Pilotaż do 1939 r.

W okresie międzywojennym dla‎ ‎wszystkich‎ ‎statków‎ ‎ponad‎ ‎1000‎ ‎TRB‎ ‎pilotaż‎ był obowiązkowy

Przybywający‎ ‎statek winien‎ ‎zatrzymać‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎redzie,‎ ‎w‎ ‎dowolnie‎ ‎wybranym‎ ‎miejscu,‎ ‎możliwie‎ ‎blisko‎ ‎Mola‎ ‎Wschodniego.
Statki‎ ‎wprowadzane‎ były ‎do‎ ‎portu‎ ‎przez‎ ‎pilota‎ ‎rządowego. Odpowiedzialność‎ ‎za‎ ‎manewry‎ ‎statkiem,‎ ‎jak‎ ‎również‎ ‎za‎ ‎sposób‎ ‎użycia‎ ‎tam‎ ‎pomocy‎ ‎holowników,‎ ‎oraz‎ ‎za‎ ‎zacumowanie‎ ‎statków‎ ‎do‎ ‎nadbrzeży‎ ‎spoczywa‎ło ‎wyłącznie‎ ‎na‎ ‎kapitanie‎ ‎statku,‎ ‎który‎ ‎winien‎ ‎postępować‎ ‎zgodnie‎ ‎ze‎ ‎wskazaniami‎ ‎pilota,‎ ‎lecz‎ ‎według‎ ‎własnego‎ ‎uznania‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎sposobu‎ ‎wykonania‎ ‎zaleceń‎ ‎pilota.‎ ‎Holowniki‎ ‎portowe‎ ‎są‎ ‎w‎ ‎wyłącznym‎ ‎zarządzie‎ ‎państwowej‎ ‎administracji‎ ‎portu.

Literatura: Informator portowy GDAŃSK‎ ‎I‎ ‎GDYNIA (urządzenia portowe, plany, opłaty, linje okrętowe), Nakładem ‎Ministerstwa Komunikacji, Warszawa 19‎3‎0.

Robotnicy portowi

Proces kształtowania się grupy zawodowej robotników portowych rozpoczął się w Gdyni od 1924 r.

Początkowo port nie dysponował urządzeniami przeładunkowymi, a wyładunek i załadunek odbywał się ręcznie. Zatrudnieni przy nim robotnicy byli ludźmi przypadkowymi, nie mającymi żadnych kwalifikacji. Grupę tę stanowili głównie Kaszubi zamieszkali w Gdyni i jej najbliższych okolicach. Jeśli zachodziła taka potrzeba korzystano z robotników pracujących w gdańskim porcie.

Po roku 1926 wzrosło zapotrzebowanie na robotników portowych. Zostało ono zaspokojone dzięki przybyciu do Gdyni licznych bezrobotnych. Początkowo byli oni zatrudniani do pracy w porcie przez tzw. przodowników, czyli przedstawicieli pracodawców. Na ilość zatrudnianych pracowników portowych wpływ miały zmiany w wielkości przeładunków. Brak pewności zatrudnienia powodował, że wykwalifikowani robotnicy woleli szukać stałej pracy poza portem.

W 1931 r. Związek Gdyńskich Ekspedytorów portowych wyszedł z inicjatywą rejestracji robotników i wprowadzenie kart, które upoważniały do podjęcia pracy w porcie. Początkowo ustalono limit na 1600 osób podnosząc go sukcesywnie w latach następnych., do około 2700 w 1938 r. Robotnicy, którzy uprzednio pracowali w porcie (przez 3 lata) otrzymali karty portowe. Były one ważne przez rok. Wydawała je Komisja Kwalifikacyjna i były ważne rok. Kara portowa nie gwarantowała pracy a dawało jedynie prawi do jej wykonywania w porcie.

Robotnicy portowi dzielili się na kilka kategorii, przykładowo w 1938 r. wyróżniano grupę: sztauerów (482 osoby); robotników przeładowujących węgiel (643); drewno (270) oraz drobnicę (1320).

W porcie funkcjonowały trzy związki zawodowe zrzeszające robotników portowych. Był to: Związek Zawodowy Pracowników Portowych Zjednoczenia Zawodowego Polskiego, Związek Pracowników Przemysłu Transportowego, Związek Zawodowy Transportowców.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańska i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Tranzyt czechosłowacki przez port gdyński w okresie międzywojennym

W tranzycie idącym w okresie międzywojennym przez porty Polskiego Obszaru Celnego największy udział miała Czechosłowacja

Znaczny eksport i import morski powodował, że o tranzyt czechosłowacki ubiegały się porty włoskie i niemieckie, a w późniejszym okresie również porty Polskiego Obszaru Celnego. W pierwszej połowie lat 20. XX w. największy udział w tranzycie miały porty włoskie. W drugiej położone lat 20. rywalizację z portami włoskimi wygrały porty niemieckie., znacznie zwiększając tranzyt ładunków czechosłowackich przez porty Hamburga i Szczecina.

Początkowo port gdański i gdyński nie brały udziału w tranzycie ładunków czechosłowackich. Pierwszy transport rudy żelaza przez Gdańsk ze Szwecji miał miejsce w 1923 r. Jednak brak w tym porcie odpowiednich urządzeń do przeładunków masowych, a także napięte stosunki polsko-gdańskie sprawiły, że czeska propozycja nie spotkała się z zainteresowaniem gdańskich firm portowych. Podobnie nieudana była próba tranzytu drewna w roku 1924.

Poważniejsza współpraca czechosłowacko – polska rozpoczęła się w 1925 r. Wówczas huty witkowickie wystąpiły do Ministerstwa Komunikacji w Warszawie z propozycją systematycznego sprowadzania ruch żelaza przez port gdański. Począwszy od 1926 r. tranzyt przez port gdański systematycznie wzrastał.

Zmniejszenie tranzytu czechosłowackiego okresie kryzysu spowodowało podjęcie przez Polskę decyzji o powołaniu we wrześniu 1932 r. Przedstawicielstwa Polskich Kolei i Portów Gdyni i Gdańska w Pradze.

Podobnie jak w latach 20. XX w. również i później w tranzycie czeskich dominowały towary masowe. Przede wszystkim ruda żelaza i złom. Ponadto przez porty Gdańska i Gdyni Czechosłowacja sprowadzała: bawełnę, wełnę, gumę, barwniki, skóry, ryż, owoce południowe. W eksporcie przeważały wyroby metalurgiczne, drewno, a w końcu lat 30. XX w. koks.

W porcie gdyńskim dominowały przeładunki tranzytowe (import) łomu, skór surowych, ryżu, bawełny, owoców południowych. Natomiast w eksporcie przeważał tranzyt: celulozy, słodu, wyrobów włókienniczych i skórzanych. W latach 1931-1938 przez port gdański jeśli brać pod uwagę tonaż, przechodziło 2,5 do 5 razy więcej ładunków, niż przez port gdyński.

Sytuacja polityczna w Europie w końcu lat trzydziestych spowodowała znaczny wzrost tranzytu czechosłowackiego przez porty Gdańska i Gdyni. W 1937 r. wzrósł on ponad dwukrotnie w porównaniu z rokiem 1936. Jednak wzrastające zagrożenie ze strony Niemiec zwiększyło zainteresowanie Czechosłowacji tranzytem przez porty Gdyni i Gdańska. Przez pierwsze trzy kwartały 1937 r. tranzyt czechosłowacki utrzymywał się na poziomie 1937 t., w czwartym kwartale, po zagarnięciu Sudetów przez III Rzeszę, nastąpiło jego zmniejszenie. Natomiast po przyłączeniu Zaolzia do Polski spowodowało całkowite załamanie się tranzytu czechosłowackiego . Biorąc pod uwagę cały 1938 r., tranzyt czechosłowacki zmniejszył się w porównaniu z 1937 r. o 15%.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańsk i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Tranzyt jugosłowiański przez port gdyński w okresie międzywojennym

Tranzyt jugosłowiański przechodził przez porty Polskiego Obszaru Celnego jedynie okazjonalnie

Pierwsze próby pozyskania tranzytu jugosłowiańskiego zostały poczynione w końcu 1931 r., nie przyniosły jednak pozytywnych rezultatów. Ponowieniem starań było zawarcie w lipcu 1937 r. polsko-jugosłowiańskiej taryfy wiązkowej oraz powołanie w kwietniu 1938 r. Przedstawicielstwa Polskich Kolei i Portów Gdyni i Gdańska w Belgradzie.

Pierwsze niewielkie zresztą ładunki zaczęły przechodzić przez gdyński port w 1938, było to drewno i zboże.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańsk i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Tranzyt niemiecki przez port gdyński w okresie międzywojennym

Tranzyt niemiecki przechodzący przez porty Polskiego Obszaru Celnego obejmował wymianę handlową między Niemcami a Prusami Wschodnimi

Portem tranzytowym był praktycznie port gdański. Wielkość tranzytu niemieckiego w latach trzydziestych utrzymywała się w granicach 39-58 tys. ton, przeważały w nim płody rolne przesyłane z Prus Wschodnich do Niemiec.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańsk i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Tranzyt rosyjski przez port gdyński w okresie międzywojennym

Przez port gdyński przechodził niewielki tranzyt ze Związku Radzieckiego

Tranzyt rosyjski szedł poprzez Gdańsk gównie do Czechosłowacji, a wysyłany był przez port leningradzki. Jeśli chodzi o rodzaj ładunków, była to przede wszystkim ruda żelaz. W 1930 r. tranzyt ten wynosił 116 tys. ton, w 933 r. było to 22 tys. ton. Począwszy od 1934 r. został przerwany.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańsk i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Tranzyt austriacki przez port gdyński w okresie międzywojennym

Austriacki handel zamorski sporadycznie tylko korzystał z możliwości tranzytu przez port gdyński

Austriacki handel z krajami zamorskimi prawie w całości obsługiwały porty niemieckie i włoskie. Podjęte w maju 1934 r. próby rozmów z Generalną Dyrekcją Kolei Austriackich nie doprowadziły do podpisania polsko-austriackiej taryfy związkowej. w tym samym roku powstało przedstawicielstwo Polskich Kolei i Portów Gdyni i gdańska w Wiedniu. Znikomy tranzyt austriacki, sporadycznie przechodzący przez porty Polskiego Obszaru Celnego w latach 1934 – 1935 wynosił 3,8 tys. ton (śledzie, mąka, tran) i nie miał większego znaczenia, a po przyłączeniu w 1938 r. Austrii do Rzeszy Niemieckiej uległ likwidacji.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańsk i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Tranzyt węgierski przez port gdyński w okresie międzywojennym

Węgry w okresie międzywojennym, korzystały z wielu dróg tranzytowych prowadząc ożywiony handel z krajami zamorskimi

Najważniejszym partnerem Węgier w handlu zagranicznym w okresie międzywojennym były Niemcy. Dodatkowo wielkość tranzytu ograniczyło wprowadzenie w 1931 r. przez Węgry ograniczeń dewizowych.

W lipcu 1931 r. zaczęła obowiązywać taryfa wyjątkowa na ruch tranzytowy między Gdańskiem a portami Dunaju, uzupełniona w 1933 r. W roku 1934 powołano Przedstawicielstwo Polskich Kolei i Portów Gdyni i Gdańska w Budapeszcie. Węgry otrzymały dla swego tranzytu wydzieloną część w Wolnej Strefie w porcie gdyńskim, a jedno z nabrzeży w 1936 r. nazwano węgierskim.

Pomimo starań o pozyskanie węgierskiego tranzytu był on niewielki. Zachowane dane pokazują, że w 1934 r, wyniósł on 15 tys. ton, a w 1935 r. było to 18 tys. ton. Węgry importowały przez Gdańsk i Gdynię: wełnę, pieprz, ryż, tran, złom żelazny a eksportowały czosnek, paprykę, cebulę, kukurydzę, makuchy i cement. Tranzyt węgierski był zróżnicowany co do ilości i rodzaju towarów.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańsk i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Tranzyt rumuński prze przez port gdyński

Drugie miejsce po Czechosłowacji po względem wielkości ładunków tranzytowych, przechodzących przez porty Polskiego Obszaru Celnego zajmowała Rumunia

Historia rumuńskiego tranzytu przez pomorze sięgała lat sprzed I wojny światowej. Bowiem przez Gdańsk przewożono zboże i cukier z terenów Bukowiny i Besarabii. Również po wojnie przez port gdański szły towary rumuńskie. Polska posiadała w okresie międzywojennym wspólną z Rumunią granicę, co ułatwiało przewozy tranzytowe.

Port gdański po raz pierwszy przyjął ładunki tranzytowe z Rumunii w 1924 r., były to wyroby metalurgiczne pochodzące z Wielkiej Brytanii. Rumunia wywoziła tranzytem produkty rolne: pszenicę, żyto, fasolę, groch, kukurydzę, oraz bydło, nabiał, wino, drewno i produkty naftowe, Tranzytem sprowadza a głównie surowce: bawełnę, wełnę, skóry, garbniki, jutę, rudę żelaza oraz wyroby metalurgiczne i maszyny z takich państw jak Wielka Brytania, Szwecja, Norwegia. Towary importowane z Wielkiej Brytanii stanowiły pond 50% rumuńskiego tranzytu idącego przez porty Polskiego Obszaru Celnego.

Tonaż tranzytu rumuńskiego był niewielki, przez porty Gdańska i Gdyni nie był znaczący. jedynie w latach 1936-1937 przekroczył 100 tys. ton. Występujący w 1937 r. spadek tonażu tranzytu przez porty Polskiego Obszaru Celnego był spowodowany zmniejszeniem eksportu drewna do Wielkiej Brytanii, dotychczas dużego jej importera. Także tranzyt zboża zmniejszył się, przejęły go porty rumuńskie oraz porty śródlądowe na Dunaju.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańsk i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie , Gdańsk 1991.

Urządzenia przeładunkowe

Wraz z oddawaniem do eksploatacji nabrzeży i magazynów następowało wyposażanie ich w urządzenia przeładunkowe

Rodzaj i typ urządzeń przeładunkowych dobierano w zależności od przeznaczenia i wymogów wydajności. W tym względzie wykorzystywano doświadczenia innych portów oraz konsultowano zamierzenia z ekspertami zagranicznymi.

Port gdyński wyposażono w różnego rodzaju urządzenia przeładunkowe, dźwigi mostowe, portalowe i półportalowe, pływające, suwnice, urządzenia taśmowe oraz wywrotnice wagonów. Wszystkie o napędzie elektrycznym zostały wyprodukowane w hutach śląskich “Zgoda” i “Pokój”, stocznię gdańską, oraz firmy niemieckie “Bomag”” z Belina, “Dampaagel” z Hamburga i inne. Pierwsze dwa dźwigi w porcie gdyńskim, wykonane zostały przez hutę “Zgoda” i ustawione zostały w 1926 r. na nabrzeżu Szwedzkim. Były to dźwigi mostowe o nośności 2,5 tony każdy i wydajności 60 t/godz. Przeznaczone były do przeładunku węgla.

W 1930 r. port gdyński dysponował 25 urządzeniami przeładunkowymi. Najwięcej urządzeń przeładunkowych zainstalowano w latach 1930-1932 w okresie sportu o wykorzystanie portu gdańskiego, bowiem chciano możliwie szybko wyposażyć port w różnorodne urządzenia, aby móc konkurować z gdańskim portem.

W grudniu 1937 r. wydajność urządzeń przeładunkowych, znajdujących się w porcie przedstawiała się następująco: 2 urządzenia taśmowe do przeładunku węgla; wywrotnice wagonów z bezpośrednim zsypem węgla do ładowni statku, zasobnik z automatyczną wagą. Wśród dźwigów przeważały 2-3 tonowe, których było 29 sztuk, 1,5-tonowe – 18 sztuk, 7 – 7,5 tonowe – 13 sztuk, pozostałe miały nośność 3-6 ton.

Rozwój urządzeń przeładunkowych szedł w kierunku osiągnięcia jak największej wydajności, przy jak najmniejszym zapotrzebowaniu długości nabrzeża dla danego urządzenia Duże nasycenie urządzeń przeładunkowych umożliwiało skoncentrowanie ich przy danym statku.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańska i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Port Drzewny

W latach 1933-1935 z inicjatywy Polskiej Agencji Eksportu Drewna “Paged” wybudowano na przedłużeniu kanału portowego port drzewny , pozostający pod zarządem i eksploatacja tej spółki

Powierzchnia placów składowych tego portu wynosiła 132 tys. m2, co umożliwiało pomieszczenie około 50 tys. m2 drewna, długość nabrzeży wnosiła 637 m, w tym 210 m nabrzeży betonowych. Dea pomosty konstrukcji drewnianej, o długości 160 i 140 m, szerokości 11 m oraz własna bocznica kolejowa ii stacja przetokowa pozwalały na manewrowanie wagonami i szybki przeładunek. Łączna długość torów kolejowych w tym porcie wynosiła 15 k, w tym 7 km torów wąskotorwych.

Urządzenia portu drzewnego pozwalały na jednoczesny załadunek sześciu statków. Roczna zdolność przeładunkowa wynosił 600 tys. m3 drewna. Port drzewny zatrudniał 1/3 robotników portowych.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańska i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Dworzec Morski w porcie gdyńskim

W 1933 r. oddano do użytku Dworzec Morski, zlokalizowany przy nabrzeżu Francuskim, przystosowany do przyjmowania pasażerów, ich bagaży oraz poczty

W budynku mieściło się biuro przedsiębiorstwa Gdynia – Ameryka Linie Żeglugowe, zajmującego się przewozem pasażerów do Ameryki i Palestyny.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańska i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Hojgaard Knut

Kierownik budowy portu z ramienia Konsorcjum dla Budowy Portu w Gdyni.

Był inżynierem o dużym doświadczeniu w budowie portów morskich.

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańska i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Ackerman i Van Haarren

Holenderso-belgijska firma, która podjęła się bagrowania w porcie gdyńskim

Od 1930 r. firma weszła oficjalnie w skład konsorcjum. W umowie zagwarantowano zatrudnienie polskiej kadry technicznej i robotników, z wyjątkiem niezbędnych specjalistów, którzy jeśli zaszła taka potrzeba mogli być sprowadzani z zagranicy.

Literatura: M. Widernik, Porty Gdańska i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Hojgaard i Schultz

Duńska firma z centralą w Kopenhadze wykonująca konstrukcyjne roboty portowe (nabrzeża i falochrony)

Od 1930 r. firma weszła oficjalnie w skład konsorcjum. W umowie zagwarantowano zatrudnienie polskiej kadry technicznej i robotników, z wyjątkiem niezbędnych specjalistów, którzy jeśli zaszła taka potrzeba mogli być sprowadzani z zagranicy.

Literatura: M. Widernik, Porty Gdańska i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.

Wejścia do portu

Port gdyński miał trzy wejścia. Główne przez Kanał Wejściowy do portu wewnętrznego (szerokości 140 m) i dwa oddzielne do basenu Południowego

Literatura: Mieczysław Widernik, Porty Gdańska i Gdyni w życiu gospodarczym II Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1991.