Czasopismo poświęcone polskiej kulturze marynistycznej. Musimy dostrzec, że koło każdego z nas przystanęła dziś niewidocznie historia. My uformujemy oblicze przyszłej Polski. My założymy fundamenty pod niepodległość i wielkość naszego narodu. My rozniecimy rozblask symbolicznej latarni morskiej, której światła przedzierać się będą w mroki nieznanej przyszłości.
Oferujemy duży wybór książek z dziedzin takich jak Literatura piękna, Historia, Fantastyka. Również dzieci znajdą tu wiele ciekawych dla młodego czytelnika książek.
Wydawnictwo REGION funkcjonuje głównie na terenie historycznego Pomorza (między dolną Odrą a Wisła, ograniczonego od południa doliną Noteci-Warty a od północy Bałtykiem). W planach jest objęcie działalnością pozostałych terenów na północy i zachodzie Polski, pomorską część Niemiec oraz kraje nadbałtyckie. Już dziś docieramy również do północnej części województw wielkopolskiego i lubuskiego.
Tematyka
Wydawnictwo REGION koncentruje się na dwóch segmentach rynku wydawniczego – turystyce (przewodniki, informatory i mapy) oraz publikacjach regionalnych (etnografia, kultura ludowa i wierzenia, język i historia). Ponadto w niewielkim zakresie prowadzimy działalność usługową na rzecz lokalnych samorządów (publikacje promocyjne, turystyczne i historyczne).
Turystyka
Wydawnictwo we własnym zakresie opracowuje i wydaje PRZEWODNIKI TURYSTYCZNE prezentujące szczegółowo walory turystyczne Pomorza, poświęcone poszczególnym regionom Pomorza jak i mniejszym obszarom (powiatom i gminom). Ponadto, uwzględniając istniejące zapotrzebowanie, zajmuje się TURYSTYKĄ TEMATYCZNĄ – rowerową i historyczną.
Kartografia
Uzupełnieniem serii przewodników są MAPY TURYSTYCZNE opracowywane dla powiatów i gmin lub wybranych obszarów. Mapy zawierają podstawową treść kartograficzną (bez warstwic) uzupełnioną o informacje krajoznawcze (w formie piktogramów). Wydawane przez nas mapy przygotowane są w skali 1:100 000 lub 1:50 000.
Regionalia
Wydawnictwo jest zainteresowane promocją lokalnej pomorskiej kultury. Stąd publikacje zbiorów LEGEND I BAJEK, książek w języku kaszubskim (także podań oraz prozy i poezji), opracowań popularnonaukowych (historycznych, językowych i etnograficznych).
Roman Klebba to inżynier-humanista, obywatel Gdyni, a wcześniej kaszubskiej Nordy, patriota polski w każdym calu, dumny ze swoich tak gdańskich, jak i kaszubsko-polskich korzeni. Jesteśmy przekonani, że lektura jego wspomnień będzie dla każdego czytelnika, nie tylko Kaszuby czy Pomorzanina, a zwłaszcza dla obywateli Gdańska czy Gdyni, niezapomnianym spotkaniem ze światem, który dziś już mało znamy. Jest to dzieło bogate w fakty i refleksje oraz liczne ilustracje, niejednokrotnie rysunki autora, który pisząc tę sagę rodzinną Klebbów i pokrewnych familii niemal na bieżąco projektował i rysował jej szatę graficzną.
Książka przygotowana została na 90. urodziny Gdyni. O każdej prawie gdyńskiej ulicy można opowiadać godzinami i każda taka opowieść jest przyczynkiem do poznawania historii Gdyni. Ma już swój album ulica Świętojańska, teraz przyszła kolej na ulicę 10 Lutego. Książka jest nie tylko szkicem do owej historii, ale także katalizatorem budzącym i przywołującym wspomnienia: a to o pani Sałatowej, dozorczyni w Bankowcu, która sprawowała jednoosobową pieczę nad całą kamienicą oraz lokatorami i po godz. 22 spóźnialskich nie wpuszczała bez gratyfikacji. A to o panu Kaziu, cholewkarzu spod nr 35a, który zimą otwierał kotom okna do piwnicy, by nie marzły, albo o ułaskawionym prezencie – kogucie imieniem Caruso, promenującym na podwórku pod nr 35, o przywożonych przez marynarzy kolonialnych frykasach u p. Ogrodowicza czy Dąbrowskiego, czy lodach u “Pani Puchatkowej”
Album Antoniego Dubowicza jest fotograficznym zapisem pracy pilotów obsługujących żaglowce biorące udział w operacji Gdynia Sails 2014. Autor śledził te wydarzenia z pokładu kutrów pilotowych „Pilot 3” i „Pilot 5”, dokumentując zarówno działania pracowników PUM UniPil Sp. z o.o., jak i wchodzące do Gdyni żaglowce. Atrakcyjność tego albumu polega na tym, że Antoni Dubowicz mógł fotografować te jednostki z perspektywy niedostępnej zwykłemu obserwatorowi – z wód Zatoki. Całość została okraszona barwnym komentarzem Autora, będącym nie tylko pamiętnikiem tamtego wydarzenia, ale także kompendium wiedzy na temat żaglowców biorących udział w Gdynia Sails 2014.
Pieczęć pocztowa to nie tylko datownik, to niekiedy także działanie patriotyczne, miastotwórcze i promocyjne. Tak było w przypadku Gdyni – dla której Poczta Polska przygotowywała specjalne stemple propagandowe, np. „MORZE CIĘ OCZEKUJE, GDYNIA CIĘ WITA”. Pisanie listów i kart powoli zanika, zastępowane przez korespondencję elektroniczną. W zbiorach kolekcjonerów pozostało jednak przepiękne „pocztowe dziedzictwo”, które warto udostępnić szerszej publiczności, bo jest piękne i unikatowe. „Poczta w Gdyni” to książka o historii gdyńskiej poczty od momentu jej powstania w 1825 r., do wybuchu wojny w 1939 r., napisana przez Mirosława Skibniewskiego – kolekcjonera wielokrotnie nagradzanego na ogólnopolskich wystawach filatelistycznych – ostatnio, w październiku 2014 r. w Warszawie. Bogato ilustrowana jest unikatowymi zbiorami autora, na które składają się stemple, karty pocztowe, widokówki.
Gdynia była jednym ze sztandarowych osiągnięć II Rzeczypospolitej. W ciągu zaledwie dwudziestolecia wysiłkiem całego społeczeństwa wieś rybacka stała się największym portem morskim na Bałtyku. Nie byłoby tego miasta, tego portu i tego sukcesu gospodarczego, gdyby nie wszechstronny udział w jego realizacji ludzi związanych z obozem narodowym. Nie było to dla nich łatwe. Od początku istnienia II RP narodowców usiłowano zepchnąć na margines. Po 1926 roku państwo wyraźnie stało się własnością jednej formacji politycznej i nie była to endecja. Z tymi zjawiskami, w mikroskali miasta i regionu, mięliśmy do czynienia także w Gdyni i na Pomorzu Wschodnim.
Międzywojenni endeccy, zwolennicy państwa narodowego i idei Dmowskiego, iż nie ma państwa bez narodu, który jest jego właścicielem i pełni w nim rolę suwerena, dość precyzyjnie identyfikowali swych przeciwników. Byli nimi przede wszystkim żydzi. Jakkolwiek byśmy na to nie patrzyli z dzisiejszej perspektywy, jakkolwiek byśmy tego nie oceniali – żydzi byli przez endeków charakteryzowani jako żywioł wrogi polskiemu państwu narodowemu. Łatwiej to zrozumieć, zważywszy, że stanowili oni wówczas ok. 10-13 proc. ogółu mieszkańców II RP, że konkurowali z Polakami w wielu dziedzinach, a wiele dziedzin – jak np. handel czy niektóre wolne zawody – zdominowali. Charakterystyczne jednak dla polskiego ruchu narodowego było ujmowanie zagadnienia mniejszości żydowskiej nie z pozycji rasistowskich, jak to było w Niemczech czy we Francji, nawet nie z pozycji religijnych, ale z właśnie z pozycji gospodarczych i politycznych, bo widziano w nich konkurencję zarówno w życiu gospodarczym, jak i politycznym. Mówiąc wprost widziano w żydach groźnych konkurentów władztwa w państwie i nad państwem, które – przecież – miało być państwem polskim, a nie polsko-żydowskim. Konflikt ten był wyraźny także na terenie Gdyni, gdzie przybrał postać żądań ograniczenia osadnictwa żydowskiego w mieście i w porcie.
Gdynia i Pomorze Gdańskie o tyle jednak różnią się od reszty terytorium państwa polskiego, choć są oczywiście tereny, które tej różnicy wyraźnie nie potwierdzają, np. Wielkopolska, że zaznacza się tu też ostro konflikt polsko-niemiecki. Drugim zatem przeciwnikiem endeków gdyńskich są Niemcy. W miarę zbliżania się hekatomby roku 1939 ten konflikt narasta i staje się coraz wyraźniejszy, choć do samego końca żydzi zajmują czołowe miejsce jako przeciwnicy gdyńskich endeków i nie jest w stanie tego zmienić nawet szybko narastające zagrożenie ze strony potężniejących niemal z godziny na godzinę Niemiec Adolfa Hitlera.
Wśród przeciwników politycznych narodowcy mają najpierw piłsudczyków, a od drugiej połowy lat 30. na czoło wybijają się ruchy lewicowe, którym przewodzą socjaliści. Terenem społecznym szczególnie ostrej rywalizacji miedzy narodowcami a socjalistami jest środowisko robotnicze. Środowisko drobnych przedsiębiorców, rzemieślników, wytwórców i przedstawicieli wolnych zawodów – lekarze i prawnicy – w zdecydowanej większości opowiadają się po stronie endecji.
Osobną kwestią jest tlący się podskórnie konflikt miedzy napływającymi z głębi Polski, przede wszystkim z Wielkopolski, do Gdyni endekami, czy Polakami w ogóle, a Kaszubami. Ludność kaszubska powoli, ale systematycznie staje się mniejszością, a jej związek z polskością zdaje się rozluźniać. Warto w tym miejscu zauważyć, że trwanie Kaszubów przy polskości było raczej ich trwaniem przy Kościele katolickim. Niemcy, którzy władali tamtym obszarem do 1918 roku byli wszakże protestantami. Nie tyle więc Kaszubi czuli się Polakami, co katolikami. I na tym też – wydaje się – polegał ich zasadniczy związek z polskością.
Studium Petera Senna Motyle dzienne Gdyni. Atlas rozmieszczenia nie posiada odpowiednika w literaturze poświęconej obserwacjom motyli na terenie polskich miast, za wyjątkiem ogólnych opracowań i artykułów w specjalistycznych periodykach. Unikalny charakter tej pracy potęguje jej wymiar edukacyjny, polegający na przedstawieniu zarówno metod obserwacji motyli, jak i odnajdywania ich siedlisk. Bogato ilustrowana pięknymi fotografiami książka zawiera obszerny i jedyny w swoim rodzaju przegląd gatunków motyli występujących na terenie Gdyni.
Gdynia : Wydawnictwo REGION. Zbiór reportaży Stanisława Jankego przedstawia portrety Kaszubów, którzy zginęli na ulicach Gdyni 17.12.1970 roku. Autor przybliża postaci Apolinarego Formeli, Ludwika Piernickiego, Zbigniewa Nastałego i Brunona Drywy (protagonisty filmu Antoniego Krauzego Czarny czwartek). Poznajemy dramatyczne historie zwyczajnych ludzi, którzy padli ofiarą bezlitosnego systemu, nie będąc nawet zaangażowanymi uczestnikami robotniczego protestu. Osobnym bohaterem jest urodzony w Wejherowie Alojzy Doering, szykanowany przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa za udział w manifestacjach w Gdańsku.
Książka omawia dzieje Teatru Muzycznego w Gdyni od jego powstania, pierwszych dyrekcji, przez rozwój placówki i kolejnych dyrektorów. Szczególne miejsce poświęcone jest Danucie Baduszkowej, która w tym teatrze pełniła wszystkie możliwe funkcje – reżysera, kierownika artystycznego, dyrektora naczelnego. To dzięki niej powstało Studio Wokalno-Aktorskie, jej determinacja przyczyniła się do wybudowania dzisiejszej siedziby teatru. Wypracowała również specyficzną linię repertuarową, nie wahała się sięgać po rodzimych autorów.
Grabówek / Małgorzata Sokołowska. – Wydanie II zmienione. – Gdynia : Oficyna Verbi Causa Dzielnica niezasłużenie, ale za to od lat, ma opinię gorszej dzielnicy Gdyni. Ciągle pokutują dawne propagandowe hasła, że to substandard, robotnicza sypialnia. Tymczasem Grabówek od roku 1930 był centrum zawodowego szkolnictwa gdyńskiego, miejscem wielu przedsiębiorstw i sklepów. A i dziś przedstawia się atrakcyjnie. Jest wiele szkół, instytucji kulturalnych, stowarzyszeń, bogate zaplecze sieci handlowych – żyje się tu ciekawie i wygodnie. To wszystko pokazane zostało w bogato ilustrowanym albumie. Rozdział 1 to obszerne i bogato ilustrowane kalendarium dzielnicy od czasów najdawniejszych do roku 2012; rozdział 2 poświęcony jest patronom ulic Grabówka.