celne, załatwione zostały bardzo sprawnie i szybko tak, że o godzinie 12.00 wszystko było ukończone. Praktyka jednakże wykazuje, że w tych wypadkach samemu trzeba być obecnym, by wszelkie małe nieporozumienia na miejscu od razu likwidować.

II. PRZEGLĄD PRASY.
W numerze 116 „Gońca Nadwiślańskiego” umieszczony został artykuł Mieczysława Kotlińskiego pt. „Konferencja w magistracie”. Poza wyolbrzymieniem niektórych faktów i nieścisłością, odnośnie [do] osoby inż. [Tadeusza]
Piaskiewicza, artykuł ten niestety odzwierciedla stan rzeczy. Odpis odezwy Komitetu Morskiego i Powiatowego LM[i]R umieszczonej w numerze 117 „Dziennika Gdyńskiego” i [numerze] 90 „Gazety Morskiej”, odnośnie [do] rozrzuconych w Gdyni ulotek Związku Zawodowego Transportowców, a dotyczącej wypowiedzenia umowy zbiorowej w [WM] Gdańsku, przesłałem [Pomorskiemu] Urzędowi Wojewódzkiemu [w Toruniu] dziś.

III. RUCH POLITYCZNY.
W dniu 22 bm. poseł do Sejmu RP, [Franciszek] Mańkowski i poseł do parlamentu gdańskiego [Volstagu] – p[an]. [Antoni] Lendzion omawiali ze mną stanowisko Zjednoczenia w kwestii wyborów do Rady Miejskiej w Gdyni oraz szczegółowo przedstawiali mi stan organizacyjny Zjednoczenia na naszym terenie. Ponieważ przedstawiciel w Gdyni, [A.] Małecki angażuje się silnie w pracach NPR, poza tym jest powolnym narzędziem w rękach pracodawców, przez co szkodzi samej organizacji, zdecydowano go z Gdyni odwołać do Poznania. W najbliższym czasie, w porozumieniu z transportowcami, mają do Gdyni przybyć przedstawiciele PPS, z posłem [Zygmuntem] Żuławski na czele, celem zorganizowania tu oddziału PPS i wysunięcia własnej listy przy wyborach do Rady Miejskiej. Jeżeli się uwzględni, że Zjednoczenie nie ma w danej chwili żadnego nastawienia przeciwko pracodawcom, że szereg postulatów robotniczych w Gdyni do tego czasu nie jest załatwionych, że wobec nie przeniesienia do Gdyni Inspektoratu Pracy robotnicy nie mają zapewnionego bezpieczeństwa pracy, to należałoby wnioskować, że przy znanej bojowości PPS przeciwko pracodawcom może ona odnieść poważny sukces kosztem Zjednoczenia. NPR przy obecnych wyborach do Rady Miejskiej stara się ugruntować swe wpływy pomiędzy warstwami, pracującymi w Gdyni. Związek Transportowców, zasilony funduszami [z] zewnątrz, wynajął sobie lokal przy ul. Św. Wojciecha, gdzie kontynuować prace stara się jeden z dawnych marynarzy, Józef Woźniak. Brak mu jednakże ku temu należytego przygotowania, zarówno umysłowego, jak i organizacyjnego.

IV. POLSKIE ZWIĄZKI I ORGANIZACJE SPOŁECZNE.
Wśród klubów sportowych żywą działalność [wy]kazuje Klub Sportowy „Gryf”, który często urządza zawody lekkoatletyczne i mecze piłki nożnej. Również „Sokół” odbywa regularnie ćwiczenia w każde czwartki, wtorki i piątki. We wtorek dnia 21 bm. odbył się czwarty Zjazd Członków Związku Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych. W dniu 22 maja [br.] bawiło w Gdyni 17 attaché wojskowych państw akredytowanych przy rządzie polskim w Warszawie.

V. SEKTY RELIGIJNE. Sprawozdanie negatywne.

VI. MNIEJSZOŚCI NARODOWE. Ważniejszych przejawów nie było.

VII. RUCH WYWROTOWY. Sprawozdanie negatywne.

VIII. RUCH ZAWODOWY.
Zebranie Związku Przemysłowców Budowlanych. Oddział w Gdyni odbyło się w dniu 16 maja br. Wygłoszono referat fachowy o „Ruchomych rusztowaniach oraz o budownictwie w ogóle”. W dniu 17 bm. odbyło się zebranie Towarzystwa Przemysłowców Samodzielnych i Samodzielnych Rzemieślników. Na zebraniu odczytano sprawozdanie z zebrania Izby Rzemieślniczej w Grudziądzu. Inż. [Walenty] Kotliński wygłosił referat nt. gospodarki miejskiej i wyborów do Rady Miejskiej. Krytykowano zwłaszcza błędną gospodarkę miejską, która pozbawia ludzi chętnych inicjatywy prywatnej. Wiele skarg podnoszono na Wydział Budowlany. W końcu zachęcano wszystkich, by sprawdzali, czy figurują na liście wyborczej do Rady Miejskiej. Dnia 21 maja br. odbyli swe zebranie miejscowi fotografowie. Omawiano sprawy fachowe oraz sprawę wykonywania tegoż zawodu przez ludzi, nieposiadających odpowiednich kwalifikacji.

IX. STRAJKI. Sprawozdanie negatywne.

X. STAN BEZPIECZENSTWA.
W okresie sprawozdawczym [za]notowano[:] 7 wypadków kradzieży, 27 przekroczeń o ruchu kołowym i samochodowym, sporządzono 7 doniesień policyjnych za opilstwo i zakłócenie spokoju publicznego, 8 za przekroczenie przepisów budowlanych, 8 za nieporządki sanitarne, 6 za przekroczenie ustawy przemysłowej oraz 1 za opór władzy.

XI. SYTUACJA NADGRANICZNA. Sprawozdanie negatywne.

XII. SZPIEGOSTWO I DYWERSJA. Sprawozdanie negatywne.

XIII. RÓŻNE. Sprawozdanie negatywne.

Raport 15. Sprawozdanie za czas od 24 maja do 6 czerwca 1929 roku

Raport opisuje stagnację miejską, zaniedbania sanitarne i napięcia społeczne w Gdyni, konflikty pracownicze, przygotowania wyborcze oraz bieżący ruch polityczny i portowy.

I. Sytuacja ogólna.
Dominującym zagadnieniem na terenie Gdyni jest sprawa wyborów do Rady Miejskiej. Pertraktacje prowadzone przez NPR z poszczególnymi przedstawicielami zrzeszeń i organizacji doprowadziły do utworzenia bloku wyborczego, o jakim mówiłem w sprawozdaniu z dnia 23 maja [br.]. Blokowi temu, dla zamaskowania gry NPR, nadano nazwę Blok Gospodarczy. W miejscowej prasie pojawiło się szereg odezw z anonimowym podpisem Bloku Gospodarczego, nawołujących społeczeństwo do popierania tej akcji. Tym niemniej jednostki trzeźwe całkowicie zdawały sobie sprawę, że jest to dążenie do ujęcia steru akcji wyborczej przez ludzi z NPR, [Józefa] Kitowskiego i [A.] Małeckiego, a głównie przez pozostającego za kulisami, dyrektora [Karola] Neymanna z „Roburu” z jednej, a [Józefa] Główczewskiego, [Franciszka] Grzegowskiego i pozostającego za kulisami [Augustyna] Krauzego z drugiej strony. Dlatego też zdecydowano odczekać z kontrakcją, dopóki Blok powyższy sam nie zacznie się rozpadać przy wysuwaniu kandydatów na listy. Kontrakcja ograniczyła się jedynie do umieszczenia kilku notatek w miejscowych dziennikach, rzucających właściwe światło na zamierzenia NPR i Krauzego.
Na posiedzeniu Bloku w dniu 5 bm. doszło do rozbicia go, gdyż wszystkie poważniejsze organizacje, [takie] jak[:] kupcy, przemysłowcy, rzemieślnicy itp. Wystąpili, pozostawiając na miejscu NPR i Zjednoczenie Zawodowe. Na wieczór 6 bm. naznaczone jest zebranie przez właścicieli nieruchomości, które dąży do utworzenia faktycznego Bloku Gospodarczego, gdzie wpływy ani NPR, ani Krauzego nie miałyby dostępu. W ostatniej chwili Grzegowski, prezes Zjednoczenia Restauratorów, czyni wysiłki, by uratować dawny Blok. Na podkreślenie zasługuje fakt, że na poufnym posiedzeniu dyrektor [Karol] Neymann z „Roburu”, informując zebranych o obecnej sytuacji politycznej, informował o postępującej jakoby w szybkim tempie chorobie Marszałka [Józefa] Piłsudskiego, prowadzącej do kryzysu wewnętrznego w całej Polsce. Małecki ze Zjednoczenia Zawodowego wyraźnie prowadzi politykę NPR, a o jego finansowej zależności od „Robura” mówi sam za siebie fakt wysuwania dyrektora Neumanna jako kandydata do Rady Miejskiej ze strony Zjednoczenia. Poza tym, tenże Małecki, jest w ścisłym kontakcie z Główczew-skim, finansowanym przez Krauzego. Mówiąc o kwestii wyborów do Rady Miejskiej nie powinno się przejść do porządku dziennego nad ilością członków Rady Miejskiej.
Wg wiadomości, podawanych przez magistrat, ma być wybranych 12 radnych, tj. tylu, ile wybierają miejscowości poniżej 2 i pół tysiąca mieszkańców. Liczba ludności [Gdyni] na dzień 1 czerwca br. wynosiła ponad 26 000 osób, wobec czego ilość radnych winna stanowić wg § 12 tytuł 2 Ordynacji miejskiej dla sześciu wschodnich prowincji monarchii pruskiej z 30 maja 1853 r. 36 osób. Moim zdaniem, kwestia ilości radnych jest kwestią zasadniczej wagi, gdyż pozwala ona zaspokoić życzenia większości organizacji i może być wygrana przez właściwie zorganizowany blok gospodarczy jako ważny atut w walce wyborczej. Poza tym Gdyni, w danym stadium jej rozwoju, nie można traktować jako mieściny nadbrzeżnej. Dlatego jest rzeczą konieczną, by magistrat w tej kwestii otrzymał wyjaśnienie od Pana Wojewody [Pomorskiego].
Drugą kwestią aktualną na terenie Gdyni jest w dalszym ciągu sprawa robotnicza. Przedłużający się z tygodnia na tydzień zastój budowlany, pogrąża rzesze robotnicze w coraz większy stan nędzy materialnej. Z tego też tytułu zaczynają wytwarzać się nastroje wśród warstw robotniczych, które pewnego dnia mogą mocno zakłócić spokój i bezpieczeństwo publiczne. Np. w dniu 4 bm., w godzinach przedpołudniowych, zebrał się przed magistratem tłum, złożony z kilkuset osób, żądając przydzielenia im pracy i protestując przeciwko zatrudnianiu przez magistrat osób dłużej niż [na] 8 godzin, w tym czasie, gdy tłumy robotników nie mają pracy. Tylko dzięki czujności i taktowi organów bezpieczeństwa udało się zajście zażegnać i nie dopuście do ekscesów. Przy obecnym bezrobociu na podobne wystąpienia należy być ustawicznie przygotowanym. Kwestia hotelu robotniczego na Grabowie weszła w stadium ostatecznego przesilenia, które zakończyć należy zmianą zarządu, zamknięciem hotelu na pewien okres, gruntownym oczyszczeniu go i jeżeli roboty nie ruszą, oddaniem do użytku, przybywających do Gdyni wycieczek. Stan sanitarny nie tylko, że nie posunął się naprzód, ale moim zdaniem pogorszył się, Wykazują to dwa wypadki tyfusu, jakie w dwóch różnych punktach miasta miały miejsce w okresie sprawozdawczym. I tu podkreślić muszę, że magistrat w tej kwestii nie przedsięwziął, by bolączkom zaradzić.
Przybyła do Gdyni w dniu 3 bm. statkiem „Peenland”, należącym do „Red Star Line” wycieczka Polaków z[e] [Stanów Zjednoczonych] Ameryki w liczbie 70 osób przez władze bezpieczeństwa i celne załatwiona została dosyć sprawnie i szybko. Tym razem pasażerowie wyrażali się bardzo pochlebnie o traktowaniu i żywieniu na statku.
Dwóm oficerom PP, przysłanym do Biura Zażaleń przez Pana Wojewodę [Pomorskiego], przydzieliłem sprawy kalkulacji i kontroli cen. Praca ich, moim zdaniem, będzie wtenczas sprawną, jeżeli sytuacja na rynku cen tak będzie opanowaną, że odpadnie podstawa składania zażaleń. Ponieważ komisarz [Policji Państwowej] [Józef] Sozański chciał ich od początku traktować, jako przydzielonych mu do pomocy w ogólnej służbie, wynikły pewne tarcia między nimi, które jednakże dadzą się zlikwidować i doprowadzą do harmonijnej pracy. Związek Młodzieży Wiejskiej, który wszedł w bliski kontakt ze Związkami Młodzieży Wiejskiej w innych państwach słowiańskich, wysunął koncepcję udokumentowania jedności Słowiańszczyzny przez ustawienie szeregu słupów granicznych przy zewnętrznych granicach różnych państw słowiańskich. Pierwszy tego rodzaju słup graniczny ma być ustawiony w Polsce, u północnych jej granic. W dniu 19 czerwca br. projektowane jest przybycie do Gdyni przedstawicieli młodzieży wiejskiej ze wszystkich państw słowiańskich, celem ustawienia słupa granicznego słowiańszczyzny w obrębie Gdyni lub też Orłowa [Morskiego].
II. Przegląd prasy.
W dniu 5 czerwca [br.] ukazał numer pierwszy nowego pisma pod nazwą: „Kurier Gdyński” – niezależny organ dla i handlu, przemysłu i żeglugi. Redaktorem i wydawcą jest Tomasz Ziółkowski, dotychczasowy redaktor i wydawca „Gazety Gdańskiej”, która przed kilkoma dniami przestała wychodzić. „Kurier Gdyński” stać będzie prawdopodobnie na poziomie „Dziennika Gdyńskiego”, czy [też] wychodzącej w Wejherowie „Gazety Gdyńskiej”. W danej chwili stan rzeczy jest tego rodzaju, że na rynku gdyńskim jest za dużo pism mało poważnych, brak natomiast organu naprawdę umiejącego objąć całokształt zagadnienia morskiego Polski.
III. Ruch polityczny.
Ugrupowania polityczne aktywności w okresie sprawozdawczym nie wykazały.
IV. Polskie związki i organizacje społeczne.
Miejscowe związki sportowe tj. „Gryf”, „Gdyński Klub Sportowy” i „Sokół” okazują żywą działalność, odbywając regularnie swoje ćwiczenia i pogadanki. Stowarzyszenie Polskiej Młodzieży Męskiej w Gdyni odbyło swe zebranie w dniu 30 maja br.]. Omawiano sprawy organizacyjne oraz jeden z członków wygłosił krótki referat. W niedzielę, dnia 2 czerwca br., miejscowe Koło [Związku] Inwalidów [RP] odbyło swe zebranie miesięczne. W dniu 5 bm. […] Koło Podoficerów Rezerwy [WP] odbyło swe zebranie, na którym wykład wygłosił powiatowy komendant przysposobienia wojskowego. Towarzystwo Powstańców i Wojaków [RP] obchodzić będzie w niedzielę, dnia 16 bm., uroczystość pięciolecia swej pracy. W okresie sprawozdawczym odbyły się również zebrania Ligi Morskiej i Rzecznej oraz Towarzystwa Białego Krzyża.
V. Sekty religijne. Sprawozdanie negatywne.
VI. Mniejszości narodowe. Ważniejszych przejawów nie było.
VII. Ruch wywrotowy. Sprawozdanie negatywne.
VIII. Ruch zawodowy.
W drugie święto Zielonych Świąt odbyło się zebranie organizacyjne Towarzystwa Robotników Katolickich. Po wstępnym słowie ks. proboszcza [Klemensa] Przewoskiego, dokładnie zadania Towarzystwa objaśnił p[an]. Szulc. Następnie wybrano tymczasowy zarząd, który składa się z 5 osób. W dniu 2 czerwca br. odbyło się zebranie kwartalne Towarzystwa Rzemieślników Katolickich. Między […] sprawami organizacyjnymi, [takimi] jak uroczystość poświęcenia sztandaru, poruszano sprawę wyborów do Rady Miejskiej. Związki zawodowe na terenie m[ia-sta]. Gdyni w okresie sprawozdawczym okazały małą działalność, zaprzątnięte tylko aktualną sprawą wyborów do Rady Miejskiej. W tym celu odbywały się częste zebrania.
IX. Strajki. Sprawozdanie negatywne.
X. Stan bezpieczeństwa.
W okresie sprawozdawczym zgłoszono: 25 kradzieży, 3 kradzieże z włamaniem, 3 defraudacje pieniędzy, 4 oszustwa, 21 wypadków opilstwa i awantur, 5 bójek. Wpłynęło 67 doniesień za przekroczenie przepisów o ruchu kołowym, 20 przepisów sanitarnych, 7 budowlanych, 1 przemysłowe, 3 o cenach, 10 o godzinach handlu, 3 meldunkowe. Dnia 25 maja br. o godzinie 6.30 kierownik ruchu na stacji kolejowej w Gdyni powiadomił posterunek kolejowy, że pomiędzy Wielkim Kackiem a Gdynią nieznani sprawcy położyli w poprzek toru słup drewniany o długości 2 m [i] średnicy 10×10. Kierownik pociągu nr 4222 zarządził usunięcie przeszkody, którą jak się okazało był słup pochodzący od znaku ostrzegawczego na przejeździe przez tor z literą „Z”. Dzięki wczesnemu zauważeniu przeszkody przez kierownika parowozu, pociąg zatrzymano, [i] po usunięciu przeszkody z dwuminutowym opóźnieniem ruszył w dalszą drogę. Wypadku w ludziach nie było. Zajście miało miejsce na terenie posterunku [Policji Państwowej] Mały Kack, którego o powyższym powiadomiono telefonicznie, celem wszczęcia dochodzeń. Dnia 31 maja br. na statku „Celeja” z pokładu do bagra spadł marynarz szwedzki Karol Nelsohn, zatrudniony tamże, przy czym odniósł ciężkie obrażenia cielesne. Nelsohna odstawiono natychmiast do szpitala Sióstr Miłosierdzia [św. Wincentego a Paulo] w Gdyni, gdzie dnia 2 czerwca br. o godzinie 16.00, wskutek odniesionych ran, zmarł.
XI. Sytuacja nadgraniczna. Sprawozdanie negatywne.
XII. Szpiegostwo i dywersja. Sprawozdanie negatywne.
[XIII.] Różne. Sprawozdanie negatywne.

Raport 16. Sprawozdanie za czas od 7 do 13. czerwca 1929 roku

Raport opisuje napiętą sytuację polityczną przed wyborami w Gdyni, problemy robotnicze, sanitarne i mieszkaniowe oraz bieżące sprawy bezpieczeństwa i życia społecznego.

I. SYTUACJA OGÓLNA
Kwestia wyborów do Rady Miejskiej w dalszym ciągu jest jednym z najaktualniejszych zagadnień. W danej chwili zarysowały się trzy grupy wyborcze. Jedna to Lista Kaszubska, której inicjatorzy w dalszym ciągu starają się uważać za odrębną mniejszość narodową w Polsce. Na czoło tej listy wysunięto byłego prezesa Rady Miejskiej z Gdyni-Oksywie, Teodora Miotka. Jest to człowiek w gruncie rzeczy uczciwy, ale niegrzeszący nadmiarem inteligencji. Aby utrudnić akcję [tej] liście, uważałem za wskazane zwrócić uwagę odpowiednich czynników na umieszczenie Teodora Miotka na liście blokowej, przez co pozostałaby ona bez znaczenia. Dalsi dwaj bowiem kandydaci na liście, a mianowicie [Józef] Główczewski i Jetke są znanymi na terenie gdyńskim warchołami, przy czym przeciwko Główczewskiemu posiadam dostateczny materiał, udawadniający mu sprzedajność, zaś sprawę Jetke-go o bigamię skierowałem przed miesiącem do prokuratora. W myśl moich dyrektyw, sprawa z Miotkem została załatwiona tak, że znajdzie się on na właściwej liście.
Właściwa rozgrywka natomiast odbędzie się pomiędzy Blokiem Gospodarczym, któremu patronuje NPR i [Augustyn] Krauze i Listą Gospodarczą, gdzie skupiają się ci ludzie, na których współpracy należy się oprzeć. Tzw. Blok Gospodarczy na czele swej listy postawił p[ana]. [Hilarego] Ewert-Krzemieniecki, który jednakże zezwolenia na umieszczenie go na liście odmówił. Zwrócono się wtenczas do mecenasa [Wiktora] Roszczynialskiego, który również odmówił, wobec czego na pierwsze miejsce tej listy wysunięto Karola Neymanna, dyrektora „Roburu”. Podkreślić uważam za swój obowiązek, że na poufnym zebraniu NPR jeszcze przed mniej-więcej miesiącem zdecydowano Neymanna wysunąć na pierwsze miejsce. Drugie miejsce na tej liście zajmuje p[an]. [A.] Małecki prezes miejscowego Oddziału Zjednoczenia Zawodowego Polskiego, który decyzją Centrali przeniesiony został do Poznania, jednakże na razie jest jeszcze w Gdyni i prawdopodobnie doprowadzi do rozłamu tej organizacji. Trzecie miejsce zajmuje Franciszek Grzegowski, były członek magistratu, jako przedstawiciel kupców. Odnośnie [do] tej kandydatury, uważam za wskazane umieszczenie jej na właściwej liście; pertraktacje w tym sensie są prowadzone. Przeglądając dalsze kandydatury tej listy stwierdzić muszę, że znajduję tam nazwiska prawie wszystkich tych osób, które na poufnym zebraniu NPR zdecydowano umieścić na liście wyborczej. Ogólnie można powiedzieć, że inicjatorzy tej listy tworzą z siebie wrogą obecnemu rządowi opozycję. I w tym sensie listę tworzono. Dlatego też moim zdaniem należy zrobić wszystko, by tym ludziom pracę utrudnić.
Listą, która skupić winna i prawdopodobnie skupi wokół siebie gros mieszkańców m[iasta]. Gdyni, jest tzw. Lista Gospodarcza, tworzona w porozumieniu ze mną. Nosić ma ona charakter inteligencki i skupić wokół siebie zarówno Kaszubów, jak [i] rzemieślników, kupców, inteligencję zawodową [oraz] robotników, z wyeliminowaniem a priori osób mało wartościowych moralnie. Znalazł się na tej liście w całości Powiatowy Komitet LMRP Na pierwszym miejscu tej listy umieszczono mecenasa Roszczynialskiego, człowieka miejscowego, szeroko spowinowaconego pomiędzy Kaszubami. Z drugiego miejsca zdjęto nazwisko Jana Grubby [-] przedstawiciela właścicieli nieruchomości i członka magistratu, wstawiając również nazwisko Teodora Miotka [-] przedstawiciela właścicieli nieruchomości, a jednocześnie reprezentanta Oksywia. Trzecie miejsce zajmuje przedstawiciel rzemieślników katolickich [Józef] Rataj, czwarte prezes federacji wojskowych wicedyrektor Banku Gospodarstwa Krajowego [Maksymilian] Berger, piąte przedstawiciel kupców, [Franciszek] Linke z Komunalnej Kasy Oszczędności, szóste przedstawiciel przemysłowców [Bolesław] Nowacki, siódme przedstawiciel rybaków Lewiński, ósme przedstawiciel Izby Przemysłowo-Handlowej [Józef] Kawczyński, dziewiąte przedstawiciel firm portowych [Władysław] Zaleski, dyrektor „Boismine”, dziesiąte przedstawiciel robotników, jedenaste przedstawiciel urzędników inż. [Bolesław] Janicki z Kierownictwa Budowy Portu, dwunaste przedstawiciel drobnych kupców. Lista ta nie jest jeszcze ostatecznie sprecyzowana, tak, że mogą jeszcze zachodzić pewne przesunięcia.
Drugim zagadnieniem wysuwającym się na czoło życia społeczno-politycznego w Gdyni jest zagadnienie robotnicze, które w ostatnich dniach zaczyna przybierać niepokojący charakter. Od kilku dni bowiem, codziennie przed objęciem pracy przez nową zmianę, zaczynają się powtarzać ekscesy ze strony robotników, gromadzących się w liczbie 200-300 osób i mające na celu zmuszenia pracodawców do dania im zajęcia i niedopuszczania, by ktokolwiek z robotników pracował dłużej niż 8 godzin. O ile w pierwszym wypadku ekscesom należy się przeciwstawić z całą stanowczością, o tyle w drugim nie można nie przyznać słuszności pozbawionym pracy robotnikom, chcącym siłą nie dopuścić, by inni robotnicy pracowali ponad 8 godzin i przez to odbierali możność zarobkowania [innym]. I tu dopiero zaczynają się okazywać skutki nie utworzenia w Gdyni Inspektoratu Pracy. Gdyby bowiem na miejscu w Gdyni urzędował Inspektor Pracy i gdyby stanowisko to było obsadzone przez człowieka w pełni zdającego sobie sprawę z zagadnień ekonomicznych z jednej, a socjalnej z drugiej strony, sprawa, 8-godzinnego dnia pracy w Gdyni byłaby już dawno przeprowadzona i [Państwowy] Urząd Bezpieczeństwa [i Porządku Publicznego] nie byłby zmuszony od szeregu dni interweniować za pomocą oddziału Policji [Państwowej] w dziale zagadnień socjalnych. Obawiam się, że niedocenianie tego zagadnienia przez miarodajne czynniki doprowadzić może do tego rodzaju ekscesów robotniczych w Gdyni, gdzie przemawiania i tłumaczenia nie wystarczą i trzeba będzie użyć broni.
W dziale sanitarnym też niewiele zrobiono. Aparatu dezynfekcyjnego, ani dla hotelu robotniczego, ani dla szpitala epidemicznego nie otrzymano, mimo zapewnień Wojewódzkiego Wydziału Zdrowia. Magistrat wnioski [państwowego] Urzędu Bezpieczeństwa [i Porządku Publicznego] w tej sprawie formalnie ignoruje. Dość powiedzieć, że do dziś nie wyznaczył miejsca, gdzie mają być wywożone zawartości dołów ustępowych, nie mówiąc już o zorganizowaniu w ten czy inny sposób wywożenia śmieci i zawartości dołów szamba. Nieogrodzone zostało chociażby prowizorycznie grzebowisko dla padłych, czy zabitych zwierząt. Posesje magistratu, które winny być przykładem czystego utrzymania, ustawicznie są zabrudzone i zaśmiecone. Brak kredytów, czy brak pieniędzy, może wytłumaczyć wiele, ale nie wszystko.
Kwestia terenów pod budowę mieszkań urzędniczych i robotniczych znalazła się w tym stadium, że trzeba to z całą otwartością stwierdzić, nie przynosi zaszczytu organom Ministerstwa Robót Publicznych. Spółdzielnia Robotników Chrześcijańskich, po daremnych zabiegach o otrzymanie dla celów budowy mieszkań robotniczych z gruntów państwowych w chylońskich działkach leśnych, widząc bezcelowość swoich wysiłków, nabyła prywatne grunty w Chyloni po 4 zł za m?, na warunkach spłat należności w ciągu lat 5. Wobec tego roboty budowlane będzie mogła rozpocząć jeszcze w br. dwa lata z górą zabiegała o przydział gruntów z państwowych terenów w chylońskich działkach leśnych. Dzisiaj już rezygnuje z tego, gdyż przekonała się, że dalsze dwuletnie zabiegi również skończą się na przyrzeczeniach i obietnicach. Pertraktuje więc z prywatnymi właścicielami gruntów, mianowicie: z [honorowym] konsulem [Estonii w WM Gdańsku] [Witołdem] Kukowskim w Orłowie [Morskim]-Kolibkach i gdańskim senatorem [Juliuszem] Jewelowskim w Małym Kacku, którzy godzą się sprzedać […] tereny położone przy stacji kolejowej Kolibki-Orłowo [Morskie] w cenie od 4 [do] 6 zł za m?, ze spłatą należności w ciągu 3 do 5 lat. Jeżeli powyższe warunki porównamy z faktem, że państwowe grunty na Grabowie, przeznaczone dla Mieszkaniowej Spółdzielni Robotniczej, oceniono na 15 zł za m?, to fakty te mówią same za siebie, przy czym trudno przewidzieć kiedy Spółdzielnia będzie mogła wejść na powyższe tereny.
Przybyłe w dniach 10 i 11 bm. wycieczki Polaków z[e] [Stanów Zjednoczonych] Ameryki do Polski załatwione były dosyć szybko i sprawnie. Jednakże nie można przejść do porządku dziennego nad faktem, jaki miał miejsce w kantorze wymiany, zorganizowanym przez Urząd Emigracyjny, w zastępstwie Banku Polskiego. Przede wszystkim, moim zdaniem, zastępstwo Banku Polskiego może mieć tylko Bank Gospodarstwa Krajowego, względnie [Państwowy] Bank Rolny, a nie Urząd Emigracyjny. Większość członków wycieczki, nie chcąc trzymać w kieszeni dolarów, zaopatrzyła się w USA w czeki turystyczne, które przyjmowane są wszędzie po kursie dolara [amerykańskiego]. Mają one tę wyższość nad gotówką, że przy inkasie muszą tyć przez właściciela drugi raz podpisane, wobec czego, w wypadku kradzieży, trudno je spieniężyć. Podczas gdy w dniu 11 bm. zarówno Komunalna Kasa Oszczędności, jak i Bank Przemysłowy oraz Kasa Kolejowa, przyjmowały czeki po kursie dolara czyli 8,86 zł, Urząd Emigracyjny, występujący w zastępstwie Banku Polskiego, płacił [za niego] tylko 8,80 [zł]. Z tego tytułu doszło do scysji z członkami wycieczki, w obronie której musiała stanąć Policja Państwowa, interweniując przeciwko Urzędowi Emigracyjnemu, w którego lokalu wszystkie te czynności się odbywają, polecając mu albo płacić kurs innych banków, albo też kantor wymiany zamknąć. Dalej zwrócić uwagę należy na fakt, że w jednym z portów angielskich przyłączyło się do wycieczki kilka osób informujących wycieczkowiczów, że przejazd statkiem przez Morze Północne, kanał Kiloński i Bałtyk do Gdyni trwa bardzo długo i wobec burzliwości tych mórz wszyscy podróżni podlegają morskiej chorobie. Dalej, że w Gdyni członkowie wycieczki napotykają na nigdzie niespotykane niewygody, że wobec powyższego lepiej jest jechać wprost kolejami przez Niemcy. Ta agitacja spowodowała, że znaczna część wycieczki pojechała z Cherbourga nie morzem, a kolejami.
Wobec ocieplenia się w ostatnich dniach powoli zaczyna się w Gdyni sezon kąpielowy. Zjazd jednakże do tego czasu w Gdyni jak [i] [w] Orłowie [Morskim] i na Helu jest jeszcze bardzo mały i nie dorównuje zeszłorocznemu z tego okresu. W związku z rozpoczęciem się sezonu letniego należy się liczyć z dużym napływem osób do Gdyni, a wobec tego ze znacznym powiększeniem się pracy w wydziale meldunkowym [Państwowego] Urzędu Bezpieczeństwa [i Porządku Publicznego]. Kilkakrotnie przedkładałem [Pomorskiemu] Urzędowi Wojewódzkiemu [w Toruniu], że obecna obsada działu meldunkowego, wynosząca dwie osoby, nie tylko, że nie może podołać zwiększającej się ilości pracy, ale nie jest w możności należytego prowadzenia meldunków przy toku normalnym, nie powiększonym. Cyfrowo wykazywałem, że w innych miastach o podobnym jak Gdynia ruchu ludności [zatrudnienie] wynosi 7 osób. Dlatego też uważam za swój obowiązek na tym miejscu podkreślić, że za należyte prowadzenie działu meldunkowego w obecnym stanie rzeczy odpowiedzialności na siebie przyjąć nie mogę.
W dniu 9 bm. przybył oficjalnie do Gdyni Pan Minister Reform Rolnych [Witold] Staniewicz, skąd miał udać się na Hel, celem zwiedzenia powstającej tam, przy współudziale Państwowego Banku Rolnego, Kolonii Rybackiej. O przybyciu pana Ministra nie był powiadomiony ani [Państwowy] Urząd Bezpieczeństwa [i Porządku Publicznego], ani Komisariat Policji Państw[owej]. Komisarz PP, [Józef] Sozański, którego zawezwano dopiero o godzinie 17[.00], gdy okazało się, że na pana Ministra nikt nie oczekuje, i że pan Minister nie ma możności przejechania na Hel. Uważam, że powyższy fakt nie powinien mieć miejsca i że [Państwowy] Urząd Bezpieczeństwa [i Porządku Publicznego] o przyjeździe panów ministrów, przybywających do Gdyni w charakterze oficjalnym, czy nieoficjalnym, powinien być powiadomiony. I w danym wypadku, gdyby [Państwowy] Urząd Bezpieczeństwa [i Porządku Publicznego], czy to w przeddzień, czy tego samego dnia zawiadomiono, […] umiałby zorganizować środki lokomocji dla pana ministra i nie dopuściłby do tego rodzaju stanu rzeczy, że pan Minister Reform Rolnych, przybywający w sprawach służbowych musi przerwać swą podróż z braku niezorganizowania jej na miejscu.
Jako dodatni objaw podkreślić należy, że jeszcze w miesiącu bieżącym ma się rozpocząć budowę „Domu Marynarza” w Gdyni. Suma około 200 000 zł na cel powyższy już jest. W dniu 7 bm. powstał Komitet Budowy, na czele którego stanęli: dyrektor [Julian] Rummel z „Żeglugi Polskiej” jako przewodniczący, dyrektor [Stanisław] Witkowski z Polsko[-]Brytyjskiego Towarzystwa Okrętowego jako wiceprzewodniczący, [szef] pilotów portowych z [WM] Gdańska [Tadeusz] Ziółkowski jako skarbnik, p.o. Starosty Grodzki[ego] [w Gdyni] Wł[adysław]. Staniszewski jako sekretarz i naczelny dyrektor „Roburu” z [WM] Gdańska jako członek.

II. PRZEGLĄD PRASY.
Zarówno „Dziennik Gdyński”, jak i „Gazeta Gdyńska” oraz nowo zorganizowany „kurier Gdyński” w dalszym ciągu nie zajmują się sprawami politycznymi. Jeżeli natomiast „Dziennik Gdyński” w tej sprawie się wypowiada, to całkowicie idzie po linii obecnego rządu. „Gazeta Gdyńska” posiada pewien posmak opozycyjny. Co się zaś tyczy „Kuriera Morskiego”, to jest on, że się tak wyrażę, w danej chwili do wzięcia. „Gazeta Morska” w dalszym ciągu prowadzona jest źle i tak jak dzisiaj nie odpowiada swemu powołaniu. Do tego przeświadczenia nareszcie doszli i przedstawiciele Komisariatu [Generalnego RP w WM Gdańsku], którzy w rozmowach ze mną podkreślili, że na tego rodzaju wydawnictwo szkoda pieniędzy.

III. RUCH POLITYCZNY.
Organizacje polityczne w okresie sprawozdawczym żadnej działalności nie przejawiły.

IV. POLSKIE ZWIĄZKI I ORGANIZACJE SPOŁECZNE.
W okresie sprawozdawczym odbyło się zebranie [Towarzystwa] Robotników Katolickich. Po przeczytaniu protokołu z ostatniego zebrania, patron Towarzystwa, ks. proboszcz [Teodor] Turzyński zreferował sprawę cmentarza i rozbudowy kościoła parafialnego. Oznajmił, że parafia gdyńska posiada już własny cmentarz, na razie [o powierzchni] 1 000 m? i że w najkrótszym czasie będzie można już chować [zmarłych] na nowym cmentarzu. Sprawa rozbudowy kościoła jest aktualna i po wyborze jednego z projektów przez Komitet Kościelny przystąpi się niezwłocznie do budowy […]. Następnie ks. proboszcz wyjaśnił sprawę Spółdzielni przy Tow[arzystwie]. Robotników Katolickich, Zakupiono mianowicie grunty w Chyloni i to 6 morgów i 100 m?. Po zatwierdzeniu kontraktu nastąpi podział parceli i zaraz będzie można przystąpić do budowy własnych domków mieszkalnych. W dalszym ciągu zakomunikowano, że w Oksywiu zawiązało się również Towarzystwo Robotników Katolickich, do którego przystąpiło już 170 członków W końcu omawiano jeszcze sprawę zakupu sztandaru. W niedzielę, dnia 16 bm., miejscowe Towarzystwo Powstańców i Wojaków [RP] obchodzić będzie uroczystość pięciolecia swej pracy. Dnia 10 czerwca br. odbyło się zebranie Towarzystwa Chór Kościelny im. Św. Cecylii w Oksywiu.
W tygodniu sprawozdawczym odbyło się doroczne zebranie Związku Legionistów Polskich w Gdyni. Po odczytaniu sprawozdania z rocznej działalności Związku, wybrano nowy zarząd w składzie: prezes p[an]. [Stanisław] Szpo-nar [-] naczelnik stacji kolejowej, wiceprezes kpt. Grodzicki, sekretarz Jancer, skarbnik por. Szymański. Omawiano m.in. sprawę budowy Domu Legionowego w Gdyni. Miejscowe Koło Podoficerów Rezerwy [WP] odbyło swe zebranie dnia 5 bm. Po zebraniu powiatowy komendant przysposobienia wojskowego wygłosił krótki referat.

V. SEKTY RELIGIJNE. Sprawozdanie negatywne.

VI. MNIEJSZOŚCI NARODOWE. Ważniejszych przejawów nie było.

VII. RUCH WYWROTOWY. Sprawozdanie negatywne.

VIII. RUCH ZAWODOWY.
Oddział Marynarzy Związku Zawodowego Transportowców nie może przeboleć zmniejszenia się swych wpływów pomiędzy załogami statków polskich, na co silnie wpłynął podział [dokonany] przeze mnie, z pominięciem Związku, zapomóg świątecznych pomiędzy bezrobotnymi marynarzami. Z tego też tytułu postanowił omówić swoje żale i bóle w liście otwartym w stosunku do mnie, rozsyłając go do redakcji miejscowych pism. Te jednakże, nie w obawie represji, ale uważając bezsensowność tego rodzaju listu otwartego, powiadomiły autora, że listu tego rodzaju nie umieszczą. Wobec powyższego list umieszczony został w grudziądzko-bydgoskiej „Pochodni” z dnia 8 czerwca br. w numerach 17 i 18. Treść listu jest tego rodzaju, że komentarzy żadnych nie potrzebuje. W ostatnich czasach Oddział Marynarzy Związku Zawodowego Transportowców złożył skargę na mnie do Prezydenta Miasta Gdyni. Ponieważ moją władzą przełożoną nie jest Prezydent Miasta, a Wojewoda Pomorski, skargę powyższą zwróciłem magistratowi, z tym by pouczył skarżących się, ażeby skierowali swoje zażalenie do Pana Wojewody [Pomorskiego]. Podobnież zwrócił się powyższy Związek do Obwodowego Inspektora Pracy w Wejherowie oraz do Okręgowego Inspektora Pracy w Toruniu, by ci znowu pouczyli mnie o obowiązujących przepisach Stowarzyszenia. Tego rodzaju posunięcia przedstawicieli organizacji najwybitniej świadczą o poziomie umysłowym ludzi stojących na czele organizacji w Gdyni. Odnośnie [do] Zjednoczenia Zawodowego Polskiego, to i w tej organizacji daje się odczuwać dążenie do rozłamu, spowodowanego brakiem odpowiednich ludzi stojących na czele organizacji. [A.] Małecki bowiem pochłonięty [w] NPR robotą wyborczą do Rady Miejskiej, większość dnia spędza w lokalach restauracyjnych i na sprawy organizacji zawodowej czasu nie ma. Sam [Edward] Hetmański sprostać zadaniu nie może, co w konsekwencji powoduje niezadowolenie między członkami organizacji. W ubiegłym tygodniu odbyło się posiedzenie Zarządu Morskiego Instytutu Rybackiego. Na posiedzeniu omawiano sprawy czysto rybackie. Na ogół związki zawodowe mało okazały ruchliwości, a umysły wszystkich zaprzątnięte są wyborami do Rady Miejskiej.

IX. STRAJKI. Sprawozdanie negatywne.

X. STAN BEZPIECZEŃSTWA.
W okresie sprawozdawczym notowano[:] 23 wypadki o przekroczeniu przepisów o ruchu kołowym, 23 wypadki kradzieży, sporządzono 31 doniesień za przekroczenie przepisów sanitarnych, 12 doniesień za opilstwo i zakłócenie spokoju publicznego, 8 za przekroczenie przepisów budowlanych, 6 za niestosowanie się do ustawy przemysłowej oraz 3 za niezameldowanie się.

XI. SYTUACJA NADGRANICZNA. Sprawozdanie negatywne.

XII. SZPIEGOSTWO I DYWERSJA. Sprawozdanie negatywne.

XIII. RÓŻNE.
W ubiegłym tygodniu odbyło się poświęcenie nowego gmachu [Urzędu] Poc[z]towego w Gdyni przy udziale Ministra Poczt i Telegrafów, pana [Ignacego] Boernara oraz Dyrektora [Okręgu] Poczt i Telegrafów w Bydgoszczy p. [Sylwestra] Maciejewskiego. Z dniem 1 czerwca br. utworzono na obszarze powiatu morskiego i m[iasta]. Gdyni Inspektorat Ubezpieczalni Krajowej w Poznanie z siedzibą w Gdyni. Dnia 11 bm. na przejeździe kolejowym przy Wielkim Kacku wpadł pod pociąg motocyklista, niejaki Borys Dichman z Sosnowca, który na skutek silnych obrażeń cielesnych, tego samego dnia zmarł w szpitalu Sióstr Miłosierdzia [Wincentego a Paulo] w Gdyni.

Raport 17. Sprawozdanie za czas od 14 do 20 czerwca 1929 roku

impas wyborczy

W Gdyni trwał impas wyborczy i słaba aktywność polityczna; poprawiły się kwestie pracownicze, narastały zagrożenia sanitarne, a miasto sprawnie obsługiwało wycieczki przy stabilnym bezpieczeństwie.

I. SYTUACJA OGÓLNA.
Kwestia wyborcza do Rady Miejskiej nie uległa od ubiegłego tygodnia większym zmianom. Rokowania prowadzone z Franciszkiem Grzegowskim jak do tego czasu wyników nie dały. Skład listy Zjednoczenia Gospodarczego definitywnie nie został jeszcze ustalony. [Józef] Główczewski zgłosił do Komisji Wyborczej własną listę, składającą się z kilku zaledwie osób. Powiększenie ilości członków Rady [Miejskiej] wprowadziło pewnego rodzaju odprężenie w stan, bądź co bądź, silnie podniecony i ogólnie nieżyczliwie usposobiony do Samorządu Miejskiego. W sprawie robotniczej interwencja Inspektora Pracy również dobrze zrobiła w Łuszczarni [Ryżu]. Z powyższego widać jak ważnym jest rola Inspektora Pracy w kompleksie zagadnień robotniczych w Gdyni. Uważam za swój obowiązek jeszcze raz podkreślić konieczność jak najszybszego utworzenia stanowiska Inspektora Pracy w Gdyni i właściwego obsadzenia tego stanowiska. W dziale sanitarnym znowuż mamy do zanotowania świeży wypadek duru brzusznego na „Budapeszcie”. Dowodzi to niestety, że obawy [Państwowego] Urzędu Bezpieczeństwa [i Porządku Publicznego] przed możnością rozwinięcia się w Gdyni chorób epidemicznych mają swoje uzasadnienie i traktowane być [po] winny realnie. Jeżeli przy obecnie sprzyjającej pogodzie i słońcu ustawicznie pojawiają się wypadki tyfusu, to moim zdaniem należy być przygotowanym na silniejsze rozszerzenie się epidemii w okresach deszczowych, gdy zakażona woda zaskórna napełni sobą studnię, z których wody używa się do potrzeb domowych. Nadesłanie nam aparatu dezynfekcyjnego uważam w chwili obecnej za jedną z najważniejszych konieczności. Sprawa spółdzielczości zmieniła się o tyle, że materiał podany w poprzednim sprawozdaniu uzupełnić mogę wiadomościami, że „Hollandsche Bauten Bank”, za pośrednictwem banków gdańskich, wyraził gotowość dostarczenia kredytów Urzędniczym Spółdzielniom Budowlanym w Gdyni na wybudowanie domów.
Przybyłe w dniu 18 bm. dwie wycieczki Polaków z[e] [Stanów Zjednoczonych] Ameryki, w ogólnej sumie około 300 osób, załatwione zostały dosyć szybko i sprawnie. Moim zdaniem Wydział Turystyczny magistratu o tyle nie zdał życiowego egzaminu, że nie zapewnił grupom, jadącym z Gdyni do Poznania zniżkowych biletów, przysługujących im na podstawie zarządzeń Polskich Kolei Państwowych. W jednym wypadku formalności te przeprowadzać musiałem osobiście, [a] w drugim, gdzie wycieczkowicze, mimo opieki Wydziału Turystycznego, nabyli bilety normalne na Wystawę [Krajową] do Poznania, uważałem za swój obowiązek interweniować, by kasa kolejowa natychmiast zwróciła niesłusznie nadebrane sumy, co też i zostało zrobione. Za nieracjonalne również uważam, by Polacy przybyli z Ameryki, jadący nie do Poznania, a bezpośrednio do Warszawy, czy województw wschodnich, którzy załatwili formalności paszportowe i celne, nie mogli wyjechać przed południem pociągiem pospiesznym do Warszawy, aby zatrzymano ich do godziny 21.40, o co starał się czynić Wydział Turystyczny, a czemu oparłem się stanowczo. Moim zdaniem bowiem nie należy dopuszczać do wytworzenia się tego rodzaju pojęć u członków wycieczek z Ameryki, że mimo wyjścia na ląd o godzinie 6.00 rano podstawiono wagony dopiero o godzinie 21.40. Compa[g]nie Genérale Atlantique i tym razem źle się zaprezentowała: Mimo bowiem zapowiedzianego wejścia statku do portu na godzinę 6.00, przedstawiciele linii zjawili się dopiero o godzinie 8[.00], a zamówieni przez nich numerowi o godzinie 7[.00]. Poza tym w Le H[e]vre na idący do Gdyni statek nie załadowano wszystkie kufry pasażerów. Jest to dowodem, że firma niezbyt troszczy się o swoich pasażerów. Po raz pierwszy Polacy z Ameryki przybyli z Londynu na statku „Polsko-Brytyjskiego Towarzystwa Okrętowego”, płynącym pod banderą polską. Zarówno pasażerowie I, II, [i] III klasy wyrażali się z dużym uznaniem o tej polskiej linii. We wszystkich wychodzących w Gdyni dziennikach przez cały tydzień naprawdę nie ma nic[zego], co by zasługiwało na podkreślenie. W ostatnich dniach zapytywano mnie o zdanie w sprawie założenia w Gdyni nowego pisma. Zająłem stanowisko, że na razie nie widzę celu powiększania ilości wychodzących w Gdyni dzienników. Nie mam bowiem gwarancji, że nowe pismo byłoby lepiej redagowane niż wszystkie cztery dotychczasowe.

III. RUCH POLITYCZNY.
Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem, mimo przysyłania na teren Gdyni swych posłów, nie prowadzi żadnej roboty twórczej. Panowie posłowie w czasie swej bytności w Gdyni nie uważają za obowiązek skomunikować się nawet z oficjalnym przedstawicielem BBWR na Gdyni, p[anem]. dyrektorem [Józefem] Kawczyńskim. Wystarcza im utrzymywanie kontaktu z p[anem]. Delegatem Rządu [Mieczysławem] Bilkiem, który w sprawach politycznych żadnego stanowiska nie zajmuje. Nie będę dalekim od prawdy gdy powiem, że Panowie posłowie [z] BB[WR] robią w Gdyni politykę osób, a nie politykę Bezpartyjnego Bloku [Współpracy z Rządem]. Inne ugrupowania polityczne również nie akcentują swej obecności. […]

IV. POLSKIE ZWIĄZKI I ORGANIZACJE SPOŁECZNE.
[…] W tych dniach odbyły się w Orłowie [Morskim] i Gdyni posiedzenia stałej Komisji Międzyministerialnej ds. rozwoju wybrzeża oraz portu i miasta Gdyni. Dnia 16 bm. odbyło się zebranie plenarne żywotnego Stowarzyszenia Polskiej Młodzieży Męskiej w Gdyni. Nadmorski Klub Motocyklistów w Gdyni [u]rządza co niedzielę i święta pewne imprezy, jak [np.] wyścigi i przejażdżki spacerowe. W dniu 14 bm. udekorowani zostali p[an]. inż. Romuald Pitera śląskim krzyżem za waleczność w Powstaniu Śląskim i brązowym krzyżem zasługi inspektor rybołówstwa p[an]. Augustyn Plichta. Związek Podoficerów Rezerwy [WP] odbył swe zebranie miesięczne w dniu 19 bm. Miejscowe związki sportowe okazują wielką działalność, odbywając stale ćwiczenia w Gdyni i okolicy. Od kilku już dni dokonuje znane przedsiębiorstwo filmowe „Lexfilm” z współpracą „Zjednoczenia aktorów filmowych” zdjęć filmowych do filmu pt. „Pod bandera miłości”.

V. SEKTY RELIGIJNE. Sprawozdanie negatywne.

VI. MNIEJSZOŚCI NARODOWE. Ważniejszych przejawów nie było.

VII. RUCH WYWROTOWY. Sprawozdanie negatywne.

VIII. RUCH ZAWODOWY.
W okresie sprawozdawczym zawodowe związki nie odbyły żadnych zebrań, a zawsze jeszcze zajmują się sprawą wyborów do Rady Miejskiej.

IX. STRAJKI. Sprawozdanie negatywne.

X. STAN BEZPIECZEŃSTWA.
W okresie sprawozdawczym sporządzono[:] 15 doniesień policyjnych za przekroczenie roz[po]rządzeń o ruchu kołowym, 20 za przekroczenie przepisów sanitarnych, 13 doniesień było za opilstwo, 15 wypadków kradzieży, 3 wypadki awantur połączone ze zbiegowiskiem ludzi, wydalono 1 cudzoziemca za nielegalny pobyt w Polsce, przekroczeń przepisów o czasie handlu było 7. W dniu 19 maja br. w godzinach obiadowych wybuchł pożar w baraku drzewnym przy ul. Portowej. Poważniejszych strat nie było, gdyż straż ogniowa w krótkim czasie pożar stłumiła.

XI. SYTUACJA NADGRANICZNA. Sprawozdanie negatywne.

XII. SZPIEGOSTWO I DYWERSJA. Sprawozdanie negatywne.

XIII. RÓŻNE Sprawozdanie negatywne.