Przeniesienie szkoły morskiej do Gdyni

Planowane jest przeniesienie Szkoły Morskiej z Tczewa do Gdyni; ministerstwo rozpocznie wiosną budowę nowego gmachu.

Z Torunia donoszą: Szkoła Morska z Tczewa ma być przeniesiona do Gdyni, gdzie już na wiosnę rozpoczyna się budowa specjalnego gmachu przez Min. Przemysłu i Handlu.

Raport 18. Sprawozdanie sytuacyjne za czas od 21 do 26 czerwca 1929 roku

W Gdyni panowała polityczna stagnacja i niepewność wyborcza; brak aktywności partii, kryzys wśród robotników, przy sprawnej obsłudze wycieczek i stabilnym bezpieczeństwie miasta.

I. SYTUACJA OGÓLNA
Kwestia wyborów do Rady Miejskiej nie została jeszcze definitywnie wyjaśniona. Pertraktacje nie należy uważać jeszcze za zakończone, aczkolwiek złożono dwie listy [wyborcze]: pierwszą z [Józefem] Główczewskim, drugą z [Karolem] Neumannem na czele. Lista pierwsza jest całkowicie kaszubska, lista druga reprezentuje tak zwany blok gospodarczy, któremu patronują, jak już wspomniałem, N[arodowa] P[artia] R[obotnicza] i [Augustyn] Krauze. Lista Zjednoczenia Gospodarczego ma być definitywnie złożona w najbliższych dniach. Stanowisko Magistratu w akcji wyborczej jest żadne. Wyraźnie daje się wyczuwać, że Magistrat traktuje te wybory jako zwykłą formalność, nie przywiązując do nich większej wagi. Jest bowiem przekonany, że wkrótce ukaże się specjalny statut organizacyjny dla Gdyni, według którego kwestia Rady Miejskiej postawioną będzie na zupełnie innej płaszczyźnie. Wiec przedwyborczy, zwołany na niedzielę 23 bm. przez jednego byłego prowodyrów robotniczych i krzykaczy na miejscowym terenie, [a] mianowicie [Ignacego] Sieję, grawitującego ku komunizmowi, nie odbył się z powodu przybycia zaledwie kilku wiecowników. Jest to dowodem, że miejscowi trybuni ludowi przeżyli się i nie mają wpływu na masy. W ostatnich dniach powiadomiono mnie, że i PPS reprezentowana przez Oddział Marynarzy Związku [Zawodowego] Transportowców zamierza złożyć własną listę do Rady Miejskiej.
W sprawie robotniczej ważniejszych zmian nie ma.
Załączony przy niniejszym [sprawozdaniu] Nr 3 Komunikatu Zjednoczenia Zawodowego Polskiego w Gdyni pod nazwą: „Związkowiec” (Nr 1 i 2 przesłałem swego czasu)2 podaje informacje o projektowanym jakoby zorganizowaniu przez transportowców strajku portowego w Gdyni. Wiadomości te uważam za bezpodstawne. Tendencji strajkowych pomiędzy robotnikami nie ma, zwłaszcza przy obecnym bezrobociu.
W dniach 24 i 25 bm. przybyły do Gdyni dwie wycieczki Polaków ze [Stanów Zjednoczonych] Ameryki. Pierwsza w ilości 560 osób to przeważnie [członkowie Towarzystwa Gimnastycznego] „Sokół” z prezesem [dr Teofilem] Starzyńskim na czele, wybierający się do Poznania na zlot, druga w ilości 108 osób, to Zjednoczenie [Polskie Rzymsko-] Katolickie z Chicago. „Sokoli” pociągiem specjalnym przez Bydgoszcz [i] Toruń udali się do Poznania, zaś pozostali członkowie przeważnie skierowali się na Warszawę, skąd [wyruszyli] częściowo do rodzin, częściowo w objazd po Polsce. Sprawy paszportowe i celne załatwiono szybko i sprawnie. Nieuregulowaną jest tylko sprawa cła od przywożonych przez poszczególnych członków wycieczek samochodów własnych. W Gdyni bowiem władze celne żądają złożenia kaucji w wysokości 8 000-10 000 zł, która zostanie zwrócona przy zabraniu z powrotem samochodu. Takie postawienie sprawy przez władze celne wycieczkowicze uważają za krzywdzące dla siebie i moim zdaniem należy znaleźć inne wyjście z [tej] sytuacji. [Skoro] władze administracyjne przez wydawanie numerów próbnych uregulowały kwestie dopuszczenia samochodów amerykańskich do ruchu na drogach publicznych, tak władze celne winny zadowolić się deklaracją prowadzących wycieczkę lub też deklaracją właściciela samochodu, że wywiezie z Polski swój samochód w terminie określonym lub też uiści opłatę celną. Kwestię tę uważam za nader doniosłą.
W dniu 26 bm. miał przybyć do Gdyni Pan Minister Robót Publicznych [Witold Broniewski] o czym Starostwo Grodzkie znowu nie było powiadomione. Uważam, że nie powiadamianie Starostwa o przyjeździe do Gdyni Panów Ministrów może spowodować utrudnienia i narazić Starostwo na zbędne zarzuty. W dziale budowlanym w dalszym ciągu panuje stagnacja, która wprowadza nie tylko masy robotnicze, ale i przedsiębiorstwa budowlane w stan ostrego kryzysu. Ilustracją tego służyć może przetarg na budowę „Domu Marynarza” w Gdyni. Gdy kosztorys budynku według bardzo skromnych obliczeń inż.[yniera]. [Wacława] Tomaszewskiego wynosić winien minimum 220 [tysięcy] zł, cztery firmy budowlane, jakie stanęły do przetargu, złożyły oferty na 208, 209, 209 i 210 tysięcy [zł], przy czym jedna z firm – „Górno-Śląskie Towarzystwo Przemysłowe” – gotowa jest część należności za budowę skredytować na rok, byle tylko otrzymać robotę i zatrudnić swoich ludzi.

II. PRZEGLAD PRASY.
Danych zasługujących na podkreślenie nie ma.

III. RUCH POLITYCZNY.
Żadna z organizacji politycznych nie przejawia inicjatywy w pracy.

IV. POLSKIE ZWIĄZKI I ORGANIZACJE SPOŁECZNE.
Dnia 29 czerwca br. odbędzie się uroczystość poświęcenia sztandaru Towarzystwa Rzemieślników Katolickich w Gdyni.
W dniu 19 bm. odbyło się zebranie miesięczne Związku Podoficerów Rezerwy [Rzeczypospolitej Polskiej]. Na zebraniu brali udział oficer przysposobienia wojskowego oraz przedstawiciele Federacji [Polskich] Związków [Obrońców Ojczyzny].
W ubiegły piątek Gdyński Klub Sportowy urządził pogadankę towarzyską. Poza tym omawiano sprawy poszczególnych zawodów jakie urządza G[dyński] K[lub] S[portowy].
Miejscowa Szkoła Powszechna urządziła w dniu 21 bm. wycieczkę dzieci na P[owszechną] W[ystawę] K[rajową] do Poznania.
W piątek dnia 21 bm. przybył do Gdyni [na VI etap] Międzynarodowy Samochodowy Rajd [Polski], urządzony przez Automobilklub Polski w Warszawie.
W okresie sprawozdawczym odbyło się na wybrzeżu odsłonięcie pierwszego słupa granicznego słowiańszczyzny, postawionego przez Słowiański Związek Młodzieży Wiejskiej. Na uroczystość tę przybyły delegacje Związków Młodzieży Wiejskiej z Czechosłowacji, Bułgarii, Jugosławii, Serbii, Serbów Łużyckich, Rosjan na emigracji i wycieczka czeska, licząca około 100 osób. Przy okazji uroczystości stawiania słupa granicznego zapadła decyzja aby do Panów Prezydentów: Rzeczypospolitej Polskiej i Czechosłowacji oraz króla Serbów, [C]Horwatów i Słoweńców i cara Bułgarii wysłać depesze z wyrazami hołdu i zapewnienia, że [Słowiański] Związek Młodzieży Wiejskiej wiernie służyć będzie interesom swych ojczystych krajów i będzie mocno bronić jedności i całości ziem słowiańskich. W uroczystości brali udział przedstawiciele miejscowych władz i urzędów oraz społeczeństwo.

V. SPRAWY RELIGIJNE. Sprawozdanie negatywne.

VI. MNIEJSZOŚCI NARODOWE.
Ważniejszych przejawów nie było.

VII. RUCH WYWROTOWY. Sprawozdanie negatywne.

VIII. RUCH ZAWODOWY.
W dniu 22 czerwca br. odbyło się zebranie właścicieli autodorożek w Gdyni, podczas którego omawiano tylko sprawy organizacyjne. Między innymi postanowiono założyć telefon obok stacji dworcowej.
Zebranie Towarzystwa Przemysłowców i Samodzielnych Robotników odbyło się w czwartek 20 bm.

IX. STRAJKI. Sprawozdanie negatywne.

X. STAN BEZPIECZEŃSTWA.
W tygodniu sprawozdawczym zanotowano ogółem: 10 wykroczeń policyjnych i wypadków kradzieży, 19 wykroczeń przeciwko naruszeniu przepisów o ruchu kolejowym i samochodowym, 10 przekroczeń przepisów sanitarnych, 8 przekroczeń ustawy przemysłowej, 5 doniesień opilstwa i zakłócenia spokoju publicznego i 16 doniesień o przekroczeniu godzin handlu.

XI. SYTUACJA NADGRANICZNA. Sprawozdanie negatywne.

XII. SZPIEGOSTWO I DYWERSJA. Sprawozdanie negatywne.

XIII. RÓŻNE.
Dnia 19 czerwca br. wybuchł pożar w baraku własności Leona Klina i Ryszarda Kobickiego w Gdyni, przy czym spalił się częściowo dach pokryty papą. Dalszych strat nie było, a barak ubezpieczony [był] na ogólną sumę 20 000 zł.
Tego samego dnia w Łuszczarni Ryżu wydarzył się nieszczęśliwy wypadek, któremu uległ robotnik Bernard Dulka, odniósłszy złamanie lewej nogi.

Raport 19. Sprawozdanie sytuacyjne za czas od 27 czerwca do 10 lipca 1929 roku

sytuacja-w-Gdyni-przed-wyborami

Kampania wyborcza w Gdyni w 1929 r. przebiegała spokojnie, mimo problemów organizacyjnych, złych warunków pracy i ukrywanej sytuacji sanitarnej.

I. SYTUACJA OGÓLNA
W wyborach do Rady Miejskiej złożono 3 listy. Dwie pierwsze omawiałem w poprzednim sprawozdaniu. Trzecią listę złożył Blok Pracy. Przy konstruowaniu tej listy brano pod uwagę by do Rady Miejskiej wprowadzić element inteligentny, nie zakażony partyjniactwem i który by nie traktował spraw miejskich pod kątem widzenia tych, czy innych osób o zawiedzionych ambicjach, czy też nie chciał traktować samorządu miejskiego, jako domeny partii politycznych. Z drugiej strony brano pod uwagę, by Rada Miejska umiała patrzeć na zagadnienie Gdyni jako na zagadnienie ogólnopolskie i pod tym kątem podchodziła do spraw samorządowych. Na tej płaszczyźnie wysiłki Rady Miejskiej połączą się z wysiłkami Rządu, dążącego do rozbudowy zarówno portu, jak i miasta Gdyni. Dlatego też na pierwszych kilkunastu miejscach listy Bloku Pracy umieszczeni zostali przeważnie inteligenci, członkowie lub też sympatycy L[igi] M[orskiej] R[zeczypospolitej] P[olskiej], względnie ludzie innych przekonań politycznych, lecz nie partyjnicy. W kolejności na liście figurują: mecenas [Wiktor] Ro[s]zczynialski, [Józef] Kawczyński – kierownik Oddziału Morskiego [Pomorskiej] Izby Przemysłowo-Handlowej, [Jan] Radtke – były wójt Gdyni, [Bolesław] Nowacki, [Józef] Rataj – prezes [Towarzystwa] Rzemieślników Katolickich, [Stanisław] Szponar – naczelnik stacji, [Mieczysław] Ogrodowski – nauczyciel z Oksywia, [Bolesław] Janicki z Kierownictwa Budowy Portu, [Władysław] Zaleski – dyrektor [firmy] „Boismine”, [Józef] Lewiński – rybak, inż. [Włodzimierz] Pro[c]haska, [Karol] Filar – prezes [Koła] Inwalidów [Wojennych RP], [Leon] Roppel – prezes [Towarzystwa] Pow[s]tańców i Wojaków, [Edward] Kalkstein – kupiec, [Bernard] Dulny – przedsiębiorca budowlany. Skonstruowanie listy w ten sposób wywołało pewnego rodzaju niezadowolenie w obecnych sferach magistrackich. Gdyby bowiem ta lista posiadała większość w Radzie Miejskiej, odpadłaby konieczność wydawania w drodze ustawodawczej specjalnego statutu dla Gdyni i tworzenia komisarycznego zarządu miastem. Ta bowiem Rada Miejska, rozumiejąc intencję Rządu, utworzyłaby zarząd miastem tego rodzaju, jaki by władze centralne sobie życzyły. Obecnie bowiem rządzące czynniki w Magistracie tak nieprzyjaźnie usposobiły do siebie całe społeczeństwo gdyńskie, łącznie nawet z częścią członków Magistratu, że z chwilą dojścia do głosu Rady Miejskiej ich rola byłaby skończona. Co do ustosunkowania się poszczególnych list do siebie, to intencją Bloku Pracy jest, by w agitacji przedwyborczej stosowano walkę o zasady, a nie posiłkowano się napaściami na poszczególne osoby.
W przyszłej Radzie Miejskiej ludzie z różnych list będą bowiem musieli z[e] sobą współpracować. Nie mogą więc przedtem obrzucać siebie błotem. PPS, która w ostatnich dniach przygotowała się do złożenia własnej listy, złożyć jej nie zdążyła, gdyż w dniu, w którym skończył się termin składania list prowodyrzy nie byli obecni w Gdyni. Agitacja przedwyborcza do tego czasu jest stosunkowo nieduża. Odbywają się zebrania poszczególnych stowarzyszeń i organizacji, na których zwolennicy tej, czy innej listy starają się przekonać zebranych o konieczności głosowania na ich listę. Jedynie N[narodowa] P[artia] R[obotnicza] urządziło w ubiegłą niedzielę w Chyloni pod Gdynią […] wiec przedwyborczy przy współudziale posłów [Zygmunta] Chudzyńskiego3 i [Franciszka] Mańkowskiego oraz dyrektora „Roburu” [Karola] Neumanna z listy Nr 2 Bloku Gospodarczego.
Kwestia robotnicza nie polepszyła się. Wstrzymanie robót przy rozbudowie węzła kolejowego, skończenie przez inż. Zbydniowskiego robót ziemnych przy ul[icy]. Mickiewicza zmniejszyło ilość robotników zatrudnionych o circa 800 do 900 osób. Poważniejszych budowli nie rozpoczęto. Układanie bowiem przez Magistrat krawężników na ulicy Starowiejskiej oraz rozpoczęcie wyrabiania w[e] własnym zakresie płyt chodnikowych daje zatrudnienie zaledwie kilkunastu ludziom. W dziale budowlanym prowadzi się w dosyć szybkim tempie budowę Starostwa [Grodzkiego], chłodni i od pewnego czasu dosyć powoli domu kolejowego. Ilość robotników poszukujących pracy jest bardzo duża.
Hotel robotniczy na Grabowie na razie został zamknięty. Wymaga on gruntownego oczyszczenia i zmiany administracji. Dotychczasowy prowadzący hotel, Tyliński, został usunięty. Stwierdzono bowiem, że zaczął uprawiać handel kradzionym węglem oraz w kilku wypadkach namawiał bezrobotnych, by udali się przed Magistrat i urządzili demonstrację z powodu nie dania im pracy. Administrację hotelu prowadził źle.
Pertraktacje Spółdzielni Urzędniczej z senatorem gdańskim [Juliuszem] Jewelowskim odnośnie kupna terenów budowlanych w Małym Kacku weszły w stadium końcowe. Spółdzielnia nabywa 10 000 m2 po cenie 4 zł. Jewelowski życzy sobie otrzymać 25% sumy zaraz, [zaś] resztę zgadza się rozłożyć na 5 lat. W tej kwestii zwołane zostało ogólne zebranie członków Spółdzielni Urzędniczej.
W dziale zaopatrzenia rynku gdyńskiego w artykuły spożywcze zrobiono stosunkowo niewiele. Wprawdzie w ostatnich dniach mleczarnia „Robakowo” założyła swój sklep w Gdyni, ale w stosunku do pojemności rynku jest to zbyt mało. Voelzig z Sopotu, który swego czasu założył oddział w Gdyni, powoli coraz bardziej opanowuje rynek gdyński. Duże powodzenie wykazuje również sklep Warszawskiego Związku Mleczarskiego, który zainteresował się Gdynią jeszcze przed sezonem. Ażeby jednakże całkowicie nasycić rynek gdyński i usunąć dowóz artykułów z terytorium Wolnego Miasta Gdańska pozostaje jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Zwrócić zwłaszcza należy uwagę i poczynić ułatwienia kolejowe dla producentów i drobnych [kupców], którzy codziennie masowo dowożą artykuły spożywcze do Gdańska, Wrzeszcza, Oliwy i Sopotu, by ściągnąć ich do Gdyni. Tym bardziej należało by to uczynić, gdyż są to w większości Polacy zamieszkali w bliższej, czy dalszej okolicy Gdańska.
Przybyłe w międzyczasie wycieczki Polaków ze [Stanów Zjednoczonych] Ameryki załatwione były dosyć sprawnie, szybko i w większości wypadków, wkrótce po wylądowaniu, wyjechały do Warszawy, czy Poznania. Podczas przybycia ostatniej wycieczki w dniu 7 bm. w ilości zaledwie 40 osób zaszedł jednakże na dworcu w Gdyni wypadek kradzieży walizy jednej z pasażerek. Potwierdza to punkt widzenia Starostwa, że miejsce pobytu wycieczki musi być strzeżone przez policję, gdyż zbyt wielu amatorów cudzej własności czeka na sposobność dobrania się do mienia „bogatych Amerykanów”.
W okresie sprawozdawczym z ważniejszych wycieczek przybyłych na teren Gdyni wyliczyć należy: wycieczkę dziennikarzy angielskich, wycieczkę korespondentów pism zagranicznych z Berlina, wycieczkę kupców greckich, kupców i przemysłowców czeskich, wycieczkę inżynierów, profesorów i urzędników czeskich, wycieczkę starostów i szereg innych. Wycieczka dziennikarzy angielskich organizowaną była przez Poselstwo Polskie w Londynie. Natomiast wycieczka korespondentów pism zagranicznych z Berlina organizowana była przez sfery niemieckie do Gdańska, z pominięciem Gdyni. Na turę Berlin-Gdańsk członkowie Związku Korespondentów Pism Zagranicznych w Berlinie, reprezentującego 25 narodowości, otrzymali specjalnie dla nich drukowane bilety kolejowe I klasy. Przybycie tych korespondentów do Gdyni było dla władz gdańskich niespodzianką.
W związku z proklamacją organizacji komunistycznych urządzenia manifestacji w dniu 1 sierpnia br., jako protestu przeciwko z[b]rojeniom, poddano obserwacji działalność Oddziału Marynarzy Związku [Zawodowego] Transportowców w Gdyni. Według programu manifestacje te wyrazić się mają bowiem w powstrzymaniu się od pracy w dniu 1 sierpnia br. Patrząc na całokształt robotniczych zagadnień organizacyjnych w Gdyni uprzytomnić sobie należy, że po strajku jesiennym w porcie, zorganizowanym przez Związek [Zawodowy] Transportowców, cała masa robotnicza, którą obietnicami wciągnięto do tej organizacji odpłynęła z powrotem w kierunku Zjednoczenia Zawodowego [Polskiego]. Ponieważ Zjednoczenie stało na stanowisku lojalnym w stosunku do czynników rządzących i okazywało chęć współpracy, władze administracyjne ustosunkowały się przychylnie do Zjednoczenia Zawodowego [Polskiego] i okazywały mu poparcie. Jednakże przed kilku miesiącami wyczuć się dała pewna po-wściągli[wość] i rezerwa Zjednoczenia w stosunku do władz administracyjnych i szacunku do Rządu. Pewną opozycję wytwarzać zaczął [A.] Małecki, prezes miejscowego Oddziału Zjednoczenia Zawodowego [Polskiego], który w międzyczasie został całkowicie uzależniony od przedstawiciela pracodawców, ściśle mówiąc od przedstawiciela firmy „Robur”, Karola Neumanna4, będącego jednym z opozycjonistów obecnego Rządu. Chcąc w dalszym ciągu trzymać ze Zjednoczeniem wskazywałem na powyższe uzależnienie się organizacji robotniczej od pracodawców posłowi Mańkowskiemu i posłowi na Sejm Gdański [Antoniemu] Lendzionowi. Obaj ci panowie podzielili mój punkt widzenia, że organizacja robotnicza winna być w kontakcie z pracodawcami, jednakże zachować musi całkowitą niezależność od pracodawców i samodzielność w postępowaniu. Zdecydowali więc przenieść Małeckiego do Poznania. Tym niemniej decyzja ta nie została przeprowadzona i Małecki w dalszym ciągu stoi na czele organizacji robotniczej, będąc jednocześnie wykonawcą poleceń pracodawców. Siłą więc rzeczy robotniczej pracy organizacyjnej w ścisłym tego słowa znaczeniu nie ma.
Związek [Zawodowy] Transportowców skupia w sobie zaledwie kilkudziesięciu marynarzy, których reszta miała wejść do Zjednoczenia, jednakże przez Zjednoczenie zorganizowaną nie została i dzisiaj jest poza organizacjami.
Natomiast Zjednoczenie Zawodowe [Polskie] organizacyjnie znajduje się dzisiaj w tej sytuacji, że gdyby przyszli [na] teren Gdyni bojowi przedstawiciele jakiejś innej organizacji robotniczej, Zjednoczenie Zawodowe [Polskie] spotkałby los „murów Jerycha”. Uważam więc, że w interesie Państwa [Polskiego] [na]leży przystąpić do utworzenia na terenie robotniczej organizacji prorządowej, mianowicie Federacji Pracy. Kwestię tę uważam za nader aktualną i ważną. Praktycznie przystąpić by należało do rzeczy w ten sposób, że dwaj, czy trzej robotnicy z tej organizacjiwinni przybyć na teren Gdyni, gdzie ulokowani by byli w firmach, skąd rozpoczęliby pracę organizacyjną pomiędzy robotnikami.

II. PRZEGLĄD PRASY.
Dotychczasowy redaktor „Gazety Morskiej” w Gdyni, [Waldemar] Downarowicz, otrzymał z Poznania wymówienie rozwiązania umowy. W związku z powyższym Downarowicz czyni pewne kroki, by w Gdyni założyć nowe pismo. Akcja jego, moim zdaniem, nie zostanie uwieńczona pomyślnym skutkiem, gdyż Downarowicz nie przedstawia [sobą typu] dziennikarza w ścisłym tego słowa znaczeniu, który by był wszędzie i widział wszystko. Raczej jest to typ pozbawionego większej inicjatywy urzędnika, nie lubiącego zbytnio natężać umysłu, czy też wyszukiwać nowych zagadnień. Sama „Gazeta Morska” nie posiada znaczenia dla wybrzeża polskiego. Zbyt mało bowiem podaje materiału, dotyczącego zagadnień morskich. Najlepiej może kolportowanym jest w Gdyni, a ostatnio i w Pucku, „Dziennik Gdyński”, w którym ostatnio redaktorem odpowiedzialnym został Jan Żyszkowski. Właściciel i wydawca „Dziennika Gdyńskiego”, [Bolesław] Kiełbratowski, jest za mało inteligentnym i zbyt słabo przygotowanym zawodowo na dobrego dziennikarza. Tym niemniej jednak jako solidny człowiek powoli zyskuje sobie uznanie. Gdyby w Gdyni doszło do stworzenia poważnego dziennika, uważam, że nie należałoby [przekreślać] Kiełbratowskiego i jegowydawnictwa, które aczkolwiek redagowane [jest] słabo, jednakże trzyma się i należy przypuszczać, [że] utrzyma się nadal. „Kurjer Gdyński”, „Gazeta Gdyńska” w dalszym ciągu nie wymagają większych rozwiązań. Dział gdyński w „Gońcu Nadwiślańskim” został zlikwidowany na skutek rozejścia się redakcji „Gońca” z prowadzącym ten dział p. [Włodzimierzem] Pełką.

III. RUCH POLITYCZNY.
Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem w dalszym ciągu nie przejawia żadnej inicjatywy i nie utrzymuje kontaktu z przedstawicielem BBWR na terenie Gdyni. Sytuację stara się wykorzystać N[arodowa] P[artia] R[obotnicza] Prawica, która powoli wciska się do organizacji rzemieślniczych, kupieckich i robotniczych, narzucając im swój światopogląd i nastrajając do tworzenia opozycji w stosunku do obecnego Rządu. PPS również na razie nie akcentuje silniej swej obecności na wybrzeżu. Stronnictwo Narodowe w Gdyni nie występuje. Wprawdzie jest pewna grupa zwolenników tej organizacji, tym niemniej jako ludzie przeważnie inteligentni zdają sobie sprawę, że gdzie jak gdzie, ale w Gdyni, która jest dziełem obecnego Rządu nie można temu Rządowi tworzyć opozycji.
Zdaniem moim bezczynność BBWR w Gdyni powinna się skończyć. Gdynia jako taka może być jedną z najsilniej zorganizowanych w Polsce miejscowości stających do harmonijnej współpracy z R[z]ądem.

IV. POLSKIE ZWIĄZKI I ORGANIZACJE SPOŁECZNE.
W niedzielę dnia 30 czerwca br. odbyło się zebranie miesięczne Towarzystwa Powstańców i Wojaków w lokalu [Franciszka] Grzegowskiego. Tego samego dnia odbyło się zebranie [Katolickiego] Stowarzyszenia Polskiej Młodzieży Męskiej [w Gdyni].
W tygodniu sprawozdawczym Towarzystwo Rzemieślników Katolickich [w Gdyni] obchodziło uroczystość poświęcenia swojego sztandaru. W uroczystości brały udział inne towarzystwa i delegacje oraz przedstawiciele władz i urzędów. Po uroczystym nabożeństwie nastąpiło składanie i wbijanie gwoździ pamiątkowych, po czym [odbyły się] liczne przemówienia.
Przy udziale licznie zgromadzonych członków w dniu 4 bm. odbyło się zebranie Związku Podoficerów Rezerwy [Rzeczypospolitej Polskiej]. Między innymi omawiano sprawę jednolitego umundurowania członków. Poza tym wybrano komisję, która w imieniu Związku witałaby większe wycieczki i zjazdy w Gdyni.
W dniu 5 bm. odbyło się zebranie [Kurkowego] Bractwa Strzeleckiego. Na zebraniu omawiano tylko sprawy organizacyjne. W tym samym dniu odbyło swe zebranie Towarzystwo Śpiewacze „Dzwon Bałtycki”. Między innymi omawiano sprawę wzięcia udziału w Okręgowym Zjeździe Śpiewackim w Kartuzach. W dalszym ciągu obrad wybrano nowego sekretarza i skarbnika.
W ubiegłą niedzielę, dnia 7 bm., odbyły się zebrania miejscowego i Koła Inwalidów Wojennych RP oraz Towarzystwa Rzemieślników Katolickich [w Gdyni]. Poza sprawami organizacyjnymi nie omawiano ważniejszych spraw.
Dnia 6 lipca br. na zebraniu Polskiego Czerwonego Krzyża Oddział w Gdyni dłuższy referat o celach i dążeniach P[olskiego] C[zerwonego] K[rzyża] wygłosił delegat z Warszawy p. Podulak. W dyskusji zarząd miejscowy uskarżał się na dość nieprzychylne stanowisko Magistratu Gdyni do zamierzeń PCK. Gdyński Oddział Polskiego Czerwonego Krzyża urządził stację ratowniczą przy łazienkach miejskich. W końcu omawiano sprawy organizacyjne, związane z urządzaniem wielkiego tygodnia Polskiego Czerwonego Krzyża, jaki odbędzie się w Gdyni w dniach od 1 do 8 sierpnia.

V. SEKTY RELIGIJNE. Sprawozdanie negatywne.

VI. MNIEJSZOŚCI NARODOWE. Sprawozdanie negatywne.

VII. RUCH WYWROTOWY. Sprawozdanie negatywne.

VIII. RUCH ZAWODOWY.
Związek Pracowników Kupieckich odbył swoje zebranie. Po odczytaniu protokołu z ostatniego zebrania przystąpiono do sprawozdania z pracy zarządu. Poza tym omawiano inne sprawy organizacyjne.
W dniu 4 lipca br. Cech Malarzy i Lakierników odbył swoje zebranie kwartalne.
W tygodniu sprawozdawczym odbyło się zebranie członków Towarzystwa Urzędników Miejskich w Gdyni. Wobec rezygnacji zarządu dokonano wyboru nowego zarządu. Nowy zarząd wysunął swoje tezy przyszłej pracy. Dnia 9 lipca br. odbyło się zebranie Towarzystwa Drobnych Kupców. Po zagajeniu i odczytaniu komunikatów głównego zarządu z Grudziądza omawiano sprawę kiosków przy ul. Portowej, które Starostwo Grodzkie ostatnio nakazuje [likwidować]. W końcu dłuższe przemówienia na temat wyborów do Rady Miejskiej wygłosił kandydat na radnego z listy Bloku Gospodarczego, p. [Andrzej] Stróżyński.

IX. STRAJKI. Sprawozdanie negatywne.

X. STAN BEZPIECZEŃSTWA.
Czyniąc pewnego rodzaju charakterystykę stanu bezpieczeństwa w Gdyni stwierdzić należy, że wszedł on w pewnego rodzaju skostnienie, przyjmując formę papierowych załatwień. Policja Państwowa dzisiaj nie ingeruje, nie tłumaczy i przedkłada, nie likwiduje pewnych przejawów niepożądanych dla życia zbiorowego, a sporządza na wszystko doniesienie karne, których ilość z każdym miesiącem wzrasta. W drugiej połowie kwietnia [złożono] 166 doniesień karnych, w maju 357, w czerwcu 511, [a] przez 10 dni lipca 197.
Jeżeli stan ten nie ulegnie zmianie to Gdynia osiągnie rekord w nakładaniu kar na mieszkańców, dla których grzywny administracyjne tworzyć mają bardzo poważną kwotę podatkową. Na powyższy nienormalny, według mojego zdania, stan rzeczy zwracam uwagę komisarzowi [Józefowi] Sozańskiemu, który jednakże chce to sprowadzić na grunt osobistej niechęci ku niemu, od czego jestem bardzo daleki i przeciwko czemu muszę się zastrzec.
Moim zdaniem bowiem pisanie papierków do Starostwa w formie doniesień policyjnych nie ukróci masowej kradzieży węgla w porcie, nie ukróci wywożenia nocami śmieci na place niezabudowane i na teren portowy, nie zmniejszy ilości pijanych awanturników na ulicach, nie usunie z ulic Gdyni żebractwa. Komisarz Sozański [po] winien otrzymać od swoich przełożonych władz dyrektywy, że w Gdyni papierki nie wystarczą.
W okresie sprawozdawczym [za]notowano 21 wypadków kradzieży z włamaniem, 4 wypadki sprzeniewierzenia, sporządzono 22 doniesienia policyjne za opilstwo i awantury, 41 za przekroczenie przepisów drogowych i samochodowych, 29 za stan antysanitarny, 21 za przekroczenie przepisów meldunkowych oraz za przekroczenie rozporządzenia, o godzinach handlu. Stwierdzono 1 wypadek nielegalnego przekroczenia granicy, 9 wypadków chodzenia po torach kolejowych, 5 wypadków pobicia i 2 przekroczenie ustawy przemysłowej.

XI. SYTUACJA NADGRANICZNA. Sprawozdanie negatywne.

XII. SZPIEGOSTWO. Sprawozdanie negatywne.

XIII. RÓŻNE. Sprawozdanie negatywne.

Kuter rybacki „Gdynia 66“ wyciągnięty z dna basenu

zatonięty kuter

Kuter „Gdynia 66” zatonął po zderzeniu z krą lodową; załoga ocalała, jednostkę z ładunkiem ryb wydobyto i skierowano do remontu.

Jak już po krotce donosiliśmy, zatonął dnia 15. bm. wieczorem około godz. 18-tej kuter rybacki „Gdynia 66″, który podczas wejścia do basenu Południowego zderzył się z krą lodową, wskutek czego został przedziurawiony i zaczęła się nabierać do niego woda. W ostatniej chwili ku ter zdążył dopłynąć do falochronu i załoga jego, złożona 3 osób wyszła na nabrzeże. Kuter zaś wraz z ładunkiem 760 kg. złowionych ryb zatonął. Właścicielem kutra był rybak Walaszkowski Franciszek. Następnego dnia dźwig pływający Stoczni Gdyńskiej- wyciągnął kuter z dna basenu, który przetransportowany został do stoczni, gdzie będzie remontowany // Gazeta Kaszubska 1935, nr 15, s. 3

Niebezpieczna szajka złodziejska przed Sądem Okręgowym w Gdyni

proces-karny-w-Gdyni

Proces karny w Gdyni przeciw czterem osobom oskarżonym o liczne kradzieże; główni sprawcy skazani na więzienie, dwie kobiety z wyrokiem w zawieszeniu.

Dnia 14. bm. toczyła się przed Sądem Okręgowym w Gdyni rozprawa karna przeciw Kandule Alfonsowi, robotnikowi bez stałego miejsca zamieszkania, Marji Polaszkównie, służącej bez stałego miejsca zamieszkania, Monice Paczkównie, robotnicy bez stałego miejsca zamieszkania, oraz Michałowi Modzielewskiemu, malarzowi, w areszcie śledczym w Wejherowie. Wszyscy wyżej wymienieni stanę li przed sądem, oskarżeni o to, że w Gdyni zabrali z przechowalni magazynu Eksp. Bag. przedmioty wartości 1215 zł, na szkodę Anny Jastrzębskiej. Alfonsowi Kandule akt oskarżenia zarzuca ponadto: 1) że w końcu sierpnia 1934 r. na stacji w Laskowicach zabrał na szkodę osoby o nieustalonem nazwisku walizkę wraz z znajdującemi się w niej kurtką futrzaną, dwoma parami trzewików, parą kaloszy, z koszulami i czapką zimową; 2) że we wrześniu 34 r. w parku w Grudziądzu zabrał na szkodę nieznanej osoby pieniądze w ilości 17 złotych; 3) że w dniu 8 września 34 r. na dworcu w Chełmnie z wagonu Teatru Ziemi Pomorskiej zabrał przedmioty wartości 270 zł, będące własnością Ryszarda Staszewskiego; 4) że w wrześniu 34 r. w Orłowie zabrał Józefowi Kubiakowi trzy pary obuwia; 5) że w wrześniu 34 r. w Wejherowie zabrał Nowickiemu Wiktorowi różne części garderoby; 6) że w wrześniu 34 r. w Wejherowie zabrał Walerjanowi Koszałce płaszcz męski i damski, spodnie i kapelusz; Kuter rybacki „Starnia” uratowany Również Michałowi Modzielewskiemu akt oskarżenia poza pierwszą kradzieżą, zarzuca: 1) że w końcu września 34 r. w Gdyni, wiedząc o tern, że osik. Polaszkówna jest poszukiwana przez władze policyjne jako podejrzaną, ukrył ją w lesie redłowskim a następnie wystarał się dla niej o nocleg w Chylonji w mieszkaniu Łukasiewicza; 2) że przyjął we wrześniu od osk. Polaszkówny w zamiarze sprzedaży medaljonik z łańcuszkiem, bursztynową branzoletkę, dwie bursztynowe rybki, ręcznik i suknię, wiedząc o tern, że przedmioty te pochodzą z kradziży. Sąd po rozprawie wydał następujący wyrok: Kanduła Alfons skazany został na 4 lata więzienia, z tem, że po odcierpieniu kary zostanie umieszczony w zakładzie dla niepoprawnych, ponieważ już pięciokrotnie był karany. Modzielewskiego Michała Sąd ska zał na 1 rok i 3 miesiące więzienia i 300 zł, a po odcierpieniu kary na umieszczenie w zakładzie dla niepoprawnych, ze względu na pięciokrotną już karę. Polaszkównie i Paczkównie wymierzył Sąd po 6 miesięcy więzienia z zawieszeniem kary Pączkównie na przeciąg dwóch lat // Gazeta kaszubska 1935, nr 14, s. 3

Uwaga robotnicy portowi!

Ogłoszenie o terminach wypłat należności urlopowych za 1934 r. dla robotników portowych według firm.

Uwaga robotnicy portowi! Podaje się do wiadomości wszystkim robotnikom portowym, że wypłata należytości urlopowych za rok 1934 odbywać się będzie w Kasie Fun duszu Urlopowego według poniżej podanego planu: Robotnicy zatrudnieni w firmie: Polskarob od 21. do 24, 1. 1935 r. włącznie. Skarbopol 25, 26 i 28. 2. 1935 r, włącznie. Elibor 29. 1. 1935 r. włącznie // Gazeta Kaszubska 1935, nr 17, s. 3

Dalsza rozbudowa portu i miasta Gdyni

W dniu 8-go września br. odbyło się w Gdyni, pod przewodnictwem p. inż. T. Nosowicza, dyrektora departamentu morskiego, posiedzenie stałej komisji i międzyministerjalnej do spraw rozwoju portu i miasta Gdyni


Na posiedzeniu między innymi był obecny wojewoda pomorski p. Lamot. Komisja w wyczerpującej dyskusji ustaliła ostatecznie plan rozmieszczenia gmachu użyteczności publicznej oraz plan regulacji odcinka miejskiego na górach Oksywskich.
Następnie rozpatrywano sprawę kolonji robotniczej, która znajdzie definitywne załatwienie na następnem posiedzeniu, w dniu 19 października br. Referat na ten temat opracuje województwo Pomorskie.

Chłopiec okrętowy złodziejem-włamywaczem na statku

17-letni chłopiec okrętowy przyłapany na kradzieży na statku „Lucy” skazany na 6 miesięcy więzienia i 4 lata poprawczaka.

W dniu 29. ub. m. o godz. 20-tej zatrzymany został Benkowski Gerhard lat 17, chłopiec okrętowy, który o tym czasie usiłował dokonać kradzieży na statku estońskim „Lucy” stojącym w tut. porcie Wymieniony wszedł do kabiny kapitana statku, którą otworzył wytrychem, lecz został zauważony przez załogę, zatrzymany i oddany w ręce policji. Benkowski za powyższe został w dniu 30
ub. m. odstawiony do Sądu Grodzkie go w Gdyni, który po rozpatrzeniu sprawy, biorąc pod uwagę, że był on już karany za kradzieże — Skazał go na 6 mieś, więzienia, oraz po odcierpieniu kary na 4 lata domu poprawczego, następnie został odstawiony
do więzienia w Wejherowie // Gazeta Kaszubska. – 1935, nr 2, s. 3

Weseli golarze

30 grudnia zatrzymano dwóch fryzjerów za opilstwo i zakłócanie spokoju; jeden wybił szybę, po wytrzeźwieniu zostali zwolnieni.

W dniu 30. ub. m. zatrzymany został Reszczyński Franciszek, fryzjer z Obłuża Kolonji i Szymański Albin fryzjer z Gdyni — obaj za opilstwo i zakłócenie spokoju publicznego, ponadto Goszczyński za wybicie szyby w stanie pijanym w oknie składu kolonialnego kupca Rokity w Gdyni, przy ul. Portowej Wymienieni po spisaniu doniesień i wytrzeźwieniu, zostali zwolnieni // Gazeta Kaszubska. – 1935, nr 2, s. 3

FANTASTYCZNY PORT GDYNIA [RAPORT nr 7]

Jak donosi nasz fantastyczny korespondent wiele się dzieje w porcie gdyńskim

powietrzny-transport

GDYNIA 1 lipca 2025 r.

W fantastycznym porcie wre praca. Uruchomiono w ostatnich dniach powietrzny transport ładunków. Może być one realizowany w najtrudniejszych nawet warunkach pogodowych. Co więcej ładunki są w 100 procentach bezpieczne, dzięki nowej formie ochrony, jaką zapewniają Smoki Wawelskie. O tym w poinformujemy dokładniej w jednym z najbliższych fantastycznych raportów.

Donosi Fantastyczny Reporter

FANTASTYCZNY PORT GDYNIA [RAPORT nr 6]

Jak donosi nasz fantastyczny korespondent wiele się dzieje w porcie gdyńskim

GDYNIA 15 grudzień 2025 r.

W fantastycznym Porcie Gdynia wprowadzono nową, niespotykaną w innych portach technologię cumowania statków. Jest ona z ekologiczna i konkurencyjna cenowo. Stanowi tez atrakcję turystyczną ściągającą na nabrzeża gdyńskiego portu tłumy turystów.

Donosi Fantastyczny Reporter

FANTASTYCZNY PORT GDYNIA [RAPORT nr 5]

Jak donosi nasz fantastyczny korespondent wiele się dzieje w porcie gdyńskim

nowoczesne przeładunki w porcie gdynia

GDYNIA 10 grudzień 2025 r.

Dzięki współpracy z kapitanem Nemo w fantastycznym porcie gdyńskim unowocześniono przeładunki wykorzystując najnowsze osiągnięcia bioinżynierii

Donosi Fantastyczny Reporter

FANTASTYCZNY PORT GDYNIA [RAPORT nr 4]

Jak donosi nasz fantastyczny korespondent wiele się dzieje w porcie gdyńskim

nowoczesne przeładunki w porcie gdynia

GDYNIA 10 grudzień 2025 r.

Dzięki współpracy z kapitanem Nemo w fantastycznym porcie gdyńskim unowocześniono przeładunki wykorzystując najnowsze osiągnięcia bioinżynierii

Donosi Fantastyczny Reporter

50-LECIE PORTU GDYŃSKIEGO 1922-1972

Piećdziesięciolecie gdyńskiego portu
50 lat Portu Gdynia

W wewnętrznym kole o średnicy 120 mm panorama portu ze statkami, dźwigami, zabudowaniami. U góry mewy w locie. W szerokim otoku napis 50-LECIE PORTU GDYŃSKIEGO.

Projektował i wykonał Józef Kawecki.

Plakieta wykonana w blasze miedzianej (metaloplastyka) w 1972 r.,
F 180 mm, umieszczona na drewnianej podkładce.
W pionowej osi przewleczona linka do zawieszenia.

Emitent: Zarząd Portu Gdynia.

Istnieje również odmiana plakiety o średnicy 65 mm.

50-LECIE PORTU GDYŃSKIEGO 1922-1972

50-lecie portu Gdynia
50-lecie portu Gdynia

Pośrodku panorama portu ze statkami, dźwigami, zabudowaniami. U góry mewy w locie. Wzdłuż krawędzi napis 50-LECIE PORTU GDYŃSKIEGO 1922- 1972.

Projektował i wykonał Józef Kawecki.

Lany w brązie, w odlewni Zarządu Portu Gdynia w 1972 r., F 68 mm.

Emitent: Zarząd Portu Gdynia.

50-LECIE PORTU GDYŃSKIEGO 1922-1972

50 - lecie portu w Gdyni
50 – lecie Portu Gdynia
50 – lecie Portu Gdynia

Pośrodku panorama portu ze statkami, dźwigami, zabudowaniami. U góry mewy w locie. Wzdłuż krawędzi napis 50-LECIE PORTU GDYŃSKIEGO 1922- 1972.

Projektował i wykonał Józef Kawecki.

Lany w brązie, w odlewni Zarządu Portu Gdynia w 1972 r., F 68 mm.

Emitent: Zarząd Portu Gdynia.