W niedzielę policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o to, że podczas meczu piłki nożnej wdarł się na stadion przy ul. Olimpijskiej. Wobec 32-latka zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Za naruszenie przepisów grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
W niedzielę policjanci otrzymali zgłoszenie, że w czasie meczu piłkarskiego mężczyzna dwukrotnie wdarł się na stadion. Pracownicy ochrony przekazali 32-latka funkcjonariuszom, którzy przewieźli go do policyjnej celi. Mundurowi przeprowadzili mężczyźnie badanie alkomatem, które wykazało 3 promile alkoholu w organizmie.
Wczoraj przedstawiono mężczyźnie zarzuty za to, że wdarł się na ogrodzony teren i wbrew żądaniu osób uprawnionych nie chciał opuścić tego miejsca. Zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Za naruszenie przepisów z art. 193 kk grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
Wczoraj funkcjonariusze gdyńskiej drogówki zatrzymali do kontroli kierującego osobowym volkswagenem, który przekroczył dozwoloną prędkość. Policjanci ustalili, że mężczyzna ma cofnięte uprawnienia. Mundurowi wykonali mu badanie alkomatem, 30-latek miał prawie promil alkoholu w organizmie.
Wczoraj około 11.40 funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni zatrzymali do kontroli kierującego osobowym volkswagenem. Powodem kontroli było przekroczenie prędkości o 26 km/h. Policjanci w trakcie kontroli wykonali mężczyźnie badanie alkomatem, które wskazało prawie promil alkoholu w organizmie. Mundurowi przewieźli mężczyznę do komendy, gdzie wykonywali dalsze czynności i ustalenia.
W trakcie pracy funkcjonariusze ustalili, że 30-latek pod koniec marca miał cofnięte uprawnienia do kierowania za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi Komisariat Policji Gdynia Oksywie. Mężczyzna odpowie za niestosowanie się do wyroku sądu oraz kierowanie w stanie nietrzeźwości. 30-latkowi grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat.
Dzięki policjantom z Gdańska i świadkom przestępstwa odpowiedzialności karnej nie uniknie 54-latek z Gdańska, który napadł na 80-latka i ukradł mu pieniądze. Zatrzymany mężczyzna trafił już do policyjnego aresztu. Najprawdopodobniej dziś zostanie doprowadzony do prokuratury i usłyszy zarzut rozboju. Za to przestępstwo grozi 12 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj około godziny 16.00 oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie o napadzie na starszego mężczyznę. Sprawca miał ukraść pokrzywdzonemu pieniądze i uciec. Oficer dyżurny na miejsce pilnie skierował policjantów z referatu wywiadowczego komendy miejskiej oraz policjantów z ogniwa interwencyjnego, jednocześnie cały czas był w kontakcie ze zgłaszającym.
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, w wyniku interwencji zatrzymali 54-letniego mieszkańca Gdańska, przy którym podczas przeszukania znaleźli i zabezpieczyli ukradzione pieniądze.
Podczas wyjaśniania okoliczności tego zdarzenia policjanci dowiedzieli się, że 80-letniego mężczyznę, który wyszedł ze sklepu, zaczepił nieznany mu mężczyzna, który poprosił go o pieniądze na alkohol. Pokrzywdzony odmówił i poszedł w kierunku swojego domu, gdy otwierał drzwi, został napadnięty przez sprawcę, który wykręcił mu ręce i z kurtki ukradł saszetkę z pieniędzmi. Świadkiem zdarzenia był m.in. sąsiad pokrzywdzonego, który od razu pobiegł za sprawcą i poprosił o pomoc przechodniów, którzy zaalarmowali policjantów i uniemożliwili ucieczkę napastnikowi.
54-letni mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Napastnik najprawdopodobniej dziś zostanie doprowadzony do prokuratury i usłyszy zarzut rozboju. Za to przestępstwo grozi 12 lat pozbawienia wolności. Komendant komisariatu będzie wnioskował do prokuratora o to, aby prokurator złożył do sądu wniosek o aresztowanie 54-latka.